Tenis - Wimbledon: udany start Hurkacza
sirobi 2018

Tenis - Wimbledon: udany start Hurkacza

  • Dodał: Mateusz Czuchra
  • Data publikacji: 29.06.2021, 20:49

Hubert Hurkacz awansował do 2. rundy Wimbledonu dzięki zwycięstwu nad Lorenzo Musettim. Polak, który bardzo dobrze wspomina poprzednią edycję turnieju na kortach trawiastych w Londynie, uporał się z Włochem w trzech setach - 6:4, 7:6(5), 6:1.

 

Mimo, że Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie natrafił na dużo niżej notowanego rywala, który w tym roku zadebiutował w seniorskich zawodach Wimbledonu, to przed rozpoczęciem spotkania nie można było powiedzieć, że losowanie dla Polaka było korzystne. Lorenzo Musetti, który w jedynym bezpośrednim pojedynku z wrocławianinem okazał się od niego lepszy, ma za sobą udany występ na kortach Rolanda Garrosa. W przeciwieństwie do Włocha, Hurkacz do rywalizacji na londyńskich kortach przystępował z sześcioma porażkami z rzędu. Natomiast rozstawiony z "14" bardzo dobrze wspomina ostatni występ w stolicy Anglii, kiedy zawody zakończył w 3. rundzie, po wyrównanym boju z Novakiem Djokovicem.

 

Pierwszy set rozpoczął się od serii wygranych gemów przez serwujących. Obydwaj tenisiści bardzo pewnie wygrywali własne podania, a kibice oglądający to spotkanie mogli spodziewać się rozgrywki tie-breakowej. Jednakże, w decydującym momencie seta, Hurkacz zadał swojemu rywalowi cios, który zagwarantował Polakowi wygraną partię. 24-latek w 10. gemie przełamał Musettiego i zapisał pierwszego seta na swoje konto. 

 

Drugą odsłonę meczu zainaugurował gem przy podaniu Polaka, w którym to rozstawiony z numerem "14" był zmuszony do obrony czterech brejkpointów. Hurkacz ostatecznie okazał się zwycięski w rozgrywce otwarcia, a w późniejszym etapie tej partii nie obejrzeliśmy już żadnej szansy na przełamania z obydwu stron. Decydujący gem to prawdziwy popis w wykonaniu starszego z zawodników rywalizujących wtorkowego wieczoru na korcie numer "14". Pierwsza rakieta Polski prowadziła od początku do końca tie-breaka, co zaowocowało objęciem prowadzenia 2:0 w setach.

 

Kolejna partia to kontynuacja wyśmienitej gry Polaka. Zwycięzca tegorocznego turnieju Miami 1000 już w pierwszym gemie przełamał Musettiego. Z każdą wymianą uwidoczniała się przewaga Hurkacza, który chwilę później prowadził już 4:0. W końcowej fazie wrocławianin przełamał po raz trzeci w tej części Włocha i zakończył pojedynek bez straty seta.

 

Hubert Hurkacz (POL)[14] - Lorenzo Musetti (ITA) - 6:4, 7:6(5), 6:1