Copa America 2021: remis w starciu faworytów. Paragwaj z kompletem punktów
Oleg Bkhambri/Wikimedia Commons

Copa America 2021: remis w starciu faworytów. Paragwaj z kompletem punktów

  • Dodał: Rafał Judka
  • Data publikacji: 15.06.2021, 08:58

Copa America się nie zatrzymuje. Wczoraj w nocy byliśmy świadkami pierwszych meczów w grupie B, a dzisiaj ruszyła już grupa A. Spotkanie Argentyny z Chile zakończyło się wynikiem 1:1, po pięknej bramce z rzutu wolnego Leo Messiego i dobitce karnego Eduardo Vargasa. Paragwaj pomimo początkowej straty bramki z niżej notowanymi przeciwnikami odwrócił losy meczu i pewnie zdobył trzy “oczka”

 

Lekki zawód wśród faworytów.

 

Starcie Argentyny i Chile zapowiadało się na hit fazy grupowej, a przynajmniej pierwszych dwóch dni turnieju. W pierwszej połowie spotkania Albicelestes dominowali na boisku. Bardzo aktywny był oczywiście lider ekipy Leo Messi, ale jakże Lautaro Martinez, Giovani LoCelso czy Nicolas Gonzalez. W 33. minucie wynik spotkania otworzył kapitan Argentyńczyków pięknym strzałem z rzutu wolnego. Claudio Bravo kilkukrotnie ratował wynik Chilijczykom, ale tej piłki nie zdołał jednak sięgnąć. Piłkarze z zachodniej części kontynentu nie potrafili oddać choćby celnego strzału w tej części spotkania.

 

W drugiej połowie mecz się bardziej wyrównał, ale nie zachwyciło poziomem. W ekipie Chile najaktywniejszym graczem był Vargas, który w 54. minucie brał udział w akcji, która przyniosła karnego. W sytuacji sam na sam został w ostatniej chwili zablokowany, a do piłki dopadł jeszcze Vidal, który został sfaulowany. Sędzia po analizie VAR wskazał na “jedenastkę”. Do stałego fragmentu gry podszedł sam poszkodowany i jego strzał został obroniony przez Emiliano Martineza. Na szczęście dla Chile do odbitej piłki dopadł Vargas i doprowadził do remisu. Żadna z ekip nie potrafiła mocniej zagrozić rywalom do końca spotkania i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

 

Argentyna - Chile 1:1 (1:0)
Bramki: 33’ Messi - 57’ Vargas

 

Z boliwijskiego piekła do paragwajskiego nieba

 

Paragwaj był zdecydowanym faworytem drugiego spotkania. Od początku pierwszej połowy dominował na boisku, aż w 10. minucie...stracił bramkę. Po kolejnej w tym turnieju interwencji VAR sędzia wskazał na 11. metr, a tę sytuację zamienił na bramkę Erwin Saavedra. To był jedyny celny strzał Boliwijczyków w pierwszych 45 minutach. Swoje sytuacje do wyrównania mieli Romero, Avalos i przede wszystkim Kaku, który nie trafił na pustą bramkę. Ułatwieniem dla Paragwaju była druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka dla Jaume Cuellara pod koniec połowy.

 

Druga część spotkania to dalsza pogoń za wyrównaniem. Boliwia cofnęła się bardzo głęboko i liczyła na “dowiezienie” wyniku do końca spotkania. Posiadanie piłki oscylowało w okolicach 80% dla Paragwaju. I te ataki w końcu się opłaciły. Plamę z pierwszej połowy zmazał Kaku, który doprowadził do remisu pięknym uderzeniem z woleja. Kolejne dwie bramki dodał Romero i faworyt spotkania pomimo początkowych problemów zwyciężył w swoim pierwszym spotkaniu Copa America 2021.

 

Paragwaj - Boliwia 3:1 (0:1)
Bramki: 62’ Kaku, 65’, 80’ Romero - 10’ Saavedra

 

W Copa America przyszedł czas na dzień przerwy, ale już w nocy z czwartku na piątek będziemy świadkami kolejnych spotkań grupy B. Kolumbia zmierzy się z Wenezuelą w czwartek o 23:00, a trzy godziny później gospodarz Brazylia podejmie Peru.