Giro d'Italia: niesamowity Bernal odjeżdża rywalom
filip bossuyt from Kortrijk, Belgium, CC BY 2.0 , via Wikimedia Commons

Giro d'Italia: niesamowity Bernal odjeżdża rywalom

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 24.05.2021, 16:08

Nie ma mocnych w tegorocznym Giro na Egana Bernala (Ineos Grenadiers). Kolumbijczyk w pięknym stylu wygrał skrócony 16. etap Wyścigu Dookoła Włoch i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

 

Ten etap miał wyglądać inaczej, ale niekorzystne warunki atmosferyczne zmusiły organizatorów do zmiany trasy. Wypadły dwie wspinaczki: Passo Fedaia i Passo Pordoi, a etap został skrócony do 155 km. Kolarze mieli więc do pokonania dwie wspinaczki: zaraz po starcie La Crosetta i w końcówce Passo Giau, którego szczyt znajdował się 18 km przed metą w Cortnie d'Ampezzo.

Wielu zawodników chciało znaleźć się w odjeździe. Na pierwszej premii górskiej od peletonu oderwała się spora grupa, w której byli m.in. Joao Almeida (Deceuninck - Quick Step) i Daniel Martin (Israel Start-up Nation). Następnie z przodu było sześciu kolarzy: Joao Almeida, Gorka Izagirre (Astana – Premier Tech), Antonio Pedrero (Movistar Team), Vincenzo Nibali, Amanuel Ghebreigzabhier (Trek Segafredo) oraz Davide Formolo (UAE Team Emirates). W peletonie pracowała ekipa Ineos Grenadiers, a później wspomogła ją drużyna EF Education - Nippo i spowodowało to, że przewaga ucieczki nie była duża. Na pierwszej premii górskiej najlepszy był Geoffrey Bouchard (AG2R Citroen Team) i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej.

 

Z peletonu dość wcześnie odpadł Remco Evenepoel (Deceuninck - Quick Step) i stracił szanse na dobry wynik. Na Passo Giau najdłużej z przodu utrzymywali się Davide Formolo i Antonio Pedrero (Movistar), a następnie Hiszpan odjechał od Włocha. z grupy faworytów ruszył lider Egan Bernal (Ineos Grenadiers), minął rywali i wypracował sobie sporą przewagę. Ze stratą 30 sekund do Kolumbijczyka jechał Damiano Caruso (Bahrain Victorious), a trochę więcej tracił Romain Bardet (Team DSM).

 

Egan Bernal wjechał samotnie na metę i umocnił się na prowadzeniu w wyścigu. Na zjeździe Romain Bardet dojechał do Damiano Caruso i obaj przyjechali ze stratą 27 sekund. W kolejnej grupce przyjechali Hugh Carthy (EF Education - Nippo), Joao Almeida i Giulio Ciccone (Trek Segafredo). W klasyfikacji generalnej Caruso awansował na drugie miejsce, a trzeci jest Hugh Carthy.