Piłka nożna kobiet: triumf Czarnych Sosnowiec w Pucharze Polski

Piłka nożna kobiet: triumf Czarnych Sosnowiec w Pucharze Polski

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 05.06.2021, 20:56

Piłkarki Czarnych Sosnowiec zakończyły sezon 2020/21 z dubletem. Sosnowiczanki w finale tegorocznej edycji Pucharu Polski kobiet pokonały wicemistrzynie kraju, drużynę TME UKS SMS-u Łódź 1:0. Bramkę na wagę triumfu w pucharowych rozgrywkach zdobyła Martyna Wiankowska.

 

W finale tegorocznej edycji Pucharu Polski kobiet naprzeciw siebie stanęły dwie najlepsze drużyny niedawno zakończonego sezonu Ekstraligi. Na stadionie Polonii Warszawa zmierzyły się ze sobą aktualne mistrzynie Polski, piłkarki Czarnych Sosnowiec i wicemistrzynie kraju, zawodniczki TME UKS SMS-u Łódź. Czarne liczyły na zakończenie sezonu z dubletem i dwunasty w historii klubu z Sosnowca triumf w rozgrywkach Pucharu Polski. Łodzianki trofeum za zwycięstwo w pucharze jeszcze nigdy nie wznosiły, podopieczne trenera Marka Chojnackiego miały zatem okazję zapisać się na kartach historii i sięgnąć po nie po raz pierwszy. Faworytkami pozostawały piłkarki z Sosnowca, ale ambitna, młoda drużyna z Łodzi niejednokrotnie udowadniała, że potrafi dobrze grać w meczach o wysoką stawkę.

 

Pierwszą groźną okazję do zdobycia otwierającego trafienia Czarne wypracowały sobie w czwartej minucie. Wtedy to po dośrodkowaniu Martyny Wiankowskiej główkowała Patricia Fischerova, ale z uderzeniem stoperki sosnowiczanek poradziła sobie golkiperka SMS-u, Oliwia Szperkowska. Inicjatywa od samego początku była po stronie występujących tego dnia w roli gospodyń piłkarek z Sosnowca, ale łodzianki doświadczonych rywalek się nie przestraszyły. Podopieczne trenera Marka Chojnackiego skutecznie odpierały naciski mistrzyń Polski, a same próbowały stwarzać zagrożenie pod bramką strzeżoną przez Annę Szymańską. W pierwszym kwadransie żadna ze stron nie wykreowała sobie klarownych okazji do zdobycia otwierającego trafienia. W 23. minucie łodzianki popełniły jednak bardzo kosztowny błąd, kiedy to Alicja Sokołowska faulowała w polu karnym Weronikę Zawistowską. Początkowo arbiter główna finałowego starcia nie sięgnęła po gwizdek, ale ostatecznie zdecydowała się skorzystać z systemu wideoweryfikacji VAR i po ponownym obejrzeniu sytuacji wskazała na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze boiska podeszła prawa obrończyni Czarnych Sosnowiec, Martyna Wiankowska i pewnym uderzeniem w prawy dolny róg bramki dała swojemu zespołowi prowadzenie w finale Pucharu Polski. Wydawało się, że strata gola podziała motywująco na ekipę z Łodzi, ale wicemistrzynie kraju były właściwie bezradne wobec dobrze zorganizowanej formacji defensywnej przeciwniczek. W końcowych minutach pierwszej odsłony mocno nacisnęły sosnowiczanki i były blisko podwyższenia prowadzenia. W 35. minucie wielkie nieporozumienie Katarzyny Konat i Oliwii Szperkowskiej mogło zakończyć się utratą gola przez piłkarki łódzkiego SMS-u, ale golkiperka drużyny zdołała naprawić swój błąd, broniąc strzał Alicji Materek. Niespełna pięć minut później Czarne wypracowały sobie kolejną dogodną okazję, by jeszcze przed przerwą podwoić wynik, jednak ofiarnie na linii interweniowała defensorka łodzianek, Anna Rędzia. Podopieczne trenera Marka Chojnackiego przetrwały napór rywalek, jednak by myśleć o zgarnięciu trofeum, musiały odważniej zaatakować w drugiej połowie.

 

Obraz gry na początku drugiej części spotkania nie uległ jednak zmianie. To sosnowiczanki kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń, a piłkarkom SMS-u brakowało kreatywności. W 50. minucie Czarne po raz drugi trafiły do siatki rywalek, ale radość Weroniki Zawistowskiej trwała tylko chwilę, gdyż arbiter główna odgwizdała spalonego. Chwilę później łodzianki zdecydowały się na wysoki pressing na połowie rywalek, czym zaskoczyły defensywę mistrzyń kraju. Futbolówkę na połowie sosnowiczanek przejęła Adriana Achcińska i błyskawicznie zagrała do Gabrieli Grzybowskiej, ta jednak uderzała niecelnie tuż obok prawego słupka bramki Czarnych. W 58. minucie po raz drugi do siatki SMS-u trafiła Zawistowska, ale ponownie bramka skrzydłowej ekipy z Sosnowca została anulowana. W kolejnych minutach ważną interwencję zanotowała Szperkowska, która zbiła uderzenie z dystansu Wiankowskiej na rzut rożny. Piłkarki Czarnych były stroną przeważającą, ale od 72. minuty musiały grać w osłabieniu. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarana została Alicja Materek i od tego momentu jej drużyna musiała radzić sobie w dziesiątkę. Łodzianki wyraźnie poczuły, że mają jeszcze szansę, by w tym pojedynku odrobić straty, a nawet pokusić się o zwycięstwo. Sosnowiczanki umiejętnie się jednak broniły, kradnąc cenne sekundy, z których upływem coraz bardziej przybliżały się do triumfu w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Podopiecznym trenera Marka Chojnackiego zabrakło już czasu, by doprowadzić do wyrównania i ostatecznie to Czarne Sosnowiec sięgnęły po trofeum. Do wywalczonego tydzień wcześniej mistrzostwa kraju sosnowiczanki dołożyły zwycięstwo w Pucharze Polski, kończąc tym samym sezon 2020/21 z dubletem.

                                                                                                                                                             

Czarni Sosnowiec – TME UKS SMS Łódź 1:0 (1:0)

Bramki: 25’ Wiankowska (k.)

Czarni: Szymańska – Wiankowska, Fischerova, Zubchyk, Kuciewicz – Horvathova – Zawistowska (87’ Zawiślak), Kaletka (76’ Jaszek), Hałatek, Materek - Jędrzejewicz

SMS: Szperkowska – Kurzawa, Konat (86’ Piórkowska), Zieniewicz, Enjo (89’ Glinka) – Grzybowska, Sokołowska (79’ Zbyrad), Achcińska – Rędzia, Jedlińska, Gąsieniec (75’ Krezyman)

Żółte kartki: 24’ Sokołowska, 69’ Materek, 86’ Zawistowska, 90+2’ Jedrzejewicz

Czerwone kartki: 72’ Materek (druga żółta)

Sędziowała: Ewa Augustyn

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu. Poza futbolem, śledzę zmagania na kortach tenisowych i parkietach koszykarskich. Z innych dziedzin - polityka i lotnictwo cywilne.