F1 – Grand Prix Francji: zwycięstwo Maxa Verstappena
Morio

F1 – Grand Prix Francji: zwycięstwo Maxa Verstappena

  • Dodał: Kinga Marchela
  • Data publikacji: 20.06.2021, 17:15

Podczas siódmego wyścigu sezonu bolidy F1 ścigały się na torze Paul Ricard we Francji. Najlepszy okazał się Max Verstappen, który w ostatnich momentach wyścigu wyprzedził Lewisa Hamiltona. Wraz z nimi na podium stanął Sergio Perez. 

 

Wraz ze zgaśnięciem świateł byliśmy świadkami dobrego startu Maxa Verstappena. Niestety błąd zawodnika pomiędzy pierwszym a drugim zakrętem spowodował, że Holender wyjechał poza tor. Tym samym na prowadzenie wysunął się Lewis Hamilton. Za nim bez zmian znajdowali się Valtteri Bottas i Sergio Perez. Start Meksykanina był zdecydowanie gorszy od kolegi z drużyny, co było okazją dla Carlosa Sainza, który próbował wyprzedzać rywala. Ostatecznie kierowcy Red Bulla udało się zachować swoją pozycję.  

 

W dalszej części stawki działo się zdecydowanie więcej. Praktycznie co zakręt zachodziły zmiany, a kierowcy zmieniali swoje pozycje. Dobry start zaliczył Kimi Raikkonen, który poprawił się aż o 3 pozycje. Dobrze wystartował też Daniel Ricciardo, który utrzymywał się przed swoim kolegą z zespołu. Porządnie prezentował się też Sebastian Vettel, który po pojedynku z Estebanem Oconem znajdował się na pozycji jedenastej. 

 

Na kolejnych okrążeniach Ricciardo wciąż kontynuował swoje manewry wyprzedzania.  Po kilkukrotnych próbach bezbłędnie wyprzedził Fernando Alonso, a na 14. okrążeniu pokonał także Charlesa Leclerca.  

 

Jako pierwszy do alei serwisowej, na 15 okrążeniu, zjechał Charles Leclerc. W jego ślady na kolejnych okrążeniach poszli m.in. Tsunoda i Ricciardo. Dosyć wczesne pit stopy nie były dużym zaskoczeniem, gdyż wielu kierowców narzekało na szybką degradację opon.  

 

Na 17 okrążeniu na zmianę opon zjechał Bottas, wyjeżdżając na miejscu czwartym za Perezem. Dwa okrążenia później w alei serwisowej pojawił się Verstappen, wyjeżdżając na miejsce 3 za kolegą z zespołu. Chwilę po nim na błyskawiczny pit stop (2.2 sekundy) zjechał Lewis Hamilton. Mimo tak krótkiego czasu Brytyjczykowi nie udało się wyjechać przed Holendrem. Tym samym na prowadzeniu mieliśmy dwa Red Bulle. Nie trwało to jednak długo, gdyż na 24 okrążeniu w alei serwisowej zawitał Perez, wyjeżdżając za pierwszą trójką.  

 

Kilka okrążeń później mogliśmy być świadkami ładnych manewrów Lando Norrisa. Zacięta walka Brytyjczyka z Gaslym pozwoliła mu wyprzedzić Francuza, a potem bezproblemowo pokonać Leclerca.  

 

Na 33 okrążeniu po raz drugi do alei serwisowej zjechał Verstappen. Na czele znalazły się dwa Mercedesy, lecz niewiele za nimi znajdowały się bolidy Red Bulla.  

 

W miarę pokonywania kolejnych okrążeń Max pewnie zbliżał się do Bottasa. Na 44 okrążeniu praktycznie bez problemu pokonał Fina i wskoczył na drugie miejsce. Chwilę później w jego ślady poszedł kolega z zespołu, tym samym pozbawiając Valtteriego miejsca na podium.  

 

Kwestią czasu było wyprzedzenie prowadzącego Lewisa. Holender miał zdecydowanie lepsze tempo, a jego sytuacja z oponami też była korzystniejsza. W końcu po nieprawdopodobnej pogoni, na przedostatnim okrążeniu, Max wyprzedził Brytyjczyka tym samym zwyciężając w wyścigu. Jako trzeci flagę w kratkę ujrzał Sergio Perez.  

 

Z pewnością dobry występ zaliczył zespół McLarena, którego zawodnicy pokazali parę świetnych manewrów. Nie można tego powiedzieć o zespole Ferrari, którego zawodnicy znaleźli się poza pierwszą dziesiątką.