Premier League: Manchester United kontra Liverpool. Czas na Bitwę o Anglię
Sean MacEntee/Flickr/CC BY 2.0

Premier League: Manchester United kontra Liverpool. Czas na Bitwę o Anglię

  • Dodał: Rafał Judka
  • Data publikacji: 12.05.2021, 17:27

Piłkarska Anglia spogląda w tym tygodniu tylko w jedno miejsce. Już w czwartek na Old Trafford po raz 207 w historii zmierzą się ze sobą ekipy Manchesteru United i Liverpoolu - dwie najbardziej utytułowane drużyny w Anglii. Nie bez powodu tę rywalizację nazywa się Bitwą o Anglię. Czy oba zespoły zaprezentują nam widowisko godne takiego starcia?

 

Mecz ten powinien się już odbyć. Lecz w niedzielę przed spotkaniem grupa kibiców protestująca przeciwko rządom w klubie rodziny Glazerów wdarła się na boisko i do klubowych budynków. Początkowo godzina pierwszego gwizdka została przesunięta, ale już po kilkudziesięciu minutach było wiadomo, że m.in. z powodu zaburzenia protokołu sanitarnego i względów bezpieczeństwa pierwotny termin meczu musi zostać zmieniony. Sezon zbliża się nieubłaganie do końca, więc i terminów dodatkowych jest jak na lekarstwo. Premier League postanowiła sprawdzić przygotowanie fizyczne piłkarzy Manchesteru United i według nowego kalendarza spotkanie z Liverpoolem ustaliła na czwartek, a co za tym idzie, będzie to trzeci mecz Czerwonych Diabłów w pięć dni.

 

Historia spotkań tych zespołów sięga aż 1894 roku. Od tamtej pory obie ekipy spotkały się już 206 razy we wszystkich rozgrywkach. 81 razy wygrywali gracze z Manchesteru, przy 67 zwycięstwach Liverpoolu. Drużyna z miasta Beatlesów była niekwestionowanym hegemonem ligowych rozgrywek w latach 70. i 80. Lecz w erze Sir Alexa Fergusona Manchester United zdołali prześcignąć rywali w liczbie tytułów mistrzowskich i obecnie prowadzą w tej statystyce 20 do 19. Szala przechyla się w drugą stronę z kolei jeżeli popatrzymy na zdobycze w europejskich pucharach. Liverpool zdobył Ligę Mistrzów (dawniej Puchar Europy) sześciokrotnie, przy zaledwie trzech tytułach United.

 

Sytuacja w tym sezonie w Premier League jest niezwykle emocjonująca. Do pewnego momentu sezonu wydawało się, że Manchester United jest w stanie walczyć o mistrzostwo, ale rozpędzona maszyna Pepa Guardioli wybiła komukolwiek pomysły dogonienia The Citizens w tym roku. Obecnie Czerwone Diabły zajmują drugie miejsce ze spokojną przewagą nad trzecim Leicester w postaci czterech punktów. Jeżeli jeszcze kilka dni temu wydawało się, że natłok meczów zmusi Ole Gunnara-Solskjaera do rotacji w składzie, to przełożenie meczu z The Reds na czwartek wręcz je wymusił. Norweg wypuścił w bój w starciu z Leicester w poniedziałek prawie całkowicie inny skład niż dwa dni wcześniej z Aston Villą. Liverpool z kolei od dawna nie gra już w Pucharze Anglii (odpadli w styczniu właśnie z Manchesterem United), a po porażce z Realem Madryt w ćwierćfinale Champions League drużynie Jurgena Kloppa pozostała już walka o możliwie jak najwyższą lokatę w Premier League. Póki co nie wygląda to dla Niemca i jego zawodników różowo. Liverpool zajmuje aktualnie szóstą pozycję, a do miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów brakuje im aż siedmiu “oczek”.

 

Jeszcze rok temu wydawało się, że The Reds będą głównym faworytem do mistrzostwa, gnani przez motywację dogonienia Manchesteru United w liczbie tytułów ligowych. Jednak ten sezon upłynął im pod znakiem kontuzji. Brak środkowych obrońców odbił się bardzo na wynikach Liverpoolu. Brak lidera zespołu Virgila van Dijka był chyba najbardziej kluczowy. Oprócz Holendra nadal do dyspozycji Kloppa nie są dostępni Joe Gomez i Joel Matip. Pod ich nieobecność jako stoperzy wystąpią najprawdopodobniej nominalny pomocnik Fabinho, oraz sprowadzony zimą ze spadkowicza Bundesligi Schalke - Ozan Kabak. Szansę może również dostać Nathaniel Phillips. Zdecydowanie spokojniejszy może być Solskjaer, który nie będzie mógł skorzystać z Phila Jonesa, który nawet przed kontuzją nie był pierwszym wyborem Norwega oraz z Anthony’ego Martiala.

 

Manchester United przegrał zaledwie raz w ostatnich 15 spotkaniach z Liverpoolem na Old Trafford we wszystkich rozgrywkach. Obecna seria bez porażki trwa już osiem spotkań, od marca 2014 roku. Jeżeli jednak liczyć jedynie mecze Premier League to The Reds przegrali jedynie jedno spotkanie w ostatnich dziewięciu konfrontacjach z Czerwonymi Diabłami. Ostatnio obie ekipy spotkały się dwukrotnie w styczniu. W meczu ligowym obejrzeliśmy wynik bezbramkowy, z kolei w meczu Pucharu Anglii United wygrało 3:2. Czy w czwartek będziemy świadkami powtórki z meczu pucharowego z dużą ilością bramek czy raczej jak w ostatnich meczach ligowych wynik spotkania będzie niski? Pierwszy gwizdek sędziego Anthony’ego Taylora na Old Trafford rozbrzmi o godzinie 21:15.