Giro d'Italia: Gino Mader najlepszy na szóstym etapie

Giro d'Italia: Gino Mader najlepszy na szóstym etapie

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 13.05.2021, 18:11

W ostrymi podjazdami i trudnymi warunkami pogodowymi musieli zmierzyć się cykliści podczas 6. etapu Giro d'Italia. Po samotnej jeździe na ostatnich kilometrach odcinek wygrał Szwajcar Gino Mader (Bahrain).

 

Kolarze mieli dziś do pokonania około 161 kilometrów trasy z Grotte di Frasassi do Ascoli Piceno. Przed metą zawodników czekał 15 kilometrowy podjazd, ale już wcześniej do pokonania były dwie premie górskie:  Forca di Gualdo (2. kategoria) i Forca di Presta (3. kategoria).

 

Na początku etapu trwała zacięta walka o załapanie się do ucieczki. Ostatecznie udało się to szóstce Janssens, Ravanelli, Guglielmi, Cataldo, Mohoric i Mader, po pewnym czasie dołączyli do nich jeszcze Bouchard i Mollema. W najlepszym momencie harcownicy mieli ok. 5 i pół minuty przewagi nad peletonem. Pierwszy podjazd pod Forca di Gualdo spowodował dzielenie się peletonu, przewaga ucieczki spadła też do 5 minut. 

 

Przed kolejnym podjazdem w peletonie zaczęły się kolejne podziały, w gorszej grupie jechał także De Marchi, dotychczasowy lider wyścigu. Już wtedy było wiadomo, że najprawdopodobniej pożegna się po tym etapie z różową koszulką.  

 

W trakcie podjazdu pod Forca di Presta ciekawe rzeczy zaczęły dziać się także w czołówce. Najpierw mocniej zakręcili Mader i Mohorić, na jazdę w duecie nie pozwolili im Mollema i Cataldo, którzy do nich dołączyli. Gdy tylko znów trzeba było się wspinać, Mohorić porzucił pomysł jechania w szpicy, pozostające na prowadzeniu trio miało 2,5 minuty zapasu nad resztą. Wcześniej swoich sił w pościgu próbowali Bettiol, Ciccone i Bardet, ale ich wysiłki spełzły na niczym.

 

Mader, Mollema, Cataldo z dużymi szansami uciekali przez ostatnie kilometry. 3 kilometry przed metą samotnego ataku spróbował Szwajcar Gino Mader, a zrobił to w dobrym momencie, bo wtedy już przewaga trójki topniała, a z goniącej grupy również urywali się kolarze, którzy napędzali pościg. Dwójka kolegów z ucieczki osłabła, a za próbującym swoich sił Szwajcarem goniła mocno zmotywowana grupa, w którem przodował Egan Bernal. Mader jednak nie osłabł na tyle, żeby roztrwonić cały zapas i samotnie przekroczył linię mety. Drugi przyjechał Bernal, trzeci był Daniel Martin. 

 

 

W klasyfikacji generalnej prowadzenie objął Attila Valter, niższe miejsca podium zajmują będący dziś w czołówce Egan Bernal i Remco Evenepoel.