Siatkówka - karuzela transferowa TAURON Ligi: nowy klub Grajber, dużo wieści z Rzeszowa i data startu sezonu
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Siatkówka - karuzela transferowa TAURON Ligi: nowy klub Grajber, dużo wieści z Rzeszowa i data startu sezonu

  • Dodał: Seweryn Czernek
  • Data publikacji: 28.06.2021, 17:05

Karuzela siatkarskiej ekstraklasy kobiet nie zwalnia tempa, a poszczególne kluby odkrywają kolejne elementy swoich układanek na nowy sezon rozgrywek. O solidnym wzmocnieniu na przyjęciu, w postaci Martyny Grajber, poinformował łódzki ŁKS. Wiele nowego wydarzyło się również w ekipie wicemistrza Polski oraz Pałacu Bydgoszcz, a co najważniejsze poznaliśmy pary pierwszej kolejki nowego sezonu.

 

Starcie mistrza z beniaminkiem na otwarcie sezonu

 

Poznaliśmy datę początku nowego sezonu! Siatkarskie emocje z paniami w roli głównej rozpoczną się 25 września, a w pierwszym spotkaniu zmierzą się mistrzynie kraju z Polic i beniaminek z Opola. Koniec fazy zasadniczej zaplanowano na 15 marca, fazę play-off na kwiecień, a ostatnie mecze finałowe na 15 maja. Finałowe starcia w Pucharze Polski rozegrane zostaną z kolei w dniach 26-27 marca.

 

Terminarz pierwszej kolejki sezonu 2021/2022:

 

UNI Opole - Chemik Police (25.09.2021)

Budowlani Łódź - Joker Świecie (25.09.2021)

Legionovia Legionovo - #VolleyWrocław (25.09.2021)

Radomka Radom - Pałac Bydgoszcz (25.09.2021)

MKS Kalisz - ŁKS Łódź (25.09.2021)

BKS Bielsko-Biała - Developres Rzeszów (26.09.2021)

 

Najlepsza przyjmująca sezonu w Łodzi

 

Najgłośniejszym transferem ostatniego tygodnia z pewnością jest pozyskanie z Polic przez ŁKS Martyny Grajber. Najlepiej przyjmująca zawodniczka poprzedniego sezonu oraz etatowa kadrowiczka u Jacka Nawrockiego w najbliższych miesiącach będzie świadczyła o mocy przyjęcia łódzkich "Wiewiór". To solidne wzmocnienie trzeciej drużyny poprzednich rozgrywek szczególnie, że wcześniej w szeregi drużyny wstąpiła klubowa koleżanka Grajber Paulina Maj-Erwardt, grająca na pozycji libero. Widać więc, że w Łodzi wyciągnięto solidne wnioski z ostatnich miesięcy i postawiono na mocne łaty w czasami dziurawym przyjęciu, co może być kluczem do sukcesu. Radości z nowego sportowego wyzwania nie kryje sama zawodniczka.

 

- Ofertę ŁKS-u przyjęłam z bardzo konkretnych powodów. Mocno uwierzyłam w projekt i w ludzi, z którymi przyjdzie mi współpracować. Postawiłam to sobie za główne kryteria wyboru klubu. Po paru latach spędzonych w lidze widzę, że takie podejście się opłaca, a przynajmniej w moim przypadku tak jest. Zazwyczaj wtedy czuję się świetnie w takich miejscach, a za tym idą tez wyniki sportowe. Oprócz tego uważam, że jest to klub o bardzo wyrazistym charakterze, który głównie tworzą jego kibice. Mam wrażenie, że to mocno wpasowuje się w moja osobowość. - podsumowała Grajber.

 

Wzmocnienie na przyjęciu nie jest jedyną nowością w Commerceconie. Wcześniej klub poinformował o zakontraktowaniu nowej atakującej w postaci Ivny Franco Marry Colombo do Nascimento. To brazylijska siatkarka, która ostatni sezon rozegrała na rodzimych parkietach w barwach Curitiba Vôlei. Swoją decyzję o przejściu do Łodzi określiła ona jako chęć stawienia czoła nowemu wyzwaniu oraz przekonaniu się o sile i wsparciu łódzkich kibiców. Nascimento ma w swoim dorobku brąz Grand Prix z reprezentacją Brazylii z 2015 roku, mistrzostwo Brazylii oraz złote medale Klubowych Mistrzostw Świata.

 

Mistrzyni świata w szeregach mistrza Polski

 

Klub z Polic szybko załatał dziurę w składzie po odejściu Martyny Grajber, a nową zawodniczką Chemika została Bojana Milenković. Serbska przyjmująca, grająca w poprzednim sezonie w rumuńskim klubie CS Alba Blaj, zaliczy tym samym swój debiut w polskiej lidze. Zawodniczka, mimo 25 lat, ma już na swoim koncie wiele sukcesów z reprezentacją kraju, w której gra już dłuższy czas i która należy do absolutnej światowej czołówki. Mowa o mistrzostwie świata oraz dwóch złotach czempionatu Europy, do których niebawem może dołączyć krążek olimpijski. Milenković jest bowiem w obozie, który nie pojechał na Ligę Narodów do Rimini, by jak najlepiej przygotować się do walki w Tokio. Przyjmująca może się również pochwalić zdobytymi pucharami Serbii i Rumunii, więc śmiało można stwierdzić, że będzie to podstawowa zawodniczka Chemika w najbliższych miesiącach.

 

Nowe twarze w Rzeszowie

 

Powiew świeżości czuć w szeregach Developresu, który w ostatnich dniach poinformował o pozyskaniu trzech młodych i zdolnych zawodniczek. Mowa między innymi o Katarzynie Bagrowskiej, która w poprzednim sezonie z Płomieniem Sosnowiec wywalczyła piątą lokatę w I lidze. Młoda przyjmująca dołączyła tym samym na tej pozycji do doświadczonej Jeleny Blagojević. Za przyjęcie w rzeszowskiej drużynie będzie również odpowiedzialna nowa libero, Aleksandra Szczygłowska, która po środkowej Dominice Witowskiej jest kolejną zawodniczką pozyskaną z bielskiego BKS-u. Partnerką Bruny Honorio w ofensywie będzie z kolei Amerykanka polskiego pochodzenia, atakująca Izabela Rapacz. Będzie to jej czwarty sezon w polskiej ekstraklasie, gdzie w poprzednich miesiącach broniła ona barw ekipy z Wrocławia.

 

Kolejne karty odkryte w Bydgoszczy, Wrocławiu i Opolu

 

Dwoma młodymi i utalentowanymi nabytkami pochwalił się klub z Bydgoszczy, który przechodzi całkowitą kadrową rewolucję. Po fali rozstań nadeszła fala ogłaszania nazwisk kolejnych siatkarek, które zasilą ekipę Pałacu w następnych sezonach. Teraz do ekipy dołączyły libero Aleksandra Justka oraz środkowa Kamila Kobus. Dla pierwszej z wymienionych będzie to premierowy sezon w najwyższej klasie rozgrywek i szansa na naukę u boku niezwykle doświadczonej Magdaleny Saad. Kobus, grająca w poprzednim sezonie w Karpaty Krosno Glass, debiut w siatkarskiej ekstraklasie zaliczyła w sezonie 2018/2019 w Pile. O potencjale tej zawodniczki z pewnością świadczy fakt, że była ona najlepszą środkową ostatnich miesięcy w I lidze.

 

Kolejny sezon we wrocławskich barwach spędzi młoda Joanna Chorąży, która jest też kapitanem i liderką młodzieżowej reprezentacji kraju. Młoda przyjmująca po udanym debiucie w TAURON Lidze postanowiła kontynuować swoją przygodę z zespołem z Wrocławia, co, jak mówi sama zawodniczka, pozwala jej zdobywać kolejne cenne doświadczenia.

 

- Bardzo się cieszę, że w przyszłym sezonie również będę miała szanse trenowania i grania z pierwszym zespołem, jest to dla mnie duże wyróżnienie. Na pewno dam z siebie wszystko i postaram się przenieść zdobyte tam doświadczenie na rozgrywki młodzieżowe. - stwierdziła Chorąży.

 

Do drużyny #VolleyWrocław dołączyła z kolei libero Anna Bodasińska, która w poprzednim sezonie reprezentowała barwy PTPS-u Piła. Ekipa Dawida Murka powoli nabiera więc finalnych kształtów i trzeba przyznać, że prezentuje ona się całkiem dobrze.

 

Coraz więcej informacji napływa z drużyny beniaminka rozgrywek. Klub z Opola w ostatnich dniach poinformował, że w jego szeregach pozostają Marta Ciesiulewicz oraz Kinga Stronias, które odpowiadają za przyjęcie zespołu. Dla pierwszej z wymienionych, która została wybrana MVP turnieju finałowego I ligi, będzie to czwarty sezon w zespole, a dla drugiej trzeci. Swoją przygodę z opolską ekipą zakończyła z kolei po jednym sezonie środkowa Aleksandra Trojan. 

 

Kadrowiczka w Legionovii i powrót do BKS-u

 

O mocnym wzmocnieniu na środku może mówić zespół z Legionowa. W przyszłym sezonie jego barw będzie bowiem bronić tegoroczna reprezentacyjna debiutantka, Aleksandra Gryka. Będzie to jej debiut w profesjonalnej lidze po grze w uniwersyteckiej drużynie USC Trojans, gdzie z resztą była najskuteczniejszą zawodniczką, co znalazło uznanie w oczach Jacka Nawrockiego. Sentymentalny powrót do BKS-u zaliczy z kolei Koleta Łyszkiewicz. Przyjmująca, która ostatni sezon spędziła w Pile, właśnie w Bielsku-Białej stawiała bowiem swoje pierwsze kroki w seniorskich rozgrywkach. O sile i potencjale zawodniczki przekonany jest szkoleniowiec zespołu Bartłomiej Piekarczyk.

 

- Koletę znam już kilka lat, jeszcze z czasów, gdy grała w BKS i wiem, że jest w stanie wnieść sporo dobrego  do zespołu. Na pewno czeka ją ogrom pracy, bo  nie ma co ukrywać, że ostanie sezony nie były dla niej bardzo udane. Mocno w nią jednak wierzę i mam nadzieję, że wróci na właściwe tory, bo wszyscy wiemy, że w siatkówkę grać potrafi - mówił trener.

Seweryn Czernek

O igrzyskach piszę od niedawna, ale z igrzyskami jestem już od wielu lat. Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Fanatyk wielu dyscyplin, a w Poinformowanych zajmuję się siatkówką, biathlonem, biegami narciarskimi, tenisem oraz podnoszeniem ciężarów.