LoL - LEC: G2 miażdży MAD Lions, świetny start Team Vitality
Michal Konkol

LoL - LEC: G2 miażdży MAD Lions, świetny start Team Vitality

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 11.06.2021, 23:20

Za nami pierwszy dzień rozgrywek League of Legends w europejskiej LEC. Na początek otrzymaliśmy hitowo zapowiadane starcie G2 Esports z MAD Lions, jednak broniący tytułu zawodnicy nie mieli najmniejszych szans z żądnymi krwi rywalami. W kolejnych grach Astralis po długiej walce pokonało SK Gaming, a Rogue zdeklasowali EXCEL w zaledwie 25 minut. W czwartej grze dnia mogliśmy oglądać nowe Team Vitality, które pokazało się ze świetnej strony, łatwo zwyciężając na Schalke 04, a na koniec dnia Misfits Gaming pokonali Fnatic.

G2 Esports vs MAD Lions - 1:0 (MVP: Wunder)

G2 Esports MAD Lions
Wunder Viego 4/3/5 0/4/2 Jayce Armut
Jankos Xin Zhao 3/1/9 3/4/0 Rumble Elyoya
Caps Syndra 6/1/8 2/4/2 Lucian Humanoid
Rekkles Varus 3/0/7 1/3/0 Ezreal Carzzy
Mikyx Rakan 1/1/14 0/2/6 Braum Kaiser

Starciem otwierającym letnie rozgrywki LEC było pojedynek G2 Esports z broniącymi tytułu MAD Lions. Od samego początku dużo lepiej wyglądała formacja wielokrotnych mistrzów ligi, a już w 3. minucie pierwszą krew zgarnął na środkowej alei Jankos. W kolejnych minutach Lwy potrafiły jednak znaleźć odpowiedź na ofensywę rywali, co pozwoliło im zgarnąć dwa zabójstwa, a także lepszą pozycję do wzięcia Rift Heralda. Po zgarnięciu Shelly czerwona drużyna znalazła się z kolei w trudnym położeniu, z czego skrzętnie skorzystało G2 i zdobyło dwa szybkie zabójstwa. W 14. minucie MAD zdobyli dla siebie kolejny neutralny obiekt, którym tym razem był pierwszy smok w grze, ale przewaga złota wciąż znajdowała się po stronie G2 Esports i wynosiła około 1.000 złota.

 

W 19. minucie MAD zgarnęło drugiego smoka, a po pięciu minutach czekała nas pierwsze większa walka wokół trzeciego z nich. Kapitalną inicjację odnalazł Wunder, który bardzo szybko rozprawił się z leśnikiem przeciwnej drużyny, a następnie wraz z kolegami zdobył również dwa kolejne kille oraz smoka górskiego. Chwilę później G2 wzięło jeszcze Barona Nashora, a następnie ruszyli na bazę przeciwników, niszcząc inhibitory na środkowej oraz dolnej alei. Po resecie zdecydowali się pójść górną aleją, a w powstałej walce kompletnie zdominowali broniących tytułu rywali i wygrali walkę pięciu za jednego, rozpoczynając sezon letni od zwycięstwa.

Astralis vs SK Gaming - 1:0 (MVP: WhiteKnight)

Astralis SK Gaming
WhiteKnight Lee Sin 6/2/7 2/4/7 Lucian Jenax
Zanzarah Trundle 1/3/12 3/4/7 Rumble Treatz
MagiFelix Viktor 5/3/3 5/0/5 Orianna Twohoyrz
Jeskla Ezreal 4/2/7 3/3/7 Kai'Sa Jezu
promisq Leona 1/5/8 2/6/6 Nautilus Jesiz

SK Gaming rozpoczęło ten mecz bardzo dobrze, ponieważ już w 3. minucie udany gank na dolną aleję przeprowadził Treatz (dobrze zna te linie z wiosennego splitu, kiedy grał jeszcze jako support) i zdobył pierwszą krew. W kolejnych minutach akcja nie opuszczała dolnej alei i kilkukrotnie mieliśmy tam większe walki, włączając w to teleporty z obu stron. Minimalną przewagę wypracowali sobie jednak SK, którzy mieli blisko 1,000 złota więcej od rywali, a także pokonali dwa pierwsze smoki na Summoner's Rift. W 21. minucie doszło do pewnej wymiany, w ramach której Astralis zdobyli smoka piekielnego, natomiast SK zdobyli dla siebie Barona Nashora. Niebieska drużyna zdołała jednak zareagować na tę sytuację i zatrzymać trójkę graczy rywali, zdejmując w ten sposób wzmocnienie z ich bohaterów.

 

SK wciąż potrafiło wykorzystać swoją przewagę, dzięki czemu wygrali walkę o smoka, zdobywając trzeciego z nich na swoje konto, a także zwiększyli różnicę w złocie do blisko 4,000. W 31. minucie zdobyli również i czwartego smoka, który zapewnił im piekielną duszę i dał wielką przewagę w walkach. Mimo tego to Astralis spróbowało pokonać Barona w 33. minucie, czego o mały włos nie przypłacili całą grą. Co prawda wzmocnienie trafiło do AST, ale walka należała już do przeciwników, którzy następnie spróbowali skończyć grę. Nie udała im się ta sztuka i zostali zatrzymani na ostatniej wieży Nexsusowej. Od tego momentu rozgrywka należała już w pełni do Astralis. Najpierw zdobyli dla siebie Starszego smoka, a chwilę później również Barona. Z takimi wzmocnieniami zaatakowali bazę przeciwników i bez większych problemów skończyli grę.

Rogue vs EXCEL - 1:0 (MVP: Hans sama)

Rogue EXCEL
Odoamne Kennen 0/1/4 0/1/2 Wukong Kryze
Inspired Rumble 3/0/3 0/2/0 Xin Zhao Dan
Larrsen Jayce 0/1/6 0/1/2 Akali Nukeduck
Hans sama Kalista 3/0/3 2/2/0 Kai'Sa Patrik
Trymbi Alistar 1/0/4 0/1/2 Rakan Denyk

Choć przez pierwsze dziesięć minut rozgrywki nie mieliśmy żadnych zabójstw, to Rogue zdołało bardzo szybko wypracować dla siebie całkiem solidną przewagę, sięgającą dwóch tysięcy złota. Dopiero w 11. minucie mieliśmy pierwszą krew zdobytą przez Inspireda, który w kolejnych minutach zapewnił drużynie dwa pierwsze smoki w grze. Przewaga Rogue w zwykłym poruszaniu się po mapie, a także umiejętnościami indywidualnymi była tak duża, że pomimo wyniku 2:0 w killach ich przewaga w złocie wynosiła ponad siedem tysięcy przed 20. minutą. W 23. minucie wicemistrzowie ligi zgarnęli dla siebie Barona Nashora, a następnie wraz ze wzmocnieniem weszli do bazy przeciwników i dość gładko rozprawili się nimi, kończąc mecz w 25. minucie.

Schalke 04 vs Team Vitality 0:1 (MVP: Selfmade)

Schalke 04 Team Vitality

BrokenBlade

Lee Sin 1/1/0 2/0/7 Lulu SLT
Kirei Taliyah 0/3/0 2/0/9 Xin Zhao Selfmade
NUCLEARINT Renekton 0/2/0 4/0/4 Viego LIDER
Neon Sivir 0/2/1 4/1/1 Varus Crownshot
LIMIT Alistar 0/5/1 1/1/6 Braum Labrov

Świetne wejście do LEC zaliczył SLT, który już w pierwszej minucie zdobył pierwszą krew, po tym, jak Kirei podszedł zdecydowanie zbyt agresywnie pod las przeciwników. W 4. minucie leśnik Schalke został raz jeszcze złapany, tym razem na środkowej alei przez LIDERASelfmade'a, a zabójstwo zgarnął pierwszy z nich. Pięć minut później VIT wygrali walkę o Heralda, zdobyli trzeciego killa w grze, a także pokonali smoka górskiego. W 14. minucie zdobyli kolejnego trzy zabójstwa i prowadzili już 6:0 z blisko pięcioma tysiącami przewagi w złocie. W 16. minucie honorowe zabójstwo zdobył Armut, choć nawet w sytuacji 1 vs 3 Crownshot zdołał zabrać ze sobą Neona i wyrównać stan tej wymiany. W 21. minucie Vitality pokonali zarówno smoka, jak i Barona Nashora, a następnie wygrali większą walkę w dolnym lasie przeciwników. Zaraz po tej wymianie rozgrywka skończyła się zwycięstwem nowej ekipy Selfmade'a.

Fnatic vs Misfits Gaming - 0:1 (MVP: Vetheo)

Fnatic Misfits Gaming
Adam Viego 2/4/7 4/3/11 Lee Sin HiRit
Bwipo Rumble 7/4/6 3/5/12 Udyr Razork
Nisqy Lucian 3/5/11 11/2/4 Akali Vetheo
Upset Xayah 4/3/5 3/2/10 Kai'Sa Kobbe
Hylissang Rakan 0/5/8 0/4/15 Alistar Vander

Ostatnią grą dnia było niesamowicie zacięte starcie pomiędzy Fnatic Misfits Gaming. Pierwsza wymiana miała miejsce dopiero w 7. minucie, kiedy zabójstwami na środkowej alei wymienili się Nisqy oraz Razork. Od tego momentu na Summoner's Rift zaczęło się dziać naprawdę sporo, a na zabójstwo jednej drużyny druga natychmiast znajdowała odpowiedź. Przewaga leżała jednak po stronie FNC, którzy w 15. minucie mieli na koncie dwa pierwsze smoki oraz prawie trzy tysiące złota więcej od rywali.

 

Bardzo ważna dla losów całego meczu okazała się walka z 17. minuty wokół Rift Heralda. Co prawda Shelly trafiła do Fnatic, ale to Misfits wygrało powstałą chwilę później walkę czterech za jednego i ruszyło z odrabianiem strat. Ledwie trzy minuty później Misfits wygrali kolejną wymianę, tym razem pięciu za dwóch, a Quadrakillem popisał się Vetheo. Nagrodą dla drużyny był smok oceaniczny. Parę minut później Misfits zdobyli kolejnego smoka, na co rywale odpowiedzieli bardzo szybkim Baronem i wydawało się, że to Fnatic są w lepszej sytuacji. Nic bardziej mylnego! Kolejna walka drużynowa raz jeszcze należała do Vetheo, który ponownie zaliczył Quadrę na Akali i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo w meczu.

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.