Siatkówka – VNL: podsumowanie czwartku w Lidze Narodów 2021
Fars News Agency, https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Poland_men%27s_national_volleyball_team#/media/File:Poland_men's_national_volleyball_team_in_a_match_against_Iran.jpg

Siatkówka – VNL: podsumowanie czwartku w Lidze Narodów 2021

  • Dodał: Kacper Lewandowski
  • Data publikacji: 04.06.2021, 09:35

Selekcjonerzy reprezentacji, które awansowały na turniej w Tokio, w tym Vital Heynen, powoli wchodzą w decydującą fazę decyzji dotyczących ostatecznego kształtu swoich kadr. W ten czwartek odbyła się już czwarta kolejka siatkarskiej Ligi Narodów. Na halach we włoskiej Rimini, w większości byliśmy świadkami dość oczywistych wyników. Zapraszamy Państwa na nasze podsumowanie ostatnich spotkań.

 

W pierwszym spotkaniu dnia Argentyna wygrała po tie-breaku z reprezentacją Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi w trwającym turnieju grają mocno w kratkę. Z kolei dla Albicelestes były to dopiero pierwsze punkty w tegorocznej edycji. Mecz od zwycięskiego seta rozpoczęli Argentyńczycy. Następne dwie części spotkania oponentom wydarli Niemcy. W czwartym secie, który mógł być decydującym, zabrakło im jednak bardzo niewiele i to siatkarze z Ameryki Południowej minimalnie go wygrali. Tie-break również mógł się skończyć różnie. Gra była bardzo wyrównana. Ostatecznie Argentyna zapewniła sobie zwycięstwo przy wyniku 15:13.

 

Niemcy - Argentyna 2:3 (19:25, 25:23, 25:17, 23:25, 13:15)

 

Drugim meczem dnia były zmagania Iranu z Kanadą. Co ciekawe, w każdym secie tego spotkania padł wynik 25:22. Z początku na prowadzenie wyszli Kanadyjczycy, jednak w następnych trzech częściach triumfowali reprezentanci z Bliskiego Wschodu.

 

Iran - Kanada (22:25, 25:22, 25:22, 25:22)

 

W meczu o 13 czasu polskiego nieźle grająca do tej pory Japonia zmuszona była uznać wyższość reprezentantów z Serbii. Gospodarze nadchodzącego turnieju olimpijskiego co prawda wygrali pierwszego seta, ale w następnych szło im już coraz gorzej. W decydującym momencie przegrali aż 13:25.

 

Japonia - Serbia 1:3 (25:18, 23:25, 22:25, 13:25)

 

W następnym spotkaniu byliśmy świadkami nie lada sensacji. Wyraźnymi faworytami, w tym w oczach bukmacherów, była reprezentacja Brazylii. Tymczasem komplet punktów, bez oddania nawet seta zgarnęli Francuzi, którzy w konsekwencji wyszli na prowadzenie w tabeli. W dwóch setach doszło do gry na przewagi, a najbardziej imponujący pod tym względem był set otwierający. Zakończył się on bowiem wynikiem aż 39:37.

 

Brazylia - Francja 0:3 (37:39, 18:25, 28:30)

 

Żadnego wyzwania dla jedynych na razie pogromców reprezentacji Polski, Słoweńców, nie stanowili oponenci z Holandii. W żadnym z setów przedstawiciele Beneluksu nie byli w stanie przekroczyć nawet bariery 20 punktów.

 

Holandia - Słowenia 0:3 (18:25, 15:25, 18:25)

 

Również reprezentację Polski czekał w czwartek "spacerek" z reprezentantami Australii. Tylko w jednym secie nasi przeciwnicy przekroczyli barierę 15 punktów. Więcej na temat tego meczu znajdą Państwo tutaj.

 

Australia - Polska 0:3 (16:25, 10:25, 12:25)

 

W przedostatnim meczu dnia również przegrali faworyci. Bukmacherzy typowali, że zwycięsko ze spotkania wyjdą Bułgarzy. Co prawda gra była bardzo wyrównana i zakończyła się dopiero po tie-breaku. Jednak ostatecznie dwa punkty zgarnęli skazywani na porażkę Włosi.

 

Włochy - Bułgaria 3:2 (25:19, 20:25, 25:13, 23:15, 15:12)

 

Na zakończenie czwartku Rosjanie pokonali reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Sborna po dwóch zwycięskich setach zmuszona była oddać oponentom trzecią część spotkania. Amerykanom nie udało się jednak doprowadzić do tie-breaka. Dzięki temu zwycięstwu Rosjanie awansowali na drugą lokatę w tabeli.

 

Rosja - USA 3:1 (25:22, 25:19, 17:25, 25:19)

Kacper Lewandowski – Poinformowani.pl

Kacper Lewandowski

Aplikant Radcowski, prywatnie ogromny kibic Premier League, śledzę też ligę włoską, portugalską i polską.