Giro d'Italia: Daniel Martin najlepszy podczas 17. etapu
Richard Masoner/Wikimedia Commons

Giro d'Italia: Daniel Martin najlepszy podczas 17. etapu

  • Dodał: Kacper Tyczewski
  • Data publikacji: 26.05.2021, 17:20

Daniel Martin (Israel Start-Up Nation) po całodniowej ucieczce wygrał 17. etap Giro d'Italia. Drugie miejsce zajął Joao Almeida, a trzecie Simon Yates (Team BikeExchange). Pierwszy raz podczas trwania wyścigu słabość pokazał Egan Bernal (INEOS Grenadiers).

 

Po ostatnim dniu przerwy na kolarzy znów czekał bardzo trudny etap. Na 193 kilometrach organizatorzy usytuowali trzy górskie, w tym dwie pierwszej kategorii na ostatnich 50 kilometrach. Były to wspinaczki pod Passomdi San Valentino (15.1 km, 7.6%) oraz Sega di Ala (11.3 km, 9.7%), na szczycie której usytuowano metę dzisiejszego odcinka.

W czasie trwania etapu uformowała się duża, dziewiętnastoosobowa ucieczka, w której jechali między innymi: Gianni Moscon (INEOS Grenadiers), Daniel Martin (Israel Start-Up Nation), Jan Hirt (Intermarche - Wanty - Gobert Materiaux) oraz Luis Leon Sanchez (Astana-Premier Tech). Ich najwyższa przewaga wynosiła blisko sześć minut, która zaczynała się zmniejszać po około 80 kilometrach etapu. W czasie podjazdu pod Passo di San Valentino w ucieczce zaczęło dochodzić do selekcji, co spowodowało, że na szczycie góry z przodu jechało już tylko czterech zawodników. Byli to: Gianni Moscon, Daniel Martin, Geoffrey Bouchard (AG2R Citroen Team) oraz Antonio Pedrero (Movistar). Na tej wspinaczce na czoło peletonu wyszła ekipa BikeExchange z Mikelem Nieve na czele, na skutek czego podczas wjazdu na premię górską uciekinierzy mieli już tylko dwie i pół minuty przewagi. Podczas zjazdu z Passo di San Valetino w grupie faworytów doszło do kraksy, wskutek której straty poniósł Giulio Ciccone (Trek-Segafredo). Włoch przed etapem zajmował szóstą lokatę w klasyfikacji generalnej. Razem z nim ucierpiał także Remco Evenepoel, który z kolei bardzo długo powracał na rower i z trudem ruszył dalej. 

 

W tym samym czasie powiększyła się pierwsza grupa. Dołączyli do niej Simone Ravanelli (Androni Giocattoli - Sidermec) i Giovanni Carboni (Bardiani-CSF-Faizane). U podnóża wspinaczki pod Sega di Ala do grupy faworytów powrócił Giulio Ciccone. Na tej górze jako pierwszy z ucieczki zaatakował Daniel Martin. W międzyczasie z peletonu odpadali Ciccone oraz Aleksandr Własow (Astana-Premier Tech). Później wskutek mocnego tempa nadanego przez Jonathana Castroviejo (INEOS Grenadiers) z grupą faworytów pożegnali się także Romain Bardet (Team DSM) i Hugh Carthy (EF Education-Nippo). Na 3,5 kilometra przed metą atak przeprowadził Simon Yates (Team BikeExchange). Za nim zdołali się utrzymać tylko Egan Bernal (INEOS Grenadiers), Daniel Felipe Martinez (INEOS Grenadiers) i Joao Almeida (Deceuninck-Quick Step). Chwilę później Yates oraz Almeida zostawili z tyłu Bernala i Martineza. Dla lidera wyścigu był to dopiero pierwszy kryzys podczas rywalizacji we Włoszech.

 

Na ostatnim kilometrze Portugalczyk zostawił z tyłu Brytyjczyka, ale nie udało mu się dogonić Daniela Martina. Ostatecznie to Irlandczyk jako pierwszy dojechał do mety etapu. Almeida stracił do niego 13 sekund, a Yates pół minuty. Z kolei Eganowi Bernalowi dotarcie do linii mety zajęło blisko półtora minuty dłużej niż Martinowi. W klasyfikacji generalnej oczywiście dalej prowadzi Kolumbijczyk. Dzięki świetnej jeździe na trzecią pozycję awansował Simon Yates. Wiceliderem wyścigu pozostał Damiano Caruso (Bahrain-Victorious), który do mety dojechał razem z Bernalem.

Kacper Tyczewski – Poinformowani.pl

Kacper Tyczewski

W redakcji od stycznia. Kochający wiele sportów. Na stronie zajmuję się piłką nożną, każdą odmianą kolarstwa, skokami narciarskimi, lekkoatletyką, pływaniem, bobslejami, skeletonem, skokami do wody oraz dartem.