Formuła 1: trzeci trening w Monako zakończony czerwoną flagą
Alberto-g-rovi, CC BY 3.0 , via Wikimedia Commons

Formuła 1: trzeci trening w Monako zakończony czerwoną flagą

  • Dodał: Michał Doliński
  • Data publikacji: 22.05.2021, 18:41

Po deszczu, który niespodziewanie nawiedził Monako, całe czwartkowe nagumowanie toru zostało zmyte. Temperatura powietrza oraz temperatura toru spadła dając kibicom kolejną niewiadomą jeżeli chodzi o pracę opon w takich warunkach.

 

Jako pierwszy na tor wyjechał Kimi Räikkönen (Alfa Romeo). Jak większość kierowców szukał najlepszego miejsca na dohamowanie przed zakrętem i zbliżania się na bezpieczną odległość do barier. Realizator ułatwiał nam zadanie i przedstawiał, w zwolnionym tempie, jak lewe przednie koło niemalże muska barierę w pierwszym zakręcie na wyjeździe z tunelu.

 

Po piętnastu minutach sesji najszybsze okrążenia notowali kierowcy Ferrari – Charles Leclerc i Carlos Sainz. Jako trzeci, ze stratą 0,9 s, uplasował się Lando Norris (McLaren).

 

Dwadzieścia minut po starcie trzeciego treningu kierowcy Mercedesa wyjechali na miękkich oponach – Valterriemu Bottasowi udało się osiągnąć czas 0,7 s gorszy od aktualnie najlepszego Leclerca, natomiast Lewis Hamilton nie potrafił „złożyć” żadnego szybkiego okrążenia.

 

Nieco lepiej wychodziło to ekipie Red Bull. Maxa Verstappena, na miękkich oponach, dzieliło jedynie 0,1 s, a Sergio Pérez zanotował lepszy czas na pośrednich, niż Bottas na miękkich oponach.

 

Ponownie Hamilton próbował uzyskać swój najlepszy czas – wskoczył na piąte miejsce pomiędzy Sergio Pérezem a Lando Norrisem.

 

Następnie Verstappen poprawił swój czas i „wskoczył” na pierwsze miejsce. Tuż za nim, ze stratą 0,033 s, uplasował się Sainz.

 

Niewiele brakowało aby Lando Norris mocno uszkodził swój bolid w kontakcie z Carlosem Sainzem, do którego doszło pomiędzy nimi zaraz za przedostatnim zakrętem Rascasse.

 

Po krótkiej przerwie odbyły się drugie wyjazdy z alei serwisowej po wymianie opon.

 

Carlos Sainz wywalczył najlepszy czas - 1:11,341.

 

Na torze pojawiła się czerwona flaga. Była ona spowodowana wypadkiem, do którego doszło w sekcji basenowej. Nicholas Latifi (Williams) uszkodził swój bolid zahaczając prawym kołem o bandę. W wyniku tego jego samochód został podbity na krawężniku i wpadł w bandę uniemożliwiając dalszą jazdę. Podobna sytuacja miała miejsce również podczas FP3 w Monako w 2018. Za kierownicą bolidu siedział wtedy Max Verstappen.

 

Po kilku minutowej przerwie potrzebnej na uprzątnięcie uszkodzonego bolidu, kierowcy mogli kontynuować jazdę.

 

Nieprzyjemnie zakończyły się treningi dla Micka Schumachera (Haas). W każdej sesji notował gorsze wyniki od swojego partnera zespołowego - Nikity Mazepina. Dwie minuty przed końcem trzeciego treningu mocno uszkodził swój bolid po kontakcie z barierą obok kasyna. W wyniku tego wypadku ponownie pojawiła się czerwona flaga. Z uwagi na długo trwające prace porządkowe trening został zakończony wcześniej.

 

Tuż przed wypadkiem i do samego końca trwania sesji toczyła się walka pomiędzy Maxem Verstappenem, a obydwoma kierowcami zespołu Ferrari. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej kierowca Red Bulla. Jego partner zespołowy, Sergio Perez, zakończył na 5. miejscu, a rozdzielał ich Valterri Bottas. Dopiero na 7. miejscu trening zakończył drugi kierowca Mercedesa - Lewis Hamilton.