NBA: Hawks w finale konferencji, Suns lepsi od Clippers
Alexander Jonesi 2019

NBA: Hawks w finale konferencji, Suns lepsi od Clippers

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 21.06.2021, 04:45

Za nami kolejna niesamowita noc z ligą NBA. Na zachodzie rozpoczęły się już finały Konferencji Zachodniej, a w pierwszym starciu Phoenix Suns pokonali Los Angeles Clippers 120:114. Z kolei we wschodniej części USA mieliśmy jeszcze do rozegrania siódme spotkanie II rundy pomiędzy Philadelphią 76ers a Atlantą Hawks i niespodziewanie to przyjezdni wyszli zwycięsko z rozgrywki i awansowali do następnej rundy, w której zmierzą się z Milwaukee Bucks.

 

Phoenix Suns - Los Angeles Clippers

Zanim jednak rozpoczęło się siódme spotkanie na wschodzie, mieliśmy przyjemność oglądać pierwszy pojedynek w finale Konferencji Zachodniej. Do Arizony przyjechała ekipa Los Angeles Clippers, by zmierzyć się z Phoenix Suns. Słońca prezentują świetną formę w play-offach, gdyż najpierw pokonali mistrzów ligi, Los Angeles Lakers, a następnie w czterech meczach rozprawili się z Denver Nuggets. Z kolei przyjezdni wygrali serie przeciwko Dallas Mavericks oraz Utah Jazz, pomimo tego, że przegrywali dwa pierwsze spotkania w każdej z nich. Na pierwszą grę obie drużyny były jednak mocno osłabione - po stronie gospodarzy brakowało Chrisa Paula (koronawirus), a u gości nie mógł wystąpić Kawhi Leonard (uraz przedniego więzadła). Mimo tego rozgrywka od samego początku była niesamowicie emocjonująca, a na przestrzeni całego meczu mogliśmy obserwować zmianę na prowadzeniu aż dwudziestokrotnie. Wystarczy powiedzieć, że różnica punktowa między obiema ekipami ani razu nie przekroczyła dziesięciu oczek. Wśród podopiecznych Tyronna Lue grę prowadził niezawodny ostatnio Paul George (34pkt, 4zb, 5as), którego wspomagał rozgrywający Reggie Jackson (24pkt, 6zb, 4as). Ich starania utrzymały Clippers w grze przez pierwsze trzy kwarty, ale ostatnie dwanaście minut należało już do Suns. Gospodarze na samym początku ostatniej odsłony przeprowadzili szybki serial punktowy 8-0 i odskoczyli przeciwnikom, a kapitalna gra Devina Bookera (40pkt, 13zb, 11as) oraz pomoc od Deandre Aytona (20pkt, 9zb) wystarczyły, by zapewnić drużynie zwycięstwo w meczu otwierającym serię 120:114. Drugie spotkanie odbędzie się już w nocy z wtorku na środę o 3:00.

 

Philadelphia 76ers - Atlanta Hawks

Kilka godzin później rozpoczęło się decydujące, siódme starcie w drugiej rundzie Konferencji Wschodniej pomiędzy Philadelphią 76ersAtlantą Hawks. Jastrzębie w świetnym stylu powracały do gry w meczach 4 i 5, co pozwoliło im prowadzić w serii nawet 3:2, ale rywalom udało się odegrać i zwyciężyć w spotkaniu numer sześć w Atlancie. To wszystko spowodowało, że dzień po dniu mieliśmy możliwość oglądania siódmego starcia pomiędzy ekipami ze wschodu. Gra od samego początku była bardzo wyrównana, choć obie ekipy nie imponowały skutecznością rzutową. Dla Hawks szczególnym problemem były rzuty zza łuku (7/27), które tego dnia nie chciały wpadać. Mimo tego po bardzo dobrych trzech kwartach to przyjezdni prowadzili 76:71 i byli bliscy sprawienia wielkiej sensacji, jaką niewątpliwie byłoby wyeliminowanie pierwszej drużyny wschodu w sezonie zasadniczym. Czwartą kwartę rozpoczęli jednak fatalnie, pudłując pierwsze dziesięć prób z gry i to gospodarze wrócili na prowadzenie. Wielka w tym zasługa Joela Embiida (31pkt, 11zb, 3as) oraz Setha Curry'ego (16pkt), którzy we dwójkę trzymali drużynę w grze. W końcówce przebudził się jednak fatalny tego wieczora Trae Young (21pkt, 10as, 5/23 z gry), swoje dołożył Kevin Huerter i ostatecznie to Atlanta Hawks zwyciężyła 103:96 i zapewniła sobie pierwszy awans do finałów Konferencji Wschodniej od 2015 roku.

 

Komplet wyników minionej nocy:

Phoenix Suns - Los Angeles Clippers 120:114 (21:21, 36:33, 36:39, 27:21)

Philadelphia 76ers - Atlanta Hawks 96:103 (28:25, 18:23, 25:28, 25:27)

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.