NBA: Bucks pokonali Nets w hitowym meczu, dogrywka w Cleveland
Keith Allison

NBA: Bucks pokonali Nets w hitowym meczu, dogrywka w Cleveland

  • Dodał: Łukasz Stopa
  • Data publikacji: 05.05.2021, 09:53

Kilkanaście dni dzieli nas od zakończenia rozgrywek sezonu regularnego ligi NBA. Podczas nocy z wtorku na środę organizatorzy przygotowali siedem spotkań, a najciekawiej zapowiadał się pojedynek Milwaukee Bucks z Brooklyn Nets. Sporo emocji towarzyszyło także rywalizacji Cleveland Cavaliers z Phoenix Suns, gdzie byliśmy świadkami dogrywki.

 

Cleveland Cavaliers – Phoenix Suns

 

Koszykarze Phoenix Suns, którzy w ostatnich dniach zapewnili sobie pierwszy od 11 lat udział w rozgrywkach fazy Play-Off, udali się do stanu Ohio na mecz z Cleveland Cavaliers. Gospodarze tego starcia nie mieli już szans na awans choćby to turnieju Play-In. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej pierwszej kwarty, w której dopiero na jej koniec kilkupunktową przewagę wypracowali sobie faworyzowani zawodnicy Suns. Podczas drugiej odsłony pojedynku Cavs starali się zniwelować stratę i wychodziło im to nawet w dobry sposób (wyszli nawet na prowadzenie), ale końcówka znowu należała do gości. W pierwszej połowie bardzo dobrze prezentował się Devin Booker, który zdobył 21 punktów. Powrót koszykarzy na parkiet lepiej wykorzystali zawodnicy z Phoenix. W pewnym momencie ich przewaga wynosiła dwanaście punktów, ale od tego momentu to Cavaliers wygrali ten fragment gry 18:8 i przed ostatnią kwartą wynik brzmiał 90:88 dla Suns. W czwartej odsłonie meczu obie drużyny nie odpuszczały sobie ani na moment. Walka przed ostatnią syreną była bardzo zacięta, a na 24 sekundy przed końcem na tablicy widniał remis 114:114. Swoją szansę na zwycięski rzut miał wspomniany wcześniej Booker, ale spudłował i wszyscy szykowali się do dogrywki. Dodatkowe pięć minut gry nie miało żadnej historii. O ile przez cały mecz Cavs dotrzymywali tempa swoim rywalom, w dogrywce zupełnie nie stawili się na parkiecie i przegrali ją aż 20:4, a całe spotkanie 134:118.

 

Milwaukee Bucks – Brooklyn Nets

 

Starcie faworytów wschodu do miejsca w wielkim finale było największym hitem, ale nadal bez udziału Jamesa Hardena. Nets udali się do Wisconsin, aby sprawdzić formę Giannisa Antetokounmpo i jego kolegów. Obie drużyny są w górnej połowie tabeli konferencji wschodniej i liczą na potknięcia Philadelphii 76ers, która na chwilę obecną przewodzi stawce. Mecz rozpoczął się od wyrównanej pierwszej kwarty, podczas której małą przewagę mieli gospodarze. W kolejnej odsłonie starcia przewaga Bucks była już nieco bardziej zarysowana i na przerwę schodzili z z zapasem ośmiu punktów. Liderem drużyny był oczywiście wspomniany wcześniej Antetokounmpo (21 punktów), ale wspierał go Jrue Holiday (15 punktów). Po stronie zawodników Nets najlepsi byli Kevin Durant i Kyrie Irving, którzy zdobyli odpowiednio 17 i 14 oczek w pierwszych dwóch kwartach. Przez większą część trzeciej części rywalizacji, mogłoby się wydawać, że obraz gry nie uległ zmianie. Gdy tylko Nets zbliżali się do koszykarzy Bucks, ci natychmiast odskakiwali na kilka punktów. Końcowe sekundy przyniosły jednak odwrócenie tej sytuacji i goście wyszli na prowadzenie za sprawą Irvinga i Blake’a Griffina. Przez pierwsze kilka minut ostatniej kwarty Nets mozolnie powiększali swoją przewagę, ale od stanu 104:104 stracili dziesięć punktów nie zdobywając żadnego i nie mieli już większych szans na powrót do meczu. Ostatecznie Milwaukee Bucks pokonali Brooklyn Nets 124:118.

 

Komplet wyników minionej nocy:

 

Cleveland Cavaliers – Phoenix Suns 118:134 (24:30, 29:29, 35:31, 26:24, 4:20)

Detroit Pistons – Charlotte Hornets 99:102 (28:30, 21:23, 23:25, 27:24)

Milwaukee Bucks – Brooklyn Nets 124:118 (34:33, 32:25, 26:36, 32:24)

Miami Heat – Dallas Mavericks 113:127 (39:30, 15:33, 23:35, 36:29)

New Orleans Pelicans – Golden State Warriors 108:103 (32:34, 24:23, 19:22, 33:24)

Oklahoma City Thunder – Sacramento Kings 99:103 (20:25, 26:31, 23:25, 30:22)

Los Angeles Clippers – Toronto Raptors 105:100 (26:30, 22:24, 34:28, 23:18)

Łukasz Stopa – Poinformowani.pl

Łukasz Stopa

Alpejczyk niepotrafiący jeździć na nartach. Center wśród grupy przedszkolaków. Snookerzysta, który swój atak na maksymalnego brejka zakończył po pierwszej czerwonej. Lubię geografię i kryminały.