EURO 2020: pogrom na Parken, Rosja przegrywa z Danią 1:4!
Football.ua, CC BY-SA 3.0 GFDL, via Wikimedia Commons

EURO 2020: pogrom na Parken, Rosja przegrywa z Danią 1:4!

  • Dodał: Izabela Szukowska
  • Data publikacji: 21.06.2021, 22:52

Rywalizacja w grupie B była zacięta do ostatniego gwizdka trzeciej kolejki. Siły rozłożyły się dość równomiernie, dlatego ostatnia w zestawieniu Dania, jak i druga Rosja, walczyły o awans do 1/8 finału. Zacięty mecz przyniósł wysokie zwycięstwo gospodarzom.

 

Po uroczystym odśpiewaniu hymnów obu państw, na wypełnionym po brzegi stadionie Parken w Kopenhadze, Clement Turpin rozpoczął spotkanie. W pierwszym kwadransie bardziej widoczni na murawie byli Duńczycy – wymieniali pomiędzy sobą krótkie podania i budowali atak pozycyjny. To jednak Rosja rozpoczęła szturm na bramkę oponentów jako pierwsza. W 17. minucie Aleksandr Gołowin wyłonił się z lasu obrońców i pognał przed siebie. Mimo to, silny strzał z dystansu nie zaskoczył Kaspera Schmeichela, który zdołał odbić futbolówkę obunóż. Gracze „Sbornej” nie zamierzali zwalniać. Po niespełna kilku minutach piłkarze w czerwonych trykotach ponownie rozpędzili akcję na własnej połowie i o mały włos nie otworzyliby wyniku, gdyby nie czujny stoper reprezentacji Danii. Tempo gry zdecydowanie przyspieszyło. W 30. minucie do siatki Matwieja Safonowa celował Pierre-Emile Hojbjerg, zostawiając ówcześnie w tyle trzech zawodników Rosji. Piłka poszybowała obok dalszego słupka, dlatego Stanisław Czerczesow i reszta drużyny mogli odetchnąć z ulgą. Jak się okazało – nie na długo. Tuż przed przerwą, bo w 38. minucie, na liście strzelców zapisał się Duńczyk, Mikkel Damsgaard. Zawodnik włoskiej Serie A podbił futbolówkę delikatnie od ziemi z linii dwudziestego metra, która przelobowała bramkarza „Sbornej”. Po tej sytuacji, do końca pierwszej połowy licznik ani drgnął. 

 

Druga część meczu obfitowała w jeszcze więcej emocji i... goli. W 58. minucie zwiększenie dorobku bramkowego Duńczyków zapewnił Yussuf Poulsen, który wykorzystał fatalny błąd linii defensywnej Rosjan, przejął piłkę, ominął rzucającego się na murawę bramkarza i pewnie strzelił pomiędzy słupki. Na odpowiedź Rosjan nie musieliśmy czekać zbyt długo. Bramka kontaktowa padła w 70. minucie z rzutu karnego, podyktowanego za brzydki faul Jannika Vestergaarda. Przyjemność wykonywania jedenastki przypadła Artemowi Dzyubie. Rosjanin był pewny siebie i bezbłędnie trafił w sam środek. To nie był koniec emocji na Parken. Niespełna dziesięć minut po golu na 2:1, o strzał z dystansu pokusił się Andreas Christensen. Obrońca Chelsea FC miał nosa i cela, bo licznik wskazał trzy bramki na koncie Duńczyków. Trzy minuty później po raz kolejny siatka zatrzepotała, a kibice na stadionie oszaleli z radości. Joakim Maehle uderzył tuż przed polem karnym, futbolówka przeszła pod nogami stoperów i wtoczyła się za linię bramkową. Rosjanie nie mieli już argumentów, żeby zmniejszyć stratę, a tym bardziej, aby powalczyć o remis. Fakty są niepodważalne - Dania awansuje do kolejnej fazy turnieju.

 

Rosja – Dania 1:4 (0:1)
Bramki: 70' Dzyuba (k.) – 38' Damsgaard, 59' Poulsen, 79' Christensen, 82' Maehle
Rosja: Safonow – Kudriaszow (67' Karavaev), Dżikija, Diwiejew – Kuziajew (67' Mukhin), Zobnin, Ozdojew (61' Zhemaletdinov), Fernandes – Gołowin, Miranczuk (61' Sobolev) – Dzyuba
Dania: Schmeichel – Vestergaard, Kjaer, Christensen – Maehle, Delaney (86' Jensen), Hojbjerg, Wass (60' Larsen) – Damsgaard (67' Norgaard), Braithwaite (85' Cornelius), Poulsen (60'  Dolberg)
Żółte kartki: 28' Kudryashov, 75' Diveyev – 57' Delaney
Sędzia: Clement Turpin

Izabela Szukowska

Pasjonatka piłki nożnej od A-klasy po Premier League. Oprócz pisania kibicuję i zaspokajam swoją ciekawość świata.