Giro d'Italia: Vendrame najlepszy z ucieczki
Dotan Doron / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

Giro d'Italia: Vendrame najlepszy z ucieczki

  • Dodał: Paweł Ukleja
  • Data publikacji: 20.05.2021, 17:38

Andrea Vendrame został zwycięzcą 12. etapu Giro d'Italia w bezpośrednim starciu, pokonując Chrisa Hamiltona. Trzecie miejsce zajął Gianluca Brambilla. To drugie włoskie zwycięstwo w tegorocznej edycji wyścigu.

 

Dwunasty etap Wyścigu Dookoła Włoch to kolejny podczas tej edycji odcinek klasyfikowany jako górski. Na 212-kilometrowej trasie ze Sieny do Bagno di Romagna kolarzy czekały aż cztery premie górskie - po dwie trzeciej oraz drugiej kategorii. Najcięższymi podjazdami, z którymi musieli zmierzyć się zawodnicy były: Passo della Consuma (15,1 km, 6,1%) oraz Passo della Calla (16,2 km, 5,3%). Miejscem, które przewidywano jako kluczowe w kontekście rozstrzygnięć etapowych była jednak wspinaczka pod Passo del Carnaio (11,8 km, 4,3%), której szczyt znajdował się około 10 kilometrów przed końcem. Do mety prowadził już tylko zjazd oraz fragment niewielkiego wypłaszczenia.

W połowie etapu wykrystalizowała się szesnastoosobowa grupa uciekinierów. Byli to: George Bennett (Team Jumbo-Visma), Giovanni Visconti (Bardiani-CSF-Faizane), Gianluca Brambilla (Trek-Segafredo), Diego Ulissi (UAE-Team Emirates), Simone Petilli (Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux), Chris Hamilton (Team DSM), Mikkel Frolich Honore (Deceuninck-Quick Step), Andrea Vendrame (AG2R Citroen Team), Geoffrey Bouchard (AG2R Citroen Team), Simone Ravanelli (Androni Giocattoli-Sidermec), Victor Camepanerts (Team Qhubeka ASSOS), Guy Niv (Israel Start-Up Nation), Dries De Bondt (Alpecin-Fenix), Natnael Tesfatsion (Androni-Giocattoli-Sidermec), Nicolas Edet (Cofidis, Solutions Credits) oraz Vincenzo Albanese (EOLO-Kometa). Spokój peletonu i błyskawicznie rosnąca przewaga szybko ustawiły scenariusz tego etapu - stało się jasne, że do mety dojedzie ucieczka. 

 

Ostatni podjazd dnia uciekinierzy zaczynali z przewagą prawie dwunastu minut nad grupą główną. Wtedy też na czele zaczęło się kotłować. Kilka mocniejszych pociągnięć zdecydowanie podzieliło grupę liderów, na której czele pozostała czwórka Vendrame, Hamilton, Bennett oraz Brambilla. W takim też składzie zameldowali się na szczycie. Trzydzieści sekund za nimi znajdowała się kolejna czwórka, jednak szanse na dogonienie czołówki miała niewielkie. Tymczasem w znajdującym się nadal na podjeździe peletonie na atak zdecydował Giulio Ciccone (Trek-Segafredo), który tym samym zasygnalizował chęć odrobienia strat, które poniósł na wczorajszym etapie. Po chwili do Włocha dołączył jego kolega z zespołu - Vincenzo Nibali, próbując wypracować swojemu kompanowi przewagę nad grupą główną. Próba ta spotkała się jednak ze zdecydowaną reakcją drużyny lidera, która momentalnie narzuciła mocniejsze tempo nie pozwalając odjechać włoskiemu duetowi. 

 

Prowadząca czwórka wspólnie pokonała zjazd i wjechała na ostatnie płaskie kilometry przed finiszem. Konflikt Brambilli i Bennetta o to, kto ma wyjść na zmianę na swoją korzyść obrócili Hamilton oraz Vendrame, którzy korzystając z nieuwagi swoich towarzyszy, ruszyli we dwóch do przodu. Był to skuteczny atak, bowiem Włoch i Nowozelandczyk nie byli już w stanie dogonić uciekającej dwójki. Finisz padł łupem zawodnika AG2R Andrei Vendrame, który dosyć pewnie w bezpośrednim starciu pokonał Chrisa Hamiltona. Na trzecim miejscu etap zakończył Gianluca Brambilla. Żadnemu z faworytów nie udało się oderwać od peletonu i dojechał on do kreski w całości. Liderem pozostał Kolumbijczyk Egan Bernal. 

 

 

Paweł Ukleja – Poinformowani.pl

Paweł Ukleja

Student psychologii, którego zainteresowania wykraczają daleko poza obszar studiów. Od dziecka pasjonat sportu, zwłaszcza skoków narciarskich i kolarstwa szosowego, którymi to zajmuje się na łamach portalu Poinformowani.pl