Marcus Ericsson zwycięzcą wyścigu IndyCar w Detroit
mynewsdesk ; author: Caterham F1 Team

Marcus Ericsson zwycięzcą wyścigu IndyCar w Detroit

  • Dodał: Michał Doliński
  • Data publikacji: 13.06.2021, 16:19

Wyścig siódmej rundy serii IndyCar padł łupem Szweda Marcusa Ericssona. Podczas wyścigu nie zabrakło manewrów wyprzedzania oraz wypadków, które zakończyły się dwukrotnym wstrzymaniem wyścigu w Detroit.

 

Wyścig do pewnego momentu przebiegał raczej spokojnie. Mieliśmy możliwość oglądania kilku manewrów wyprzedzenia m.in. na 5. okrążeniu. Josefowi Newsgardenowi (Penske) udało się znaleźć na chwilę przed Coltonem Hertą (Andretti Autosport). Później, po nieopanowaniu bolidu przez Newsgardena w zakręcie 5. kierowcy z powrotem zamienili się miejscami.  Na 24. okrążeniu doszło do niebezpiecznego wypadku Felixa Rosenquista (Arrow McLaren SP). Po zablokowaniu się pedału przyspieszenia wjechał on w bandę na 6. zakręcie potężnie uszkadzając swój bolid – po wypadku został on przetransportowany do szpitala. Skutkiem tego było pojawienie się na torze czerwonej flagi.

 

Na 32. okrążeniu, tuż po wznowieniu wyścigu, Aleksander Rossi (Andretti Autosport) został wyprzedzony przez Meksykanina Pato O’Warda (Arrow McLaren SP), który poradził sobie również z Grahamem Rahalem (Rahal LetterMann). Na sześć okrążeń przed końcem wyścigu Japończyk Takuma Sato (Rahal LetterMann) wyprzedził Rinusa Veekay (Ed Carpenter Racing) wskakując na trzecią pozycję. Na tym samym okrążeniu doszło do uszkodzenia bolidu przez Romaina Grosjeana (Dale Coyne Racing). Ponownie pojawiła się czerwona flaga – bolidy zjechały do alei serwisowej.

 

Will Power przed restartem miał problemy z samochodem. Nie mógł go uruchomić co przekreśliło jego marzenia o pierwszej wygranej w tym sezonie. Wznowienie wyścigu odbyło się za samochodem bezpieczeństwa. Do końca pozostało jedynie cztery okrążenia. Już na pierwszym mieliśmy kilka manewrów wyprzedzania, które zmieniły ułożenie stawki w pierwszej trójce. Sato stracił swoją drugą pozycję na rzecz Veekaya oraz O’Warda. Dodatkowo oglądaliśmy ciekawą walkę pomiędzy Simonem Pagenaudem (Penske), a Edem Jonesem (Dale Coyne). Jako pierwszy linię mety minął Marcus Ericsson (Chip Ganassi Racing). Tuż za nim na podium stanęli Veekay i  O’Ward, którzy agresywnie walczyli do samego końca wyścigu.

 

Marcus Ericsson jest byłym kierowcą Formuły 1 oraz GP2. W królowej motorsportu odbył prawie 100 wyścigów, ale bez żadnej wygranej. Udało mu się to natomiast w GP2 – ostatnio w 2013 roku.

 

Kolejny wyścig z serii IndyCar już w niedzielę 13. czerwca. Będzie to drugi odbywający się na torze w Detroit.