LoL - LEC: piękne zwycięstwo G2, wymęczona wygrana Fnatic
Michał Konkol/Riot Games

LoL - LEC: piękne zwycięstwo G2, wymęczona wygrana Fnatic

  • Dodał: Weronika Rudzińska
  • Data publikacji: 19.06.2021, 22:00

Za nami druga kolejka LEC. Oglądaliśmy czystą wygraną Vitality z SK, Astralis pokonane z lekkimi problemami przez Misfits, porażkę Schalke na MAD, wymęczone zwycięstwo Fnatic z Excel, a na koniec piękne starcie Rogue i G2, w którym zatriumfowali samuraje.

 

Team Vitality 1:0 SK Gaming (MVP: Selfmade)

 

 

Team Vitality SK Gaming
SLT Gwen 4/0/2 0/3/0 Viego Jenax
Selfmade Rumble 3/0/4 0/1/3 Sejuani Treatz
LIDER Lucian 2/3/5 3/3/0 Victor Blue
Crownshot Varus 5/0/1 0/3/0 Tristana Jezu
Labrov Tahm Kench 0/0/7 0/4/1 Braum Jesiz

 

Zaczęło się od trzech zabójstw dla VIT na górnej alei w zamian za jedno dla SK, a już po chwili upadł także Braum. Już w 7 minucie różnica w złocie wynosiła około trzech tysięcy. VIT od początku grało jak pewni zwycięzcy tego spotkania. SLT prawie wygrywał starcia jeden na dwóch, smoki również trafiały do jego drużyny, Rumble siał postrach i SK nie mogło wiele zrobić. Baron dla VIT w 21 minucie tylko utorował im drogę do bazy SK i eliminując przeciwników zakończyli pierwszą grę przed 23 minutą. 

 

Misfits Gaming 1:0 Astralis (MVP: Razork)

 

Misfits Gaming Astralis
HiRit Renekton 4/1/5 2/2/2 Nocturne WhiteKnight
Razork Rumble 4/0/8 0/6/2 Volibear Zanzarah
Vetheo Sylas 5/1/6 1/1/3 Oriannna MagiFelix
Kobbe Ezreal 2/1/8 2/3/2 Jinx Jeskla
Vander Leona 1/2/7 0/4/4 Thresh promisQ

 

W 7 minucie na górnej alei zobaczyliśmy wymianę (oraz dość słabą walkę) jeden za jeden z pierwszą krwią dla MSF. Po chwili upadło dwóch graczy AST, którzy znaleźli się w lesie przeciwników, co pozwoliło też MSF zgarnąć darmowego smoka. W 14 minucie ponownie zginęło dwóch graczy AST, a po chwili jeszcze jeden na środkowej alei. W tym momencie wzrosła przewaga MSF. Wkrótce zobaczyliśmy piękną walkę, w której Vetheo zdobył triple killa, HiRit zdobył jedno zabójstwo, a to wszystko za tylko jedną eliminację. Później tempo było spokojne i dopiero w 26 minucie zobaczyliśmy walkę przy Baronie, którego ukradło AST w zamian za jednego killa dla MSF. To jednak nie wystarczyło i Piekielna Dusza trafiła do drużyny Vandera. Przy następnym Baronie lepiej wypadło AST, chociaż miniony powoli niszczyły ich bazę. Odpuszczając wzmocnienie MSF powędrowało do Nexusa przeciwników aby zwyciężyć to spotkanie. 

 

Schalke 04 0:1 MAD Lions (MVP: Humanoid)

 

Schalke 04 MAD Lions
Broken Blade Lulu 1/1/5 2/2/1 Camille Armut
Kirei Hecarim 2/3/5 4/1/7 Volibear Elyoya
NUCLEARINT Ryze 3/4/2 4/2/9 Zoe Humanoid
Neon Kog'Maw 4/1/3 5/3/5 Varus Carzzy
Limit Nautilius 0/6/5 0/2/11 Karma Kaiser

 

Pierwszą krew zdobył Humanoid wyłapując wraz z Kaiserem Nautiliusa. Po chwili upadł też Ryze, a na dolnej alei w starciu czterech na dwóch S04 zdobyło jedno zabójstwo. Wkrótce wyłapana została także Zoe i gra stała się wyrównana. Obydwie drużyny znajdywały dla siebie jakieś korzyści na mapie, ale nie działo się zbyt wiele i gra toczyła się powoli. Dopiero w 19 minucie zobaczyliśmy większe starcie, które zwyciężyło S04 wychodząc na lekkie prowadzenie. W 21 minucie MAD zgarnęło jednak trzeciego smoka, a ich przeciwnicy nie byli w stanie zawalczyć. W 26 minucie walkę wygrało MAD wymianą trzy za dwa, ale zgarnęli także Piekielną Duszę. Dało im to wystarczająco siły żeby przejąć kontrolę i wzmocnić się Baronem oraz wygrać walkę. Wkrótce wkroczyli do bazy Schalke i wyeliminowali niemal wszystkich przeciwników tym samym kończąc to spotkanie. 

 

Excel 0:1 Fnatic (MVP: Hylissang)

 

Excel Fnatic
Kryze Karma 1/0/7 5/3/8 Renekton Adam
Dan Volibear 1/5/5 4/2/11 Rumble Bwipo
Nukeduck Jayce 4/4/4 3/0/9 Zoe Nisqy
Patrik Ezreal 3/3/2 4/2/9 Kalista Upset
Denyk Leona 0/5/5 1/2/10 Braum Hyllisang

 

Już na początku oglądaliśmy odważne wejścia do przeciwnych lasów, ale nic z nich nie wynikło. Pierwszy upadł Adam, a niedługo później Dan. XL odpowiedziało ponownie atakując Adama. Bwipo ciągle podbierał potwory z lasu XL dzięki czemu miał przewagę w stosunku do Dana. Nisqy wyeliminował Jayce'a i ułatwił swojej drużynie zgarnięcie Heralda. FNC wyszło na prowadzenie i nawet dręczony wcześniej Adam pokazał, że może coś zrobić. Chociaż wiele się nie działo, to Fnatic ewidentnie miało więcej możliwości. Walka w 22 minucie jednak nie poszła po ich myśli, chociaż mieli lepszą sytuację to nie dali rady wygrać całkowicie, a do tego Dan zabrał im z przed nosa smoka. W 29 minucie Fnatic zwyciężyło starcie i zgarnęło Barona, a niedługo też Oceaniczną Duszę. Udało im się odwrócić z początku przegraną walkę i wejść nieco głębiej do bazy XL. Wzmocnili się kolejnym Baronem i powiększyli swoją przewagę do około dziesięciu tysięcy. Starszy Smok utorował drogę do wymęczonego zwycięstwa w 40 minucie dla FNC. 

 

Rogue 0:1 G2 Esports (MVP: Wunder)

 

Rogue G2 Esports
Odoamne Kennen 5/5/8 6/5/10 Viego Wunder
Inspired Fiddlesticks 0/6/9 10/4/15 Rumble Jankos
Larssen Jayce 5/4/4 5/3/9 Orianna Caps
Hans Sama Kalista 10/5/6 9/3/7 Varus Rekkles
Trymbi Blitzcrank 2/10/15 0/7/13 Thresh Mikyx

 

Najciekawsze starcie dnia. Pierwsze dwa zabójstwa zdobyło Rogue na bocie, ale wkrótce Jankos odpowiedział eliminując Kalistę, a wkrótce także Blitcranka. Niedługo kolejna walka na dolnej alei przyniosła wymianę trzy za dwa na korzyść G2. Już w 7 minucie padło łącznie dziesięć zabójstw. Herald trafił do RGE, a wkrótce upadł Rekkles gdy na jego linii pojawiło się znowu kilku przeciwników. Pierwszego smoka zgarnęło G2. Spotkanie było bardzo wyrównane, ciężko było powiedzieć co się wydarzy. W 23 minucie G2 wygrało starcie i wzmocniło się drugim smokiem. Chwilę później to RGE poszło lepiej i podjęło Barona, którego jednak ukradło G2, które wyszło na prowadzenie. Zdobyli Piekielną Duszę, a także wygrali z pozoru przegraną walkę przy Baronie. Tak wzmocnione G2 było już na świetnej pozycji żeby wygrać to spotkanie. W końcu w 40 minucie upadli zawodnicy Rogue, a także ich Nexus.