Badminton - ME: Duńczycy tylko w dwóch finałach

Badminton - ME: Duńczycy tylko w dwóch finałach

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 01.05.2021, 21:47

W Kijowie rozegrano półfinały badmintonowych mistrzostw Europy. Częściowo zawiedzeni mogą się po nich czuć kibice duńscy. Dominatorzy naszego kontynentu mają szanse na "tylko" dwa tytuły mistrzowskie, a liczyli na zdecydowanie więcej.

 

Sensacji nie było w singlu panów. Viktor Axelsen, który w tym roku gra najlepiej z wszystkich singlistów świata w dwóch setach pokonał sensacyjnego Kalle Koljonena. Dla Fina sam awans do tego półfinału to absolutnie największy sukces w karierze. Mecz nie był jednostronnym widowiskiem, ale wydaje się, że Duńczyk nie używał w nim wszystkich swoich umiejętności. W drugim półfinale grali dwaj Duńczycy i tu nie było niespodzianki. Wyżej notowany Anders Antonsen pokonał Hansa-Kristiana Vittinghusa w dwóch setach. Dojdzie zatem jutro do finałowego klasyka - i tu naprawdę trudno wskazać faworyta, bo Antonsen jest jedynym, który w tym roku był zdolny pokonać Axelsena.

 

Pokaz siły urządziła dziś Carolina Marin. Hiszpanka nie dała najmniejszych szans na nawiązanie wyrównanej walki Neslihan Yigit. Turczynka w drugim secie wyglądała na kompletnie bezradną i zrezygnowaną. Na drodze po piąty z rzędu tytuł stanie teraz Marin Line Chriestophersen, która pokonała Kirsty Gilmour. Szkotka grała bardzo dobrze w drugim secie, ale było to za mało na awans do finału mistrzostw Europy.

 

Na tym skończyły się wygrane Duńczyków. W grach podwójnych o triumf powalczą inni. W mikście Mathias Christiansen i Alexandra Boeje przegrali i to jak najbardziej zasłużenie z rozstawionymi jedynką Anglikami Marcusem Ellisem i Lauren Smith. Duńczykom brakuje jeszcze sporo do klasy Joachima Fischera Nielsena i Christinny Pedersen, którzy przez ostatnią dekadę rządzili w Europie. I chyba nigdy na ten poziom się nie wespną. Rywalami Anglików w finale będą Rodion Alimov i Alina Davletova, którzy grają w Kijowie turniej życia. Dziś w najdłuższym, najbardziej emocjonującym i zaciętym meczu sesji półfinałowej pokonali Marka Lamsfussa i Isabel Herttrich. W deciderze Rosjanie wygrali 24:22.

 

W deblu pań Dunki szans na złoto pozbawiły Gabriela i Stefani Stoeva. To jednak żadna niespodzianka, bo Bułgarki są najlepsze w Europie, jako jedyne są w stanie nawiązać walkę z rywalkami azjatyckimi. Dziś nie pozostawiły złudzeń Maiken Freuergaard i Sarze Thygesen, gromiąc je w dwóch setach. Teraz spróbują je powstrzymać Chloe Birch i Lauren Smith (jako jedyna ma szanse na dwa złota). Angiuelki w dwóch setach odesłały na najniższy stopień podium Selenę Piek i Cheryl Seinen.

 

Niespodzianką jest z całą pewnością porażka Kima Astrupa i Andersa Rasmussena z Niemcami Markiem Lamsfussem i Marvinem Seidelem. Niespodzianka, ale nie sensacja, bo tak jak i w mikście, tak i w deblu Duńczycy jak na razie nieskutecznie próbują wypełnić dziurę po zakończeniu kariery przez Carstena Mogensena i Mathiasa Boe. O drugie w karierze złoto powalczą Ivan Sozonov i Vladimir Ivanov. Rosjanie zmietli dziś z kortu Marcusa Ellisa i Chrisa Langridge.

 

Wyniki półfinałów

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.