Piłka nożna: ostatni pokaz sił Polski przed Euro 2020
Светлана Бекетова/Wikimedia Commons

Piłka nożna: ostatni pokaz sił Polski przed Euro 2020

  • Dodał: Izabela Szukowska
  • Data publikacji: 08.06.2021, 07:10

Do inauguracji Mistrzostw Europy 2020 pozostało zaledwie kilka dni. Reprezentacja Polski swój pierwszy mecz grupowy rozegra natomiast w przyszłym tygodniu, 14 czerwca. Nim jednak do tego dojdzie, czeka ich ostatni sprawdzian w Poznaniu z Islandią. Jakie są predykcje na to spotkanie?

 

Drużyny zmierzą się ze sobą w różnych nastrojach. Co prawda stawka wtorkowego pojedynku w teorii nie jest wysoka, jednak towarzyski występ może zaprezentować, jak funkcjonuje zespół Paulo Sousy i jak kreują się nasze szanse w międzynarodowym turnieju. Kiedy podopieczni portugalskiego szkoleniowca będą chcieli wypaść jak najlepiej, reprezentacja Islandii może być jedną nogą na wakacjach. Spotkanie w kraju nad Wisłą będzie bowiem dla nich ostatnim pojedynkiem podczas niezbyt udanego zgrupowania kadry.

 

Ekipa prowadzona przez Arnara Vidarssona nie wywalczyła awansu na Euro 2020. W eliminacjach konfrontowali się z Francją, Turcją, Albanią, Andorą i Mołdawią. Ostatecznie zajęli trzecią lokatę w grupie, tracąc cztery punkty do drugiej w kolejności Turcji. Nastawienie na mecz z Polską może być dwojakie. Z jednej strony nie najlepsze nastroje, dyktowane słabym bilansem poprzednich meczów – w marcu Wyspiarze rozpoczęli eliminacje do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze, które przyniosły im dwie porażki i jeden triumf. Z kolei na aktualnie trwającym zjeździe reprezentacyjnym, Islandczycy musieli oddać wyższość Meksykowi (1:2), by za chwilę otrzeć łzy zwycięstwem z Wyspami Owczymi (1:0). Z drugiej strony natomiast, pokonanie Biało-Czerwonych zasiałoby ziarno spokoju przed wrześniowymi spotkaniami kwalifikacyjnymi do mundialu, które dotychczas nie szły dobrze. Islandia przyjedzie do stolicy wielkopolski osłabionym składem. Arnar Vidarsson nie będzie mógł skorzystać z pomocy dwóch niepodważalnych gwiazd reprezentacji - Gylfiego Sigurdssona, zawodnika Evertonu, a także Alfreda Finnbogasona. Dodatkowo trener zapowiedział, iż minuty na murawie otrzymają młodzieżowcy. 


Późnym wieczorem w poniedziałek, biuro prasowe Łączy nas piłka ogłosiło, iż zmagający się z kontuzją łąkotki Arkadiusz Milik ostatecznie nie będzie mógł wesprzeć drużyny na Euro 2020. Nieobecność napastnika Olympique Marsylii mogła zaburzyć nieco plan Paulo Sousy, a przede wszystkim rozstroić drużynę. Wiele osób trzymało kciuki za powrót do zdrowia Milika przed wyjazdem do Petersburga, a w ostatnich dniach nadzieje na to stale rosły. Ostatecznie jednak Arkadiusz Milik dołączył do grona nieobecnych snajperów – Krzysztofa Piątka i Bartosza Białka. Co więcej, występ Dawida Kownackiego także jest niepewny.


Pierwszy towarzyski mecz przed turniejem o najlepszą drużynę Starego Kontynentu, Polska rozegrała przeciwko Rosji. Warto pochwalić początek spotkania. Orły wdrożyły wysoki pressing, co w konsekwencji przyniosło im prowadzenie już w 4. minucie. Piłkę pomiędzy słupkami ulokował Jakub Świerczok, w którym pokłada się duże nadzieje na ME. Pomimo dobrego rozpoczęcia, Rosja jeszcze przed przerwą zdołała wyrównać. Druga połowa to spektakl nie do końca udany - wiele działo się głównie w centralnej części boiska, a żaden z bramkarzy nie musiał wyciągać futbolówki z siatki. Kibicom we Wrocławiu nie dane było oglądać gry Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego czy Wojciecha Szczęsnego. Zakłada się, iż we wtorkowym meczu z Islandią każdy z nich wybiegnie na murawę. Selekcjoner Islandii uznał, że „skandynawskie reprezentacje mają podobny styl, polegający na dobrze zorganizowanej grze i jest daleki od południowego. Polacy mogą potraktować to jak przygotowanie do meczu ze Szwecją. Uważam, że dla rywali będzie to przede wszystkim sprawdzian taktyczny i fizyczny przed turniejem”, co jest swoistą konkluzją powyższej zapowiedzi. 


Mecz dający nam jasne prognozy przed Euro 2020, zaplanowany jest na wtorek i rozpocznie się o godzinie 18.00.