Tenis - Roland Garros: Hubert Hurkacz przegrywa w l rundzie z kwalifikantem!

Tenis - Roland Garros: Hubert Hurkacz przegrywa w l rundzie z kwalifikantem!

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 31.05.2021, 02:53

Hubert Hurkacz przegrał z kwalifikantem z Niderlandów, Boticiem Van De Zandschulpem 2:3 w l rundzie wielkoszlemowego Roland Garros. Mimo odległej pozycji w rankingu Holendra mecz był niezwykle wyrównany, a Botic Van De ZandSchulp odrobił straty z 0:2 w setach. W ll rundzie pogromca Huberta Hurkacza zmierzy się z Hiszpanem, Alejandro Davidovichem Fokiną, który bez straty seta wygrał z Michaiłem Kukuszkinem.

 

Hubert Hurkacz rozpoczął zmagania w paryskim Wielkim Szlemie od pojedynku z kwalifikantem z Niderlandów, Boticiem Van De Zandschulpem. Oczywistym faworytem spotkania był 24-letni Polak, który wyprzedza starszego o rok rywala o ponad sto miejsc w rankingu.

 

Początek meczu był jednak bardzo wyrównany, a wyraźnie lepiej po korcie poruszał się reprezentant Niderlandów. Rozstawiony z numerem 19. „Hubi" bronił się dobrym pierwszym podaniem, dzięki czemu wynik oscylował w granicach remisu – 2:2. W szóstym gemie kwalifikant popełnił jednak kilka błędów i mimo prowadzenia 40:15 stracił podanie – 4:2. Van De Zandschulp próbował szybko odrobić straty i zaatakował serwis Huberta. Agresywne returny i przygotowane akcje po siatką dały mu szansę na przełamanie, którą skrzętnie wykorzystał – 4:3. W kolejnym gemie Van De Zandschulp nie pozwolił Polakowi przejąć inicjatywy i szybko wyrównał na 4:4. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, a o zwycięstwie w secie zadecydował tie-break. W nim gra była równie zacięta, ale ostatecznie to Polak przechylił szalę na swoją korzyść – 7:5.

 

W drugiej odsłonie Hubert Hurkacz szedł za ciosem i już w pierwszym gemie przełamał rywala. Sam natomiast lepiej serwował i popełniał mniej błędów, co pozwoliło mu utrzymywać dwa „oczka" przewagi – 2:0, 4:2. W ósmym gemie reprezentant Niderlandów zaatakował jednak podanie Huberta i przejął inicjatywę na korcie. Ryzyko w dłuższych wymianach się opłaciło, gdyż Botic Van De Zandschulp przełamał Polaka i wyrównał na 4:4. I tym razem set do końca był niezwykle zacięty i obaj zawodnicy spotkali się w tie-break'u. Ponownie lepszy okazał się w nim Hubert Hurkacz, który tym razem wygrał 7:4.

 

Mimo negatywnego wyniku dla Holendra, Botic Van De Zandschulp się nie poddawał i rozpoczął trzecią partię z wysokiego "C". Znakomite returny dobra gra przy siatce pozwoliły 25-latkowy przełamać Huberta i odskoczyć na 3:1. Zaskoczony Hurkacz stracił koncentrację i zaczął popełniać proste błędy, przez co stracił drugi serwis - 1:5. Holender nie zwalniał tempa i bez problemów doprowadził do końca seta - 6:2.

 

Gra Huberta nie poprawiła się w czwartym secie, w którym 154. w rankingu Zandschulp dominował od początku do końca. Hubertowi trudno było przejąć inicjatywę w wymianach, a zepchnięty do defensywy zmuszany był do błędów. W efekcie Polak stracił dwa podania z rzędu i przegrywał już 0:4. Rozpędzony Holender nie pozwolił Hurkaczowi odrobić strat i ponownie wygrał seta 6:2.

 

W decydującej partii Holender poszedł za ciosem i ponownie szybko przełamał Huberta - 1:0. Przed drugim gemem Polak poprosił o przerwę medyczną, zgłaszając problem z łokciem. Nie wybiło to z rytmu Zandshulpa, który grał pewnie i nie popełniał błędów. Choć Hubert Hurkacz nie pozwolił rywalowi jeszcze bardziej zwiększyć dystansu, sam popełniał zbyt wiele prostych błędów, by go zmniejszyć - 2:4. W efekcie to Botic Van De Zandshulp odrobił stratę dwóch setów i wygrał 6:4.

 

Botic Van De Zandschulp (NED) [Q] - Hubert Hurkacz (POL) [19] 3:2 (6:7 (5:7), 6:7 (4:7), 6:2, 6:4)