Siatkówka - Wojna pozycyjna: prawa ręka trenera, czyli Michał Kubiak
Daria Janczyk

Siatkówka - Wojna pozycyjna: prawa ręka trenera, czyli Michał Kubiak

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 18.05.2021, 14:45

Przygotowania do Ligi Narodów trwają w najlepsze, a to i tak dopiero początek drogi naszych siatkarzy w tym sezonie. W Rimini czeka ich ostatni poważniejszy sprawdzian przed igrzyskami olimpijskimi. To będzie również czas na kolejną selekcję Vitala Heynena, który musi zrezygnować z kolejnej szóstki zawodników przed wyjazdem do Tokio. Największą rywalizacja zapowiada się na pozycji przyjmujących, ale niektórzy te miejsca mają już zapewnione.

 

Michał Kubiak to jeden z nielicznych, jak i nie jedyny na chwilę obecną pewny wyjazdu do Tokio siatkarz. Kapitan reprezentacji Polski z drużyną był przez wszystkie ostatnie lata świetności. Razem z ekipą Andrei Anastasiego i Stephana Antigi święcił największe sukcesy, a teraz pod wodzą Vitala Heynena wcale się to nie zmieniło. Pochodzący z Wałcza przyjmujący jest dwukrotnym Mistrzem Świata (z 2014 i 2018 roku), posiadaczem złota Ligi Światowej i dwóch brązowych krążków mistrzostw Europy. W swojej karierze zdobył już prawie wszystko, ale brakuje mu tego najważniejszego. Medalu olimpijskiego, najlepiej złotego.

 

Choć większość kibiców zna go jako reprezentanta siatkówki halowej, Kubiak swoją karierę zawodniczą na początku wiązał z plażówką. Jako junior w parze że Zbigniewem Bartmanem wywalczył złoto mistrzostw Starego Kontynentu oraz wicemistrzostwo świata U-18. Jego umiejętności zostały docenione i już w 2004 roku wkroczył na halę, a jego pierwszym klubem był Joker Piła. Grał również w KS-ie Poznań i Politechnice Warszawskiej, ale to w Jastrzębskim Węglu występował najdłużej z plusligowych drużyn. W 2014 roku przyjmujący obrał inną drogę, celując w kluby zagraniczne. Przez dwa sezony reprezentował barwy tureckiego Halkbanku Ankara (z którym zdobył mistrzostwo i wicemistrzostwo kraju) , by później od 2016 roku nieprzerwanie walczyć o najwyższe cele z Panasonic Panthers. W V.League Kubiak jest jednym z najbardziej lubianych i wyróżniających się świetnymi warunkami siatkarzy, a z "Panterami" dwukrotnie świętował mistrzostwo Japonii i dwa razy odbierał srebrny krążek. Tylko w tym sezonie skutecznie atakował 354 razy i 46-krotnie blokował przeciwników. Łącznie zdobył 425 punktów w lidze, co daje mu 15. miejsce w indywidualnej klasyfikacji generalnej.

 

Choć wiadomo, że każdy sportowiec kiedyś karierę zakończy, a kibice muszą się liczyć z taką koleją rzeczy - ciężko jest wyobrazić sobie kadrę bez Michała Kubiaka w składzie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ten sportowiec jest sercem drużyny i nie będzie w tym ani krzty wątpliwości. Przyjmujący odkąd w 2015 roku przejął funkcję kapitana reprezentacji pozostaje jej niekwestionowanym liderem. 33-latek to filar, bez którego potężna budowla mogłaby ucierpieć - jest niezwykle silny mentalnie i właśnie tę siłę czerpią z niego pozostali kadrowicze. Niejednokrotnie było widać różnicę w grze naszej drużyny, kiedy kapitana nie było na boisku. Przykład - rok 2018, mistrzostwa świata i choroba Kubiaka. Okres gorszego samopoczucia kapitana był najtrudniejszą przeprawą dla drużyny Heynena.

Po drugie: ktoś jeszcze pamięta treść SMS-a, jakiego kapitan reprezentacji wysłał do Jerzego Mielewskiego po tym, jak pechowe trzecie miejsce Biało-Czerwonych w Pucharze Świata jako jedyne nie dało awansu na igrzyska? "Ostatni raz odbieram paterę za inne miejsce niż pierwsze". Te słowa dla przyjmującego Panasonic Panthers wciąż są aktualne. Reprezentacja mężczyzn w siatkówce w tym roku celuje bardzo wysoko, a Kubiak mówi o tym otwarcie - stać nas na złoto olimpijskie i jako kapitan zrobi wszystko, by te marzenia spełnić.
Jeśli chodzi o typowanie, czy Michał Kubiak pojedzie na igrzyska - nie ma innej odpowiedzi niż twierdząca. Kapitan daje drużynie nie tylko świetne wsparcie fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne. Można więc powiedzieć, że siatkarz pochodzący z Wałcza w oczach Vitala Heynena miejsce ma w stu procentach zagwarantowane. Rywalizacja na jego nominalnej pozycji będzie się więc toczyła między Bednorzem, Śliwką, Semeniukiem i Fornalem.

 

Zapraszamy Państwa do przeczytania również pozostałych naszych tekstów z cyklu "Wojny pozycyjnej". Na początek na tapet wzięliśmy środkowych. Przybliżyliśmy także sylwetki rozgrywających oraz libero.

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.