F1 – Grand Prix Monako: zwycięstwo Maxa Verstappena
Morio

F1 – Grand Prix Monako: zwycięstwo Maxa Verstappena

  • Dodał: Kinga Marchela
  • Data publikacji: 23.05.2021, 17:15

Po rocznej przerwie bolidy F1 ponownie zawitały na tor w Monako. W piątym wyścigu sezonu zwyciężył Max Verstappen. Drugi na metę dojechał Carlos Sainz, a tuż za nim znalazł się Lando Norris. 

 

Już przed rozpoczęciem wyścigu pojawiły się niepokojące informacje dotyczące startu Charlesa Leclerca. Zespół Ferrari walczył z czasem, próbując naprawić bolid Monakijczyka. Niestety problemy z uszkodzeniami doprowadziły do tego, że zawodnik musiał rozpocząć wyścig startując z alei serwisowej. Ostatecznie mechanikom Ferrari nie udało się naprawić pojazdu na czas, a Leclerc nie przystąpił do domowego wyścigu. Nie zdecydowano się jednak na przesunięcia na polach startowych, a Pole Position pozostało puste. Pech Monakijczyka był jednocześnie radosną informacją dla startującego z drugiej pozycji Verstappena, dla którego zwiększyły się szanse na wygraną.  

 

Tor w Monte Carlo, najkrótszy i najwolniejszy, jest jednocześnie obiektem, gdzie kierowcom trudno jest wyprzedzać. Dobry start Maxa Verstappena pozwolił Holendrowi utrzymać się na prowadzeniu, trzymając na dystans drugiego Bottasa i trzeciego Sainza. Start wyścigu nie zaowocował więc żadnymi zmianami w klasyfikacji. Swoją pozycję udało się poprawić Fernando Alonso, który podniósł się z 16. pozycji na 14. Słabo prezentujący się w ten weekend Daniel Ricciardo nie popisał się także w wyścigu. Już na samym starcie Australijczyk stracił dwie pozycje, a ostatecznie zakończył wyścig na miejscu dwunastym. 

 

Cały wyścig nie obfitował w manewry wyprzedzania. Verstappen wciąż utrzymywał się na prowadzeniu, wykręcając bardzo dobre czasy i utrzymując Fina pięć sekund za sobą. Przy 30. okrążeniu zawodnicy rozpoczęli zjeżdżanie do alei serwisowej. Wybór padał głównie na opony twarde. Jako pierwszy na pit stop zjechał Lewis Hamilton, któremu założono twardą mieszankę. Brytyjczyk wyjechał z alei serwisowej jako ósmy, za Vettelem i Perezem, niezadowolony z decyzji o tak wczesnej zmianie opon. Okrążenie później na pit stop zjechał także Valtteri Bottas, co nie skończyło się dla niego dobrze. Problem z odkręceniem prawej przedniej opony był katastrofalny w skutkach. Fatalny pit stop zrujnował Bottasowi wyścig, ponieważ kierowca ostatecznie nie wrócił na tor. W międzyczasie szybka zmiana opon Sebastiana Vettela pozwoliła mu wyjechać na piątą pozycję, przed Gaslym i Hamiltonem. Z pewnością był to jeden z lepszych występów Niemca, który utrzymał się na tej pozycji do końca wyścigu. Na 33. okrążeniu do alei serwisowej zjechał także Carlos Sainz, wyjeżdżając za Pereza. Tym samym przez chwilę na prowadzeniu znalazły się dwa Red Bulle.  

 

Na 34. okrążeniu w alei serwisowej zameldował się także Max Verstappen. Bardzo sprawny, zaledwie dwusekundowy, pit stop pozwolił Holendrowi wyjechać na drugie miejsce, za kolegą z zespołu. Na następnym kółku także i Perez zdecydował się na zmianę opon, wyjeżdżając na miejscu czwartym za Sainzem i Norrisem. 

 

Od tamtego momentu nie doszło już do żadnych zmian w klasyfikacji. Max pewnie prowadził, a za jego plecami znajdowali się Carlos i Lando. Niewiele do trzeciego miejsca brakowało Perezowi, jednak ostatecznie Sergio nie był w stanie wyprzedzić Brytyjczyka. 

 

Na 68. okrążeniu w alei serwisowej po raz drugi zameldował się Lewis Hamilton. Brytyjczyk wyjechał z niej na miękkich oponach, ewidentnie z zamiarem walki o punkt za najszybsze okrążenie. Kółko później udało mu się tego dokonać, wykręcając rekordowy czas 1:12:909 i zdobywając dodatkowy punkt.  

 

Jako pierwszy flagę w kratkę ujrzał Max Verstappen, tym samym zostając liderem klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata. Drugi do mety dotarł Carlos Sainz, a na trzecim miejscu znalazł się jego dawny kolega z drużyny - Lando Norris. W klasyfikacji konstruktorów, o jeden punkt przed Mercedesem, znalazł się zespół Red Bulla. Na trzecim miejscu wciąż plasuje się McLaren.