NBA: wygrane Bucks i Jazz, wyróżnienie dla Goberta
Frenchieinportland

NBA: wygrane Bucks i Jazz, wyróżnienie dla Goberta

  • Dodał: Andrzej Kacprzak
  • Data publikacji: 11.06.2021, 11:30

Zeszłej nocy na parkietach NBA odbyły się dwa spotkania półfinałów konferencji. Na zachodzie mierzyli się ze sobą Utah Jazz oraz Los Angeles Clippers. Z kolei na wschodzie Milwaukee Bucks podejmowali Brooklyn Nets.

 

Milwaukee Bucks - Brooklyn Nets

 

W pierwszym wczorajszym meczu w Milwaukee, miejscowi Bucks mierzyli się z Brooklyn Nets. Było to już trzecie spotkanie w tej serii i tym razem gospodarze musieli już wygrać. W innym przypadku przegrywaliby w serii już 3:0, pozbawiając się niemal szans na awans. Podstawieni pod ścianą Bucks rozpoczęli mecz znakomicie, wygrywając pierwszą kwartę 30:11. Niezwykle ciekawym faktem było to, że wszystkich 30 punktów dla gospodarzy trafili Giannis Antetokounmpo oraz Khirs Middleton, którzy zdobyli po 15 punktów. W drugiej kwarcie przyjezdni z Brooklynu zaprezentowali się już jednak znacznie lepiej, odrabiając większość strat. Nets wygrali drugą kwartę 31:15, dzięki czemu schodzili na przerwę ze stratą jedynie trzech punktów. Żadna z drużyn nie grzeszyła w pierwszej połowie dobrą skutecznością. Niestety dla fanów w drugiej połowie gry niewiele pod tym względem się zmieniło, bowiem końcowo żadna z drużyn nie przekroczyła nawet 38% skuteczności rzutów z gry. Sama gra w drugiej odsłonie wyglądała już jednak zupełnie inaczej, była bardziej wyrównana i nie mogliśmy już obserwować tak okazale wygranych kwart. W trzeciej kwarcie po bardzo wyrównanej grze, Nets zdołali objąć prowadzenie na minutę przed jej końcem, wówczas jednak faul przy trójce Middletona popełnił Bruce Brown, a skrzydłowy Bucks pewnie wykorzystał wszystkie trzy rzuty osobiste i wyprowadził swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie. W ostatniej kwarcie grę Nets samotnie ciągnął Kevin Durant, nie zdołał on jednak uchronić swojej ekipy od pierwszej porażki w tej serii. Miwaukee Bucks wygrali ostatecznie 86:83. Aż 68 punktów z pośród 86, które zdobyli gospodarze, rzucił wspomniany duet Antetokounmpo-Middleton.

 

Utah Jazz - Los Angeles Clippers

 

W drugim i zarazem ostatnim spotkaniu ubiegłej nocy Utah Jazz grali na własnym parkiecie z Los Angeles Clippers. Był to dopiero drugi mecz tej serii. W pierwszym lepsi okazali się gracze z Salt Lake City, którzy wygrali wówczas 112:109. Mecz numer 2. tej serii okazał się bardzo interesujący, a zarazem przyjemny do śledzenia ze względu na dobrą grę ofensywną obu zespołów. Po pierwszych dwóch kwartach wydawało się jednak, że zobaczymy dość pewne zwycięstwo gospodarzy, którzy mimo, że wciąż grają bez Mike'a Conleya, zdołali wypracować sobie 13 punktów przewagi przed zmianą stron. Po pierwszych ospałych minutach trzeciej kwarty, w której gracze z Los Angeles przegrywali już nawet dwudziestoma punktami, zdołali oni wejść w końcu na odpowiedni poziom i odrobili część strat. Przed rozpoczęciem ostatniej kwarty różnica punktowa wynosiła już 7 punktów. W niej świetną grę kontynuował Reggie Jackson, po którego dwóch trójkach Clipeers znaleźli się na prowadzeniu 101:99. Od tego momentu do głosu doszli jednak znów gospodarze, którzy finiszowali bardzo skutecznie, wygrywając ostatecznie 117:111. Jako zawodnika meczu wskazać warto Donovana Mitchella, który na dobrej skuteczności z gry zdobył aż 37 punktów.

 

Podwójne powody do świętowania miał Rudy Gobert. Francuski center ekipy z Utah zanotował bardzo wartościowe double-double, na które złożyło się 13 punktów oraz 20 zbiórek czym wydatnie przyczynił się do wygranej swojego zespołu. Dodatkowo został on wybrany przez ligę najlepszym obrońcą sezonu (DPOY). Jest to już jego trzecie takie wyróżnienie w karierze. 

 

Komplet wyników:

 

Milwaukee Bucks - Brooklyn Nets 86:83 (30:11, 15:31, 22:23, 19:18)

Utah Jazz - Los Angeles Clippers 117:111 (30:29, 36:24, 27:33, 24:25)