Co nas czeka za miesiąc (3) - 23 lipca

Co nas czeka za miesiąc (3) - 23 lipca

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 23.06.2021, 10:00

W piątek 23 lipca igrzyska olimpijskie w Tokio zostaną oficjalnie rozpoczęte. Nim jednak nasza uwaga skupi się na Stadionie Olimpijskim, będziemy mieli okazje zobaczyć w akcji pierwszych reprezentantów Polski. W nocy polskiego czasu do rywalizacji przystąpią wioślarze i łucznicy. 

 

Program minutowy 23 lipca

 

Jak już wspomniałem Uroczystość Otwarcia igrzysk rozpocznie się 23 lipca o godzinie 13:00 polskiego czasu. Jest wiele osób, które czekają na uroczystość, które oglądają ją "od deski do deski", które uznają to za jedno z najważniejszych wydarzeń igrzysk. Ja osobiście do nich nie należę. Nudzą mnie z małymi wyjątkami artystyczne występy, nuży tasiemcowy przemarsz 200 reprezentacji. Najczęściej telewizor włączam, kiedy zaczynają się części oficjalne - wciągnięcie na maszt olimpijskiej flagi, przysięgi, a przede wszystkim zapalenie znicza. To ostatnie w ostatnich latach jest coraz bardziej udziwniane, niemniej za każdym razem intryguje pytanie co tym razem wymyślą gospodarze. A może nic nie wymyślą... może ktoś po prostu go normalnie zapali bez wydziwiania. W każdym razie to piątkowe wczesne popołudnie poświęcę raczej na pozamykanie wszystkich ważnych spraw w pracy, wszak następne dwa tygodnie wyłączony będę kompletnie, trzeba się będzie przestawić na zasypianie około 16-17 i wstawanie zaraz po północy. Różnica czasu z Tokio to siedem godzin, pierwsze konkurencje będą startowały około 1 w nocy w Polsce.

 

Nim jednak rozpocznie się Uroczystość Otwarcia niektórzy sportowcy rozpoczną już rywalizację.  W piątek w godzinach nocnych starty rozpoczną wioślarze i łucznicy. Na Sea Forest Waterway zostaną rozegrane wyścigi eliminacyjne w sześciu konkurencjach - jedynkach, dwójkach podwójnych i czwórkach podwójnych mężczyzn i kobiet. W Rio wiele radości dały nam wioślarki - w dwójce Magdalena Fularczyk i Natalia Madaj wywalczyły w pięknym stylu złoto, w czwórce na najniższym stopniu podium stanęły Maria Springwald, Joanna Leszczyńska, Agnieszka Kobus i Monika Ciaciuch. Jak będzie w Tokio? W pierwszym dniu zobaczymy nasze trzy osady - dwójkę podwójną mężczyzn oraz obie czwórki podwójne. Biorąc pod uwagę wyniki mistrzostw świata z 2019 roku każda z nich będzie faworytem do medali. Wszak Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Springwald, Katarzyna Zillmann oraz Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik, Fabian Barański zdobyli medale srebrne, zaś Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup stali na najniższym stopniu mistrzowskiego podium. Od tego czasu minęły jednak dwa lata, w czasie których bardzo poważnych okazji do rywalizacji ze wszystkimi najlepszymi brakowało. Niedawne zawody Pucharu Świata pokazały, że formę Polacy mają wysoką, choć chyba jeszcze nie optymalną. Czwórka kobieca zajęła miejsce trzecie, dwójka panów wygrała finał A, a męska czwórka finiszowała tuż za podium. Mamy nadzieję, że za miesiąc wszystkie nasze osady będą w pełnej dyspozycji i bez problemów poradzą sobie w eliminacjach, a potem włączą się do walki o krążki.

 

Łucznicy i łuczniczki rozegrają natomiast rundy rankingowe. Polacy "rzutem na taśmę", dosłownie trzy dni temu, wywalczyli indywidualne kwalifikacje. Stało się to udziałem Sławomira Napłoszka, który ma szansę zaprezentować się na olimpijskich arenach po... blisko 30 latach przerwy (kwalifikacje nie są imienne, Polski Związek Łuczniczy w porozumieniu z PKOl zadecyduje, kto z Polaków pojedzie do Tokio, nastąpi to zapewne w najbliższych dniach). Nestor polskiego łucznictwa byłby jednym z najstarszych w historii Polaków na olimpijskich arenach, o medal będzie mu bardzo ciężko, ale na wyjazd do Japonii jak najbardziej zasłużył.  Wśród pań o kwalifikację postarała się Sylwia Zyzańska, która spokojnie mogłaby być córką Napłoszka. Dla niej byłby to olimpijski debiut, jej nominacja wydaje się najrozsądniejszą, ale związek pokazał już wiele razy, że działanie bezsensowne nie jest mu obce. Zyzańska, podobnie jak każda z jej rywalek, faworytką do medali nie będzie. Rundy rankingowe, które zostaną rozegrane w piątek, są dla przeciętnego kibica do oglądania dość trudne, podobnie zresztą jak kwalifikacje w strzelectwie, zdecydowanie łatwiej śledzić wyniki na stronach internetowych z wynikami na żywo. Są jednak bardzo ważne, bo decydują o układzie drabinki pucharowej. Dobre strzelanie pozwala na korzystne rozstawienie i łatwiejszą drogę do czołowych miejsc.

 

Portal poinformowani.pl przeprowadzi oczywiście relację LIVE ze wszystkich olimpijskich aren. Zapraszamy już za miesiąc. 

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.