NBA: niesamowity comeback Hawks, zwycięstwo Clippers bez Kawhi'a
Alexander Jonesi 2019

NBA: niesamowity comeback Hawks, zwycięstwo Clippers bez Kawhi'a

  • Dodał: Filip Munyama
  • Data publikacji: 17.06.2021, 11:14
Atlanta Hawks odrobiła 26 punktów straty w meczu z Philadelphią 76ers i wygrała mecz numer pięć w półfinale konferencji wschodniej. Bohaterem Jastrzębi po raz kolejny był Trae Young - zdobywca 39 punktów. W drugim spotkaniu minionej nocy Los Angeles Clippers pokonało Utah Jazz, mimo absencji Kawhi'a Leonarda, który ma problem z kolanem. Świetny występ w barwach ekipy z LA zaliczył Paul George, który rzucił 37 punktów i miał 16 zbiórek.
 
Philadelphia 76ers - Atlanta Hawks
 
W Philadelphii mecz numer pięć zaczął się od absolutnej dominacji gospodarzy. 76ers podrażnieni ostatnią porażką od początku meczu konsekwentnie egzekwowali każdą akcję w ataku. Strefę podkoszową dominował Joel Embiid (37 punktów, 13 zbiórek), a z dystansu trafiał Seth Curry (36 oczek, 7/12 za 3) i filadelfijczycy prowadzili po pierwszej kwarcie 38:24. W drugiej kwarcie ciągle wydarzenia na parkiecie kontrolowali gospodarze. Świetnie kolegów uruchamiał Ben Simmons, a Embiid wymuszał mnóstwo fauli i Philadelphia prowadziła w pewnym momencie nawet 62:36.
 
W drugiej połowie losy spotkania się jednak odmieniły. Z obroną Philadelphii tańczył Trae Young, a za trzy punkty trafiali Danilo Galinari (16 punktów)  i John Collins (19 punktów, 11 zbiórek). Tempa ekipie z Atlanty dotrzymywał jedynie Curry, który trafiał rzut za rzutem. Na 1:26 Hawks udało się jednak objąć prowadzenie. Faulowany przy rzucie za trzy punkty Young trafił trzy rzuty wolne i Jastrzębie prowadziły 105:104. Chwilę później rzut z odejścia trafił Galinari, a wolnych nie potrafił trafić Embiid i Atlanta cieszyła się z heroicznego zwycięstwa. Gracze Philadelphii przez ostatnie cztery minuty meczu nie potrafili zdobyć żadnego punktu i ekipa Doca Riversa jest teraz na straconej pozycji w serii. Nastepny mecz pomiędzy tymi ekipami odbędzie się w Atlancie w najbliższą sobotę.
 
Utah Jazz - Los Angeles Clippers
 
W drugim meczu minionej nocy Utah Jazz podejmowało Los Angeles Clippers u siebie. Clippersi przystąpili do spotkania bez Kawhi'a Leonarda, który nabawił się urazu w końcówce ostatniego meczu. W buty Leonarda wszedł jednak Paul George. Skrzydłowy Tłoków rzucił w meczu numer pięć 37 punktów, miał 16 zbiórek i 5 asyst, a jego Clippers zwyciężyło 119:111 i jest już jeden mecz od wymarzonego finału konferencji zachodniej. Gracze z "Miasta Aniołów" w pierwszej połowie przegrywali nawet 10-oma punktami, za sprawą świetnej gry Bojana Bogdanovicia (32 punkty, 9 trójek) i Rudy'ego Goberta (17 oczek, 10 zbiórek). W drugiej połowie sprawy w swoje ręcę wziął jednak George, a doskonale uzupełniali go także Marcus Morris (25 punktów) i Reggie Jackson (22 oczka) i Clippersi szybko objęli prowadzenie, którego nie wypuścili już do końca meczu. Ekipa z Los Angeles jest teraz w identycznej sytuacji jak Atlanta Hawks. Tłoki prowadzą 3:2 i następny mecz rozegrają u siebie w sobotę.
 
Wyniki:
 
 

Utah Jazz - Los Angeles Clippers 111:119 (37:36, 28:24, 18:32, 28:27)