Co nas czeka z miesiąc (10) - 30 lipca

Co nas czeka z miesiąc (10) - 30 lipca

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 30.06.2021, 09:33

To będzie dzień, który zamknie pierwszy tydzień walki o medale na igrzyskach w Tokio. To po pierwsze. Po drugie na olimpijskie areny wkroczy Królowa Sportu czyli lekkoatletyka, dyscyplina, która od lat przynosi nam najwięcej powodów do radości. Nie inaczej będzie w Tokio, taką mamy nadzieję, choć piątek będzie jeszcze tylko przystawką do dań głównych, które czekają nas w kolejnych dniach. Zapraszamy do lektury kolejnego odcinka naszego cyklu. 

 

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM 30 LIPCA

 

PROGRAM TOKIO 2020 WEDŁUG DNI

 

Dla niektórych kibiców dopiero w piątek rozpoczną się prawdziwe igrzyska, bo w tym dniu rywalizację rozpoczną lekkoatleci. O godzinie 2:00 czasu polskiego na Stadionie Olimpijskim rozpocznie się sesja poranna, a w niej będzie na co popatrzeć. Po pierwsze eliminacje rzutu dyskiem z Piotrem Małachowskim (i prawdopodobnie Bartłomiejem Stójem, który powinien dostać kwalifikację z rankingu; może, jeśli ktoś się wycofa, również Robert Urbanek) - tu będziemy sobie zadawać pytanie, czy dwukrotny medalista olimpijski jest w stanie nawiązać do swoich najlepszych występów w karierze? Patrząc na ostatnie miesiące nie będzie łatwo, ale jest to zawodnik, który wiele razy pokazywał, że na najważniejsze imprezy potrafi przygotować genialną formę. Odbędą się też eliminacje męskiego skoku wzwyż. Żaden z Polaków nie wypełnił olimpijskiego minimum. Przy odrobinie szczęścia i wycofaniach rywali może Norbert Kobielski dostanie miejsce z relokacji, więc trudno coś pisać o szansach. Minimum ma za to Ewa Swoboda. Nasza sprinterka z roku na rok staje się dojrzalsza i zbliża się do światowej czołówki, choć w uzyskiwanych czas wielkiego progresu nie ma. Polkę stać na przejście eliminacji, może na awans do półfinału, ale na olimpijski finał musi jeszcze mocno poprawić swój czas. Ponadto, jej występ w Tokio stoi pod znakiem zapytania. Polka leczy kontuzję i jest to już wyścig z czasem. Interesująco zapowiada się bieg 400 metrów przez płotki mężczyzn. Minimum wypełnił w nim Patryk Dobek, ale nie przystąpi do niego, ponieważ przekwalifikował się na bieganie 800 metrów. W tejże sesji eliminacje rozegrane zostaną w konkurencjach 800 metrów kobiet i 3000 metrów z przeszkodami mężczyzn. W drugiej z tych konkurencji nie mamy kwalifikacji. W pierwszej miejsce z rankingu powinny otrzymać Joanna Jóźwik, Anna Wielgosz i Angelika Sarna.

 

Sesja wieczorna rozpocznie się w samo południe polskiego czasu. Tu emocjonować się będziemy przede wszystkim eliminacjami pchnięcia kulą kobiet, w których o olimpijski finał powinna skutecznie powalczyć Paulina Guba. Czy sztuka uda się drugiej Polce, Klaudii Kardasz? Może być o to ciężko, ale liczymy na miłą niespodziankę. Swój olimpijski debiut przeżyje sztafeta mieszana 4x400 metrów, konkurencja będąca kolejnym dowodem, że MKOl coraz mocniej stawia na konkurencje mikstowe. To może być bardzo ciekawa konkurencja z polskiego punktu widzenia - w 2019 roku Polacy dzierżyli długo najlepszy czas na świecie, ale na mistrzostwach globu w Dosze zajęli piąte miejsce. W tegorocznych World Relays zajęli Polacy ósme miejsce, ale skład sztafety był bardzo daleki od optymalnego, który zapewne pobiegnie w Tokio. Na pewno nasz mikst będzie mocnym kandydatem do awansu do finału. A tam? Tam może być różnie, poza zasięgiem wydają się Amerykanie, ale o pozostałe miejsca rywalizacja będzie szalenie zacięta. Prócz tego w tej sesji odbędzie się finał biegu na 10 000 metrów mężczyzn, eliminacje 5000 metrów i trójskoku kobiet. Tu nie mamy wypełnionych minimów. 

 

Niemal równolegle ze zmaganiami lekkoatletów kończyć się będą powoli konkurencje pływackie igrzysk. O 3:30 w sesji finałowej walka o medale odbędzie się na dystansach 200 metrów klasykiem i 100 metrów dowolnym kobiet oraz 200 metrów zmiennym i 200 metrów grzbietowym mężczyzn. Ten ostatni może być dla polskich kibiców interesujący, bo może zobaczymy w nim Radosław Kawęckiego. Nasz grzbiecista na ostatnich mistrzostwach świata w Gwangju otarł się o podium na tym dystansie. Może w Tokio będzie lepiej i zobaczymy go w gronie najlepszych trzech pływaków na tym dystansie? Będzie o to szalenie trudno. Teoretycznie w sesji finałowej mają szanse pokazać się jeszcze Jakub Skierka (200 grzbietem), Alicja Tchórz (100 kraulem) W wieczornej sesji eliminacyjnej powinniśmy zobaczyć na 50 metrów dowolnym Katarzynę Wasick oraz Pawła Juraszka i Konrada Czerniaka. O finał spróbuje powalczyć kobieca sztafeta 4x100 zmiennym. Tu każdy awans do sesji finałowej uznamy za sukces, o który jednak będzie trudno. 

 

Wcześnie rano, bo już o 2:30 rywalizację rozpoczną specjaliści WKKW. W tej konkurencji zobaczymy trójkę Polaków i z całą pewnością na ich walkę o jak najlepsze miejsce popatrzymy z przyjemnością, bo to przepiękna dyscyplina sportu, którą rzadko mamy okazję oglądać na ekranach telewizorów. Polacy mają w niej piękne, ale już bardzo zamierzchłe tradycje medalowe. Może uda się do nich nawiązać Pawłowi Spisakowi, Joannie Pawlak i Małgorzacie Cybulskiej? Nie ukrywajmy, byłaby to wielka sensacja, ale przecież na takie czeka się najbardziej. W pierwszym (i drugim) dniu rywalizacji odbędzie się ujeżdżenie, dla mnie osobiście najmniej interesująca część WKKW, ale dla wielu wręcz odwrotnie - najbardziej warta oglądania. Tak czy owak ustawi ona już klasyfikację indywidualną i drużynową, w której to mamy większe szanse na miejsce w czołowej dziesiątce. 

 

W piątek zakończy się rywalizacja wioślarzy na Sea Forest Waterway. Zaplanowano cztery finały A - w jedynkach i ósemkach kobiet i mężczyzn. W tych konkurencjach reprezentanci Polski nie wywalczyli kwalifikacji, więc na wioślarski tor popatrzymy z umiarkowanym już zainteresowaniem. Finały wioślarskie nałożą się czasowo na te pływackie i poranną sesję lekkoatletyczną, więc będziemy musieli sprawnie operować pilotem, albo nieustannie patrzeć na relację tekstową na poinformowani.pl. U nas przynajmniej nie przeszkodzą Wam reklamy podpasek, proszków do prania, żyletek i całego innego badziewia, jakie tworzy świat.

 

O 7:20 polscy siatkarze zagrają kolejny mecz fazy grupowej. Tym razem rywalami będą Japończycy. Jak powszechnie wiadomo, gospodarzom pomagają ściany, ale jesteśmy niemal pewni, że polska siatkarska ściana będzie mocniejsza od japońskiej. Powiedzmy sobie szczerze, inne rozwiązanie niż łatwa wygrana w trzech setach nie jest poważnie brana pod uwagę przez polskiego kibica siatkówki. W dyscyplinach zespołowych czeka nas sporo innych ciekawych meczów, między innymi ćwierćfinały turnieju piłkarek nożnych, które przyniosą zapewne sporo emocji i pięknej gry. Mimo, że tylko w siatkarskiej hali zobaczymy Polaków, w wolniejszych chwilach warto rzucić okiem na stadiony piłkarskie. 

 

Kto jeszcze z Polaków może nam dostarczyć rozrywki w przedostatni lipcowy, zapewne upalny dzień? Może na koniec zmagań na tatami o miłą niespodziankę postara się w kategorii powyżej 100 kg Maciej Sarnacki? Albo o niespodziankę postara się Krzysztof Majerczyk, który rywalizował będzie w kajakarstwie górskim w konkurencji K1? To mało prawdopodobne, ale przecież nie niemożliwe. Na bokserskim ringu zaplanowano między innymi ćwierćfinały kategorii do 69 kilogramów pań, w której walczyć będzie Karolina Koszewska. Czy zajdzie ona aż do ćwierćfinału? A jeśli tak, to czy postara się o wygraną, która będzie oznaczała co najmniej olimpijski brąz? Nie ma rzeczy niemożliwych, wiele będzie zależało od losowania, ale, nie ukrywajmy, nasza bokserka do medalowych faworytek nie należy. Może za to o medale walczyć będą nasi tenisiści ziemni i taki scenariusz wydaje się bardziej realny. Zwłaszcza że na piątek zaplanowano między innymi półfinały miksta, w którym duet Iga Świątek/Łukasz Kubot będzie jednym z głównych faworytów turnieju. 

 

Olimpijski debiut zaliczy w Tokio najlepszy polski golfista, Adrian Meronk. Na polu Kasumigaseki Country Club będą się działy ciekawe rzeczy dla fanów tego sportu (nie ukrywam, że do nich nie należę). Jak zaprezentuje się nasz zawodnik? Przy odrobinie szczęścia może być wysoko, znaczna część najlepszych golfistów świata odpuściła start w igrzyskach. Choć nie jest ich tak wielu jak przed pięcioma laty. Z roku na rok Meronk poprawia wyniki, ale o medalu to jeszcze chyba nie ma co myśleć. Na strzelnicy dokończona zostanie rywalizacja w pistolecie kobiet z udziałem. Pisałem o tej konkurencji już wczoraj, nie będę się więc niepotrzebnie powtarzał, finał w wykonaniu Klaudia Breś byłby miłym zaskoczeniem. 

 

W każdym razie na ten dzień warto wziąć urlop. Będzie mnóstwo oglądania, emocjonowania się. O spektakularne zwycięstwa będzie dziś naszym sportowcom trudno, co nie znaczy, że nie mamy im kibicować! Portal poinformowani.pl przeprowadzi oczywiście całodobową relację tekstową, w której znajdziecie szczegółowe informacje o wszystkim, co dziać się będzie w Tokio, nie tylko o występach naszych rodaków, ale także o wyniku każdego meczu w piłce wodnej, hokeju na trawie, czy rozstrzygnięciach dla nas egzotycznych dyscyplinach jak BMX czy baseball. Zapraszamy!

 

będziemy wniebowzięci: dobre starty lekkoatletów, wygrana siatkarzy, choć jeden finał na olimpijskim basenie

realnie: wygrana siatkarzy, dobre wyniki na Stadionie Olimpijskim

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.