LoL - LEC: Vitality zatrzymuje G2, Misfits wciąż pierwsze
Michal Konkol

LoL - LEC: Vitality zatrzymuje G2, Misfits wciąż pierwsze

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 26.06.2021, 15:03

Za nami piątkowe spotkania trzeciego tygodnia letnich rozgrywek LEC. W większości starć wygrywali faworyci, choć na pewno nie zabrakło emocji oraz zaskoczeń. Na początek Misfits Gaming zdeklasowali Excel, a MAD Lions po ciut dłuższej grze uporali się z SK Gaming, którzy wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w splicie. W kolejnej grze Rogue zmiażdżyli Schalke 04, a Fnatic po bardzo długiej rozgrywce w końcu pokonali Astralis. Na koniec otrzymaliśmy jednak zdecydowanie największe zaskoczenie dnia, kiedy Team Vitality nie dał najmniejszych szans G2 Esports.

Excel vs Misfits Gaming - 0:1 (MVP: HiRit)

Excel Misfits Gaming

Kryze

Nocturne 0/5/1 5/0/7 Gwen HiRit
Dan Sejuani 0/4/1 3/1/12 Lee Sin Razork
Nukeduck Akali 2/2/0 3/0/7 Sylas Vetheo
Patrik Xayah 1/3/2 6/1/6 Kai'Sa Kobbe
Denyk Leona 0/4/1 1/1/9 Alistar Vander

Już początek rozgrywki zwiastował dominację Misfits, a pierwszą krew w trzeciej minucie zdobył na górnej alei Razork. Ledwie trzy minut później Nocturne raz jeszcze został pokonany, ale tym razem w walce 1 vs 1 przeciwko Gwen. W kolejnych minutach MSF zgarnęli oba neutralne obiekty z Summoner's Rift, a także dopisali na swoje konto trzecie zabójstwo, tym razem w wykonaniu Vandera. W 19. minucie Misfits Gaming mieli już na koncie trzy smoki, prowadzenie 5:1 w killach oraz przewagę sięgającą czterech tysięcy złota.

 

W 24. minucie Excel podjęli walkę przy czwartym smoku, ale przegrali ją jeden za czterech, przez co dusza powietrzna trafiła do drużyny przeciwnej. Chwilę później MSF pokonali Barona Nashora i ruszyli ze wzmocnieniem na bazę rywali. Weszli dolną aleję, rozprawili się z przeciwnikami i skończyli rozgrywkę już w 26. minucie.

MAD Lions vs SK Gaming - 1:0 (MVP: Elyoya)

MAD Lions SK Gaming
Armut Nocturne 2/3/8 2/4/3 Volibear Jenax
Elyoya Rumble 6/0/8 1/4/6 Diana Treatz
Humanoid Lee Sin 3/4/9 3/3/2 Lucian Blue
Carzzy Kai'Sa 7/0/7 3/3/2 Ezreal Jezu
Kaiser Galio 2/2/13 0/6/6 Nautilus Lilipp

Rozgrywka rozpoczęła się dosyć spokojnie, a pierwszą akcję mieliśmy dopiero w dziewiątej minucie na środkowej alei. Lee Sin zaatakował Luciana i z pomocą Rumble zdobył pierwszą krew, ale świetna reakcja Diany pozwoliła wyrównać całą wymianę. W tym samym czasie na dolnej alei rozgorzała walka 2 vs 2, którą zdecydowanie wygrał botlane Lwów, a oba zabójstwa trafiły na konto Galio. W 13. minucie SK Gaming zdobyli pierwszego smoka na mapie, ale Rift Herald został pokonany przez MAD, którzy z jego pomocą zniszczyli pierwszą wieżę i osiągnęli trzy tysiące złota przewagi.

 

W kolejnych minutach MAD Lions potrafili znajdywać pojedyncze kille, które pozwalały im utrzymać kompletną kontrolę nad grą, a także zgarnęli smoka górskiego w 17. minucie. Sześć minut później Lions zdobyli kolejnego smoka, ale walkę powstałą chwilę później wygrali już SK, co kupiło im trochę czasu oraz dało jakąś nadzieję na powrót do gry. W 25. minucie fatalny błąd popełnił jednak Treatz, który został złapany przez przeciwników tuż obok Barona. To pozwoliło Lwom wziąć wzmocnienie dla siebie, a także zwyciężyć w walce, po której ich przewaga przekroczyła sześć tysięcy. 

 

W 27. minucie MAD otworzyli bazę przeciwników, niszcząc inhibitory na midzie oraz bocie, a następnie przed resetem zgarnęli również trzeciego smoka. Dwie minut później SK powstrzymali przeciwników na górnej alei, ale ceną za to była utrata obu wież Nexusowych. To zdecydowanie ułatwiło Lwom zakończenie meczu, które nastąpiło w 31. minucie.

Schalke 04 vs Rogue - 0:1 (MVP: Inspired)

Schalke 04 Rogue
BrokenBlade Gwen 0/3/2 3/2/5 Kennen Odoamne
Kirei Diana 0/3/2 2/0/13 Kindred Inspired
NUCLEARINT Sett 1/4/3 7/2/6 Lucian Larssen
Neon Senna 2/5/1 4/0/10 Varus Hans sama
LIMIT Tahm Kench 1/4/2 3/0/11 Rell Trymbi

Mecz pomiędzy RogueSchalke 04 rozpoczął się od dwóch kolejnych akcji na dolnej alei. Najpierw w 5. minucie pierwszą krew zdobyła Rell, a minutę później zabójstwo trafiło również na konto Varusa. W 9. minucie na dolnej alei pojawił się Inspired, który pomógł drużynie zdobyć dwa kolejne kille, a także zapewnił chwilę później pierwszego smoka. Po kolejnej akcji w 15. minucie Rogue prowadzili już 6:1, mieli blisko 4.500 złota przewagi oraz posiadali dwa pierwsze smoki. W 20. minucie RGE zgarnęli trzeciego smoka i dalej w pełni kontrolowali wydarzenia na Summoner's Rift.

 

W 24. minucie Rogue wygrali kolejną wymianę, po której pokonali Barona Nashora i szykowali się do zakończenia tego meczu. Ze wzmocnieniem drużyna zdeklasowała rywali w walce na dolnej alei, po której otworzyła inhibitor na bocie, a podczas resetu duszę piekielną zdobył Inspired. Parę minut później wszystkie inhibitory po stronie Schalke były już zniszczone, a w 29. minucie nastąpiła ostatnia walka, po której Rogue zakończyło grę.

Astralis vs Fnatic - 0:1 (MVP: Nisqy)

Astralis Fnatic
WhiteKnight Lee Sin 1/1/5 1/2/8 Nocturne Adam
Zanzarah Rumble 3/5/7 6/2/8 Viego Bwipo
MagiFelix Lucian 3/4/3 5/1/7 Twisted Fate Nisqy
Jeskla Senna 4/2/5 3/1/5 Tristana Upset
promisq Galio 0/3/8 0/5/6 Alistar Hylissang

Spotkanie zaczęła się od bardzo intensywnej wymiany na dolnej alei, podczas której zabójstwa zdobyli Jeskla (pierwsza krew) oraz Adam. W kolejnych minutach byliśmy świadkami dwóch wymian jeden za jeden, ale dwa pierwsze smoki trafiły na konto Fnatic. Trzeciego zdobyli już Astralis, ale w tym samym czasie Rift Heralda zdobywał Bwipo. Po tym wszystkim w 22. minucie FNC mieli blisko 3.500 złota przewagi, choć w zabójstwach mieliśmy remis 6:6. Chwilę później Fnatic znaleźli pojedyncze zabójstwo, które pozwoliło im zdobyć trzeciego smoka i przybliżyć się do wygranej.

 

Z kolei 27. minuta to świetna walka ze strony drużyny czerwonej, a najlepiej pokazał się Viego, który ustawił zespołowi całą wymianę. Po teamfightcie FNC bez problemu pokonali Barona Nashora i zwiększyli przewagę do ponad sześciu tysięcy. Ze wzmocnieniem Fnatic zniszczyli inhibitor rywali na środkowej alei, ale nie byli w stanie zapewnić sobie duszy i to rywale zdobyli smoka powietrznego. W 35. minucie nie było już jednak żadnych wątpliwości. Upset zdobył dla drużyny smoka, a Fnatic chwilę później zniszczyli wszystkie trzy inhibitory i skończyli grę w 36. minucie.

G2 Esports vs Team Vitality - 0:1 (MVP: Selfmade)

G2 Esports Team Vitality
Wunder Karma 0/2/1 0/0/10 Lulu SLT
Jankos Olaf 0/4/0 3/0/8 Lee Sin Selfmade
Caps Gwen 0/3/1 5/0/5 Ryze LIDER
Rekkles Jinx 1/1/0 4/0/8 Aphelios Crownshot
Mikyx Tahm Kench 0/3/1 1/1/11 Thresh Labrov

Mecz od samego początku był bardzo spokojny, a w pierwszych dziesięciu minutach jedynymi wydarzeniami była pierwsza krew zdobyta przez Selfmade'a oraz smok piekielny pokonany przez leśnika Vitality. W 11. minucie G2 Esports spróbowali przeprowadzić akcję na górnej alei, która została świetnie odwrócona przez graczy VIT i dwa zabójstwa trafiły właśnie na ich konto. W 16. minucie Team Vitality prowadzili tylko 3:1 w zabójstwach, ale mieli na koncie dwa pierwsze smoki oraz trzy tysiące złota przewagi. W 19. minucie podczas walki o smoka potrójne zabójstwo zgarnął Ryze, a trzeci smoka trafił do jego drużyny.

 

Z kolei sześć minut później G2 zostało całkowicie zmiażdżone podczas kolejnej walki, po której rywale zgarnęli nie tylko piekielną duszę, ale również Barona Nashora. Ze wzmocnieniem VIT otworzyło inhibitory na midzie oraz topie i zdecydowali się zakończyć rozgrywkę już teraz, dzięki czemu udało im się zniszczyć Nexus przeciwników w 28. minucie.

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.