EURO 2020: Niemcy żegnają się z turniejem - Anglia triumfuje
Cchana/Flickr/CC BY-SA 2.0

EURO 2020: Niemcy żegnają się z turniejem - Anglia triumfuje

  • Dodał: Izabela Szukowska
  • Data publikacji: 29.06.2021, 19:51

Po poniedziałkowym szaleństwie w 1/8 finału, przyszedł czas na kolejne emocje związane z Euro 2020. Na stadionie Wembley w Londynie Anglia podejmowała reprezentację Niemiec. Monotonny mecz wynagrodziła nam dynamiczna końcówka, która przyniosła gospodarzom awans.

 

Przed pierwszym gwizdkiem mogliśmy zaobserwować kilka symbolicznych gestów. Kapitanowie obu drużyn założyli tęczowe opaski na znak wsparcia środowiska LGBT, a po uroczystym odśpiewaniu hymnów, piłkarze przyklęknęli w imię poparcia ruchu BLM i powiedzenia „nie” rasizmowi. Dopiero po tym Danny Makkelie rozpoczął pierwszą połowę. Start był dość spokojny. Serca kibiców zaczęły bić szybciej dopiero w 8. minucie. Wówczas Declan Rice dopuścił się faulu na rywalu, ciągnąc go za koszulkę w okolicy pola karnego. Gdyby reprezentanci znaleźli się kilka centymetrów dalej, arbiter z pewnością nie zawahałby się wskazać na wapno. Tym razem podyktował jednak tylko rzut wolny. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Toni Kroos, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Szansę na otwarcie wyniku w 16. minucie miał Raheem Sterling. Zawodnik Manchesteru City otrzymał idealne podanie i z granicy linii pola karnego, zdecydował się na strzał w światło bramki. Stojący pomiędzy słupkami Manuel Neuer, zachował zimną krew i popisał się świetną, skuteczną interwencją. Na groźniejszą akcję gości musieliśmy poczekać do 34. minuty. Timo Werner wbiegł w strefę jedenastki oponentów i posłał niskie zagranie w stronę siatki, aczkolwiek futbolówka idealnie trafiła w stojącego na straży Jordana Pickforda. Tuż przed zejściem do szatni, okazję na 1:0 miał Harry Kane, ale i tym razem skończyło się fiaskiem. Na Wembley podczas pierwszej części spotkania nie zobaczyliśmy więc żadnych goli.

 

Po przerwie linia ofensywna Niemców niemal od razu dała o sobie znać. Przed upływem 50. minuty na ustach komentatorów znalazł się Kai Havertz, który wycelował tuż pod poprzeczkę i gdyby nie czujny Pickford, szala przechyliłaby się na stronę podopiecznych Joachim Loewa. Choć częściej to oni wchodzili na połowę przeciwników, nie zanotowano zbyt wielu sytuacji, mogących zakończyć się golem. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry lista strzelców w końcu się zapełniła. Otworzył ją Raheem Sterling. Pomocnik otrzymał świetne podanie w pole karne od Luke'a Shawa i pomimo stoperów na plecach, umieścił piłkę w siatce. Synowie Albionu nabrali wiatru w żagle i rozpoczęli szturm na bramkę Niemców. W 81. minucie popełnili jednakże błąd, mogący kosztować ich utratę prowadzenia. Thomas Mueller przechwycił źle podaną futbolówkę i ruszył na bramkę gospodarzy, stając wkrótce w pojedynkę z Pickfordem, ale finalnie piłka minęła lewy słupek. Zwycięstwo w 86. minucie przypieczętował zawodnik Tottenhamu Hotspur, Harry Kane. Kapitan Wyspiarzy przyjął świetne zagranie od Jacka Grealisha i skierował futbolówkę głową do siatki. Licznik wskazał 2:0. W Londynie tego wieczora nie wydarzyło się już nic, co mogłoby odmienić losy spotkania. Anglia zameldowała się w ćwierćfinale, Niemcy z kolei wracają do domu jako przegrani. 

 

Anglia – Niemcy 2:0 (0:0)
Bramki: 75' Sterling, 86' Kane
Anglia: Pickford - Walker, Stones, Maguire - Trippier, Phillips, Rice (88' Henderson), Shaw – Saka (70' Grealish), Kane, Sterling
Niemcy: Neuer - Ginter (87' Can), Hummels, Rudiger - Kimmich, Kroos, Goretzka, Gosens (88' Sane) - Havertz, Muller (90+2' Musiala) – Werner (70' Gnabry)
Żółte kartki: 8' Rice, 45' Phillips, 77' Maguire – 73' Gosens
Sędzia: Danny Makkelie

Izabela Szukowska

Pasjonatka piłki nożnej od B-klasy po Premier League. Piszę i zaspokajam swoją ciekawość świata.