NBA: pary na wschodzie już znane, Mavs prowadzą z Clippers
All-Pro Reels/Wikimedia Commons

NBA: pary na wschodzie już znane, Mavs prowadzą z Clippers

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 03.06.2021, 11:00

Ostatniej nocy w NBA odbyły się cztery spotkania i w aż trzech przypadkach były to mecze kończące serie. Utah Jazz, Philadelphia 76ers oraz Atlanta Hawks zwyciężały w swoich starciach i każda z tych drużyn awansowała do drugiej rundy z bilansem 4-1. Z kolei w kluczowym dla losów serii meczu numer pięć, pomiędzy Los Angeles Clippers a Dallas Mavericks triumfowała drużyna Luki Doncica, która raz jeszcze objęła prowadzenie w serii.

 

Philadelphia 76ers - Washington Wizards

Ostatnie zwycięstwo Wizards we własnej hali dało kibicom nadzieję, że w tej serii zobaczymy jeszcze jakąś walkę. Również nieobecność kontuzjowanego Embiida (niepewny występu) miała być sporym ułatwieniem dla ekipy ze stolicy w walce o powrót to rywalizacji. Pierwsza połowa spotkania układała się jeszcze po myśli przyjezdnych, którzy cały czas byli w bliskim kontakcie z przeciwnikiem. Dobry mecz rozgrywali Bradley Beal (32pkt, 7zb, 5as) oraz Russell Westbrook (24pkt, 8zb, 10as), ale w drugiej części gry gospodarze wyraźnie odskoczyli i było pewne, że kolejnego starcia w tej serii już nie zobaczymy. Potrójną zdobycz zaliczył Ben Simmons (19pkt, 10zb, 11as), a w rolę punktujących weszli Seth Curry (30pkt) oraz Tobias Harris (28pkt, 9zb, 6as). Gospodarze zwyciężyli 129:112 i dosyć spokojnie weszli do drugiej rundy.

 

New York Knicks - Atlanta Hawks

Seria, wokół której od samego początku było bardzo gorąco. Skandaliczne zachowania kibiców z Nowego Jorku wobec zawodników Atlanty (szczególnie Trae'a Younga) odbiły się szerokim echem w środowisku koszykarskim. Jastrzębie robiły jednak swoje i na mecz numer pięć w Madison Square Garden przyjeżdżali, prowadząc już 3-1. Od samego początku ich zamiarem było zakończenie tej serii właśnie w tej hali, przed tymi kibicami. Kapitalnie prezentował się lider gości, Trae Young (36pkt, 9as), który został drugim obok Michaela Jordana zawodnikiem w historii, który w trzech kolejnych spotkaniach fazy play-off rzucił minimum 30 punktów w hali w Nowym Jorku. Warto przypomnieć, że dla Younga to pierwsze play-offy w karierze. W barwach gospodarzy wszystkiego próbował Julius Randle (23pkt, 13zb), ale jego starania nie wystarczyły i w drugiej połowie Atlanta wyraźnie odskoczyła rywalom na kilkanaście oczek. Ostatecznie podopieczni Nate'a McMillana zwyciężyli 103:89 i w drugiej rundzie zmierzą się z 76ers.

 

Utah Jazz - Memhpis Grizzlies

Również w Salt Lake City mieliśmy do czynienia z ostatnim spotkanie serii, w której Memphis nie miało większych szans. Miśki zwyciężyły jedynie w pierwszym spotkaniu, do którego Utah przystępowała bez swojego najlepszego punktującego - Donovana Mitchella. Od momentu powrotu rzucającego obrońcy do gry, koszykówka Jazz wygląda zdecydowanie lepiej i podopieczni Quina Snydera nie mieli najmniejszych problemów z wygranie czterech kolejnych starć. Tej nocy mecz rozstrzygnął się tak naprawdę już w pierwszej kwarcie, po której gospodarze prowadzili aż dwudziestoma punktami. Liderem raz jeszcze był właśnie Mitchell (30pkt, 6zb, 10as), którego wspomagał świetny na tablicach oraz w obronie Rudy Gobert (23pkt, 15zb, 3blk). Po stronie pokonanych swoje zrobili Ja Morant (27pkt, 7zb, 11as) oraz Dillion Brooks (27pkt, 5zb), którzy w tej serii wyraźnie pokazali, że potrafią wejść na wyższy poziom w najważniejszym momencie i Memphis mogą patrzeć w przyszłość z pozytywnym nastawieniem. Utah wygrała 126:110 i czeka na swojego rywala z serii Clippers - Mavericks.

 

Los Angeles Clippers - Dallas Mavericks

Cóż to jest za fantastyczna seria. Dallas rozpoczęło ją od dwóch wyjazdowych wygranych, po których większość kibiców już skreślała kompletnie podopiecznych Tyronna Lue. Oni jednak się nie poddali i odrobili całą stratę podczas dwóch spotkań w Dallas i w momencie powrotu rozgrywki do Staples Center to Clippers raz jeszcze wydawali się faworytem. Z takim zwrotem sytuacji na pewno nie chciał się zgodzić Luka Doncic, który od samego początku wyraźnie pokazywał, że Mavericks przyjechali tutaj po zwycięstwo i raz jeszcze przejęcie kontroli nad serią. Rozgrywający Mavs oddał w tym spotkaniu aż 37 rzutów, a w tabelkach ze statystykami zapisał również 42 punkty, 8 zbiórek oraz 14 asyst. Kluczowe dla losów meczu okazały się ostatnie minuty trzeciej kwarty, kiedy od stanu 73:75 przeprowadzili serial punktowy, po którym prowadzili 91:75. Clippersów próbowali jeszcze podnieść Paul George (23pkt, 10zb, 6as) oraz Kawhi Leonard (20pkt, 5zb, 5as) i przez chwilę wydawało się, że tak sztuka im się uda. Najważniejszy rzut w spotkaniu został jednak spudłowany przez Batuma, a po trafieniu osobistych przez przyjezdnych było pewne, że to oni wyjadą z Los Angeles z prowadzeniem 3-2. Mavericks wygrali 105:100 i w nocy z piątku na sobotę staną przed szansą na zamknięcie serii w Dallas.

 

Komplet wyników minionej nocy:

Philadelphia 76ers - Washington Wizards 129:112 (29:29, 36:34, 38:31, 26:18)

New York Knicks - Atlanta Hawks 89:103 (21:21, 26:31, 15:22, 27:29)

Utah Jazz - Memhpis Grizzlies 126:110 (47:27, 28:24, 31:25, 20:34)

Los Angeles Clippers - Dallas Mavericks 100:105 (28:35, 26:21, 21:33, 25:16)

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.