Piłka nożna kobiet: Górnik ogrywa Medyka i wskakuje na pozycję numer trzy w Ekstralidze
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Piłka nożna kobiet: Górnik ogrywa Medyka i wskakuje na pozycję numer trzy w Ekstralidze

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 02.05.2021, 16:00

Za nami pięć z sześciu zaplanowanych spotkań 18. kolejki Ekstraligi kobiet. Mecz na szczycie, w którym liderki z Sosnowca zagrają z TME UKS SMS-em Łódź, zostanie rozegrany w poniedziałek, 3 maja. W weekendowych zmaganiach komplet punktów zgarnęły piłkarki Górnika Łęczna, AZS UJ Kraków, Olimpii Szczecin, GKS-u Katowice oraz AP Lotos Gdańsk. "Górniczki" ograły Medyka Konin i wskoczyły na pozycję numer trzy w ligowej tabeli. Pewnymi spadku z Ekstraligi są już drużyny ROW-u Rybnik i Rolnika Głogówek.

 

Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem weekendowych zmagań na boiskach Ekstraligi kobiet był pojedynek obecnych mistrzyń kraju, piłkarek Górnika Łęczna z utytułowanym Medykiem Konin. Mecz bardzo istotny w kontekście ostatecznych rozstrzygnięć w sezonie 2021/22. Przed tym spotkaniem koninianki zajmowały trzecią lokatę w tabeli, natomiast „Górniczki” ze stratą dwóch punktów do rywalek, plasowały się na miejscu numer cztery. Starcie sąsiadujących ze sobą w ligowej tabeli zespołów zwiastowało wiele emocji. Stawką meczu walka o medale na koniec sezonu. Sobotni pojedynek mocno rozpoczęły piłkarki z Lubelszczyzny. „Górniczki” od pierwszych sekund przejęły inicjatywę na murawie i swoją dominację zdołały przypieczętować już w siódmej minucie. Prowadzenie swojej drużynie dała Ewelina Kamczyk, która precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego pokonała golkiperkę Medyka, Oliwię Szymczak. Dla Kamczyk było to już dwudzieste drugie trafienie w trwającym sezonie Ekstraligi, napastniczka mistrzyń Polski niezmiennie utrzymuje się na pozycji liderki klasyfikacji strzelczyń. W kolejnych minutach zawodniczki z Łęcznej wciąż chętnie atakowały, ale coraz śmielej na boisku czuły się również „Medyczki”. Przyjezdne zdołały doprowadzić do wyrównania w 24. minucie, wykorzystując błąd w rozegraniu popełniony przez miejscowe. Z lewego skrzydła w pole karne dośrodkowała Julia Maskiewicz, z futbolówką minęła się golkiperka Górnika, a do siatki z bliskiej odległości trafiła Alexis Castellano-Mugica. Do przerwy więcej goli na Stadionie Miejskim w Łęcznej już nie padło. Wydawało się, że druga połowa będzie wyrównana, gdyż obu zespołom zależało na zgarnięciu pełnej puli. Tak też było, ale tylko do 76. minuty. Wtedy to znakomity okres gry zaprezentowały „Górniczki”, które w odstępie pięciu minut wbiły rywalkom trzy bramki. Na prowadzenie gospodynie wyprowadziła Nikola Karczewska, a dwie minuty później na 3:1 podwyższyła Patricia Hmirova, wykorzystując nieporozumienie w defensywie Medyka. Mecz zaczął wymykać się koniniankom spod kontroli, a potwierdzeniem tego było trafienie numer cztery, którego autorką w 81. minucie była Emilia Zdunek. Przyjezdne zdołały wprawdzie jeszcze odpowiedzieć, ale na nic więcej podopiecznych trenera Romana Jaszczaka już nie było stać. Medyk Konin przegrał w Łęcznej z Górnikiem 2:4. Oba zespoły zamieniły się miejscami w ligowej tabeli, „Górniczki” wskoczyły na najniższy stopień podium, a koninianki ze stratą jednego oczka zajmują lokatę numer cztery.

 

Piłkarki AZS UJ Kraków do sobotniego starcia z Rolnikiem Głogówek przystępowały po zeszłotygodniowej batalii ze szczecińską Olimpią. „Jagiellonki” rozegrały zacięte spotkanie, w którym obejrzeliśmy aż sześć bramek, ale ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami. Piłkarki z Głogówka otrzymały natomiast solidną lekcję futbolu od TME UKS SMS-u Łódź, ulegając wiceliderkom tabeli 9:0. W sobotnim meczu rozgrywanym w ramach 18. kolejki zmagań w kobiecej Ekstralidze zdecydowanymi faworytkami były przyjezdne, które plasują się obecnie na szóstej lokacie w lidze. Akademiczki z Krakowa swoją wyższość w tym pojedynku zdołały udowodnić. Na stadionie miejskim w Głogówku obejrzeliśmy dość jednostronne zawody. W szóstej minucie rezultat otworzyła Małgorzata Bartosiewcz. W kolejnych minutach „Jagiellonki” dążyły do zdobycia kolejnych goli i ta sztuka krakowiankom się udała. W 25. minucie na 2:0 podwyższyła rozgrywająca niezły sezon w barwach AZS-u, Katarzyna Daleszczyk, a chwilę później trzybramkowe prowadzenie swojemu zespołowi dała Brygida Solawa. W drugiej odsłonie przyjezdne nieco spuściły z tonu, ale wciąż były stroną przeważającą. W 84. minucie ostateczny rezultat meczu na 4:0 ustaliła Justyna Maziarz i to „Jagiellonki” mogły świętować zdobycie kompletu punktów w tym pojedynku. Porażka piłkarek Rolnika Głogówek oznacza, że zespół na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu jest już pewny spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej.

 

Poprzednią kolejkę piłkarki Śląska Wrocław mogą zaliczyć do udanych. Podopieczne trenera Piotra Jagieły przełamały serię czterech meczów bez wygranej, pokonując na własnym boisku bydgoski Sportis. Szczecińska Olimpia stoczyła bój z akademiczkami z Krakowa, ostatecznie remisując 3:3. Zespół z Pomorza pracuje na miano rewelacji rundy wiosennej, prezentując futbol ofensywny, a jedynym mankamentem podopiecznych trenera Adama Gołubowskiego wciąż pozostaje gra w defensywie. W sobotnim spotkaniu obejrzeliśmy tylko jedną bramkę. W 26. minucie miejscowe objęły prowadzenie, wykorzystując stały fragment gry. Z prawej strony boiska w pole karne dośrodkowywała Patrycja Michalczyk, a do siatki wrocławianek trafiła Julia Brzozowska. Ambitny, młody zespół z Dolnego Śląska próbował zniwelować straty, ale w tym meczu grał wyjątkowo nieskutecznie. Komplet punktów zainkasowały piłkarki Olimpii Szczecin, które utrzymały ósmą lokatę w tabeli. Wrocławianki natomiast wciąż plasują się na piątym miejscu.

 

W poprzedniej kolejce rozgrywek piłkarki GKS-u Katowice musiały przełknąć gorycz porażki w starciu z mistrzem kraju, Górnikiem Łęczna. Ekipa z Lubelszczyzny rozbiła katowiczanki 6:1. Punkty straciły również bydgoszczanki, które uległy Śląskowi Wrocław. Faworytkami sobotniego spotkania były przyjezdne, które plasują się dopiero na siódmej lokacie w ligowej tabeli, ale w tym sezonie kilkukrotnie potrafiły „urwać” punkty wyżej notowanym rywalkom. Katowiczanki szybko rozpoczęły strzelnie w tym pojedynku, a właściwie to rozpoczęła je Wiktoria Węglarz, która w dość niefortunny sposób wpakowała futbolówkę do własnej bramki. Mecz toczył się pod dyktando podopiecznych trenera Witolda Zająca, a swoją dominację na murawie piłkarki GieKSy przypieczętowały, dokładając jeszcze trzy trafienia w pierwszej odsłonie. Najpierw w 12. minucie gola na 2:0 zdobyła Kinga Kozak, a tuż przed przerwą prowadzenie podwyższały Klaudia Miłek i Weronika Kłoda. Przyjezdne na drugą odsłonę wychodziły z komfortowym rezultatem, ale ataki zespołu z Katowic nie ustały. Mimo to, katowiczanki nie były już tak skuteczne, jak w pierwszej połowie, ale zdołały dołożyć trafienie numer pięć. Autorką gola była Katerina Vojtkowa, która czujnie zareagowała w polu karnym i dobiła uderzenie Klaudii Maciążki. Piłkarki GKS-u zanotowały pewne zwycięstwo w Bydgoszczy, ogrywając miejscowy Sportis. Trzy punkty wróciły do Katowic.

 

W Gdańsku czekało nas starcie sąsiadujących ze sobą w tabeli drużyn, choć różnica między obiema ekipa wynosi aż dziesięć oczek. Akademia Piłkarska Lotos Gdańsk ugościła na własnym terenie beniaminka z Rybnika. Miejscowe do meczu przystępowały po serii trzech porażek z rzędu i w spotkaniu z ROW Rybnik liczyły na poprawę humorów. Rybniczanki plasują się obecnie na przedostatniej lokacie w ligowej tabeli, a biorąc pod uwagę terminarz, wydaje się, że ROW w najwyższej klasie rozgrywkowej utrzymać się nie zdoła.  Na cztery kolejki przed końcem sezonu Rybnik stracił matematyczne szanse na utrzymanie - tylko wygrana lub remis w tym meczu mogły przedłużyć nadzieje rybniczanek na pozostanie w Ekstralidze. Mecz toczył się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, ulewa towarzyszyła piłkarkom obu zespołów przez całą długość trwania spotkania. Dość długo zapowiadało się na to, że przyjezdne upragniony punkt wywalczą, ale w 80. minucie wszelkich złudzeń ekipę ROW-u pozbawiła Anna Kowalczyk. Zawodniczki z Gdańska objęły prowadzenie i tego prowadzenia do samego końca już z rąk nie wypuściły. Skromne, ale zasłużone zwycięstwo gdańszczanek stało się faktem, a ROW Rybnik musi pogodzić się z faktem, że w Ekstralidze kobiet utrzymać się już nie zdoła.

 

Wyniki:

Górnik Łęczna – Medyk Konin 4:2 (1:1)

Rolnik B. Głogówek – AZS UJ Kraków 0:4 (0:3)

Olimpia Szczecin – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)

Sportis Bydgoszcz – GKS Katowice 0:5 (0:4)

AP Lotos Gdańsk – ROW Rybnik 1:0 (0:0)

 

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu.