Lekkoatletyka - DME: Polska wiceliderem po pierwszym dniu

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 29.05.2021, 20:00

W sobotę rozpoczęły się Drużynowe Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce. W Chorzowie mistrzowskiego tytułu Superligi bronią Biało-Czerwoni, którzy przed dwoma laty zdobyli złoty medal. W pierwszym dniu zawodów świetnie zaprezentowały się m.in. Alicja Konieczek oraz Pia Skrzyszowska. Polska po sobotniej rywalizacji zajmuje drugie miejsce.

 

Na pierwszy ogień poszły kulomiotki. Polskę reprezentowała Malwina Kopron. Na początku miała problemy z precyzyjnym rzutem bo dwie pierwsze jej próby kończyły się na siatce, ale w trzeciej znacznie się poprawiła. Polka zakończyła rywalizację na drugiej pozycji (73.18), ustępując tylko Francuzce Alexandrze Tavernier (75.06), do której należy najlepszy wynik w Europie. 

Przyszedł czas na rywalizację tyczkarek, w którym biało-czerwony pierwiastek nie zaliczył najlepszego występu, ale warto pamiętać o tym, że w barwach Polski startowała młodziutka Victoria Kalitta. Dziewiętnastolatka atakowała wysokość 4.10 metra, ale nie udało jej się poprawić rekordu życiowego. Wynik 3.90m dał jej ostatnie, 6. miejsce i półtora punktu na konto Polski. Podium zdominowały Roberta Bruni (Włochy) z wynikiem 4.45 metra, Malen Ruiz de Azua (Hiszpania) - 4.35 metra oraz Molly Caudery (Wielka Brytania) - 4.35 metra.

 

Zgodnie z oczekiwaniami w biegu na 400m ppł pobiegła Joanna Linkiewicz. Nasza reprezentantka musiała zmierzyć się m.in. z Brytyjką Lisą Nielsen oraz Włoszką Lindą Olivieri. Te zawodniczki zajęły kolejno pierwsze (55.59s) oraz trzecie miejsce (56.17s) na podium. Druga pozycja przypadła reprezentantce Niemiec, Carolinie Krafzik (55.71s). Wynik 57.54 sekundy dał Polce piąte miejsce, co oznaczało kolejne trzy punkty dla naszego zespołu. Odrobinę słabiej poszło Patrykowi Dobkowi, który startował w męskiej konkurencji płotkarzy. Polak pobiegł poniżej oczekiwań, osiągając wynik 51.12s i dopiero szóstą lokatę. Najlepiej pobiegł Alessandro Sibilio z Włoch (49.70s). Tuż za nim na mecie zameldował się reprezentant Wielkiej Brytanii Alastair Chalmers (49.95s) oraz Ludvy Vaillant z Francji (50.76s).

 

W skoku w dal o punkty dla Polski walczył Mateusz Różański. Już od pierwszej kolejki utrzymywał się na piątej pozycji - ostatecznie zakończył swoje zmagania na szóstym miejscu (7.46m), co dało kolejne dwa punkty. Po raz kolejny triumfował Włoch Filippo Randazzo, umacniając reprezentację "Azzurrich" na pozycji lidera (7.88m). Druga lokata przypadła Fabianowi Heinle z Niemiec (7.82m), a trzecia - Agustinowi Bey'owi z Francji (7.75m).

 

Wiele pozytywnych emocji zafundowała nam dzisiaj młodziutka Pia Skrzyszowska. Podopieczna AZS-u AWF-u Warszawa od kilku dobrych miesięcy prezentuje się coraz lepiej, co chwilę poprawiając własne i krajowe rekordy. Dziś również pobiegła swoją nową "życiówkę" na dystansie 100 metrów, jednocześnie przesuwając się na prowadzenie w klasyfikacji europejskiej poniżej 23 lat. Skrzyszowska zwyciężyła bieg z wynikiem 11.25s, o dwie setne pokonując Niemkę Lisę Meyer (11.27s) oraz Imani Lansiquot z Wielkiej Brytanii (11.27). To dało jedną z najwyższych not punktowych dzisiejszego dnia dla reprezentacji Polski, bo pełne siedem punktów. Jeśli chodzi o panów, to całkiem nieźle poradził sobie także Przemysław Słowikowski, któremu wynik 10.42s dał czwarte miejsce. Triumfował Mouhamadou Fall (Francja) - 10.28s, a podium uzupełnili Lorenzo Patta (Włochy) - 10.29s oraz Lucas Ansah-Peprah (Niemcy) - 10.35s.

 

W rywalizacji dyskobolek nasz kraj reprezentowała Daria Zabawska. Zawodniczka obrała sobie konsekwentną drogę, bowiem od początku do końca okupowała czwartą lokatę (56.86m). Lepsze od niej były reprezentantki Portugalii, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii

 

Przyszedł czas na bieg kobiet na 3000m z przeszkodami. Zdecydowaną faworytką w tej konkurencji była nasza zawodniczka i jak się okazało - słusznie stawiano ją na wysokim miejscu jeszcze przed startem. Alicja Konieczek na początku biegu trzymała się w połowie stawki. Na trzy okrążenia przed końcem wciąż biegła na trzeciej pozycji, ale wkrótce Polka miała wykorzystać błąd Hiszpanki Sanchez-Escribano, dogonić Niemkę Burkard i wysunąć się na prowadzenie. Nasza reprezentantka dobiegła na metę z wynikiem 9:35.63, zdobywając dla Polski siedem punktów do rankingu generalnego. 

 

W rywalizacji skoku wzwyż zabrakło fenomenalnego w ostatnim czasie Gianmarco Tamberiego z Włoch. Polskę reprezentował Norbert Kobielski, który już na początku podyktował warunki innym zawodnikom. Jako jedyny zaliczył 2.16 metra w pierwszej próbie, tak samo jak i wszystkie pozostałe wysokości. Polak tym samym zapewnił sobie zwycięstwo, osiągając najlepszy wynik w sezonie (2.24m). Tuż za nim znalazł się William Grimsey (Wielka Brytania) z podobnym wynikiem, ale gorszym bilansem oraz Falk Wendrich (Niemcy) - 2.20m.

 

Kolejne pięć punktów na konto polskiej reprezentacji dopisała Angelika Sarna, która walczyła o najlepsze miejsce w biegu na 800m. Polka co prawda na metę dobiegła jako czwarta (2:02.54), ale po dyskwalifikacji reprezentantki Niemiec przesunęła się o jedną lokatę wyżej. Bieg zwyciężyła faworytka, czyli Ellie Baker z Wielkiej Brytanii (2:00.95), a druga pozycja przypadła Elenie Bello z Włoch (2:02.06).

 

W pchnięciu kulą oczywiście reprezentował nasz kraj Michał Haratyk. Halowy mistrz Europy z 2019 roku nie miał sobie równych w tej konkurencji. W pierwszej próbie rzutem 20.94m zapewnił sobie prowadzenie, ale to i tak nie był koniec. Polak zaatakował odległość powyżej 21 metra i zwyciężył tę rywalizację z wynikiem 21.34. Sporo mniej rzucił Leonardo Fabbri z Włoch (20.77), a na trzeciej pozycji zakończył Scott Lincoln (Wielka Brytania), który osiągnął odległość równo 20 metrów.

 

Aleksander Wiącek próbował zdobyć kolejne punkty dla kraju w biegu na 5000m. Polakowi starczyło sił jedynie na siódmą pozycję, ale trzeba pamiętać, że do jego rekordu życiowego zabrakło jedynie trochę powyżej sekundy. Triumfował Yemaneberhan Crippa reprezentujący Italię (13:17.23), a kolejne miejsca przypadły Francji oraz Hiszpanii.

 

Wszystkie oczy polskich kibiców w biegu na 1500m były zwrócone na Michała Rozmysa. Halowy wicemistrz Polski na tym dystansie zastępował bowiem awizowanego Marcina Lewandowskiego, który ze startu wypadł na dwa dni przed imprezą. Polak wykonał swoje zadanie w świetnym stylu, bowiem na ostatnich metrach przyspieszył i dobiegł na metę jako trzeci (3:57.13). Triumfował Robert Farken (Niemcy) - 3:56.64, a drugie miejsce zdobył Jesus Gomez (Hiszpania) - 3:56.79.

 

Nie zabrakło także powodów do radości w konkurencji rzutu oszczepem mężczyzn. Tam już w pierwszej próbie Marcin Krukowski rzucił 85.12 metra. Ten wynik był najlepszym wśród wszystkich rzutów Polaka, a dał mu ostatecznie mocne, drugie miejsce. Od Krukowskiego lepszy był tylko Johannes Vetter z Niemiec, który w tym sezonie jest chyba w szczycie formy. Rzut na 96.29 metra dał zawodnikowi pierwszą lokatę oraz nowy rekord mistrzostw.

 

Czego można było się spodziewać po biegu na 400m kobiet? Na pewno wysokiej pozycji polskiej reprezentantki. Na torze pojawiła się bowiem Natalia Kaczmarek - młodzieżowa mistrzyni Europy oraz srebrna medalistka World Athletics Relays 2021. Polka ostatnio oscyluje w granicach wyniku 51 sekund, bo ostatnio zapewniła sobie minimum olimpijskie na igrzyska w Tokio. Dziś również pobiegła fenomenalnie - czas 51.38 to jej drugi wynik w karierze i oczywiście pierwsze miejsce w wyścigu. Jako druga na mecie pojawiła się Hiszpanka Bokesa (52.22), a tuż za nią Niemka Schwab (52.72). W męskiej rywalizacji startował Dariusz Kowaluk, ale nie poszło mu najlepiej - zajął dopiero siódme miejsce z czasem 47.28. 

 

W ostatnim biegu indywidualnym, na 3000m bardzo dobrze zaprezentowała się Renata Pliś. Przez dłuższy czas utrzymywała się na końcu stawki, biegnąc cały czas na szóstej pozycji. Polka zaatakowała mniej więcej na 1000 metrów przed końcem. Udało jej się wyprzedzić Włoszkę i Francuzkę, ostatecznie dobiegając na metę jako czwarta (9:16.10). Podium prezentowało się następująco: Wielka Brytania (9:13.36), Hiszpania (9:14.45) oraz Niemcy (9:15.27)

 

Świetną pracę wykonała polska sztafeta 4x100m Marika Popowicz-Drapała, Klaudia Adamek, Katarzyna Sokólska, Marlena Gola. Już pierwsza zmiana dała Polkom trzecią lokatę, ale duże znaczenie miała zmiana, w której Kasia Sokólska przekazała pałeczkę Marlenie Goli. Bardzo emocjonującą końcówkę zapewniła nam nasza biegaczka, która do samego końca walczyła z Francuzką. Polka dobiegła na metę jako druga (43.83), ulegając Brytyjkom (43.36). Trochę słabiej, ale wciąż dobrze poszło męskiej reprezentacji (Mateusz Siuda, Dominik Kopeć, Adrian Brzeziński, Przemysław Słowikowski). Świetną zmianę dał na koniec Słowikowski, który wywalczył dla Polski czwartą pozycję - 39.16. Podium uzupełniły kolejno reprezentacje Niemiec (38.73), Hiszpanii (39.07) oraz Francji (39.12). 

 

Klasyfikacja po pierwszym dniu:

  1. Wielka Brytania i Północna Irlandia - 95 punktów 
  2. Polska - 94.5 punktów
  3. Niemcy - 93.5 punktów 
  4. Włochy - 87 punktów
  5. Francja - 83.5 punktów
  6. Hiszpania - 81 punktów 
  7. Portugalia - 48.5 punktów

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.