F1: Max Verstappen wygrywa drugi wyścig w Austrii
emperornie/commons.wikimedia.org

F1: Max Verstappen wygrywa drugi wyścig w Austrii

  • Dodał: Bartłomiej Woliński
  • Data publikacji: 04.07.2021, 17:20

Po fantastycznych kwalifikacjach oczekiwaliśmy na niecodzienne podium w GP Austrii. Red Bull Ring szczęśliwie dostarczył nam znacznie lepszy wyścig niż w zeszły weekend. Max Verstappen zwyciężył po raz piąty w tym sezonie. Dla Holendra jest to także trzecia wygrana z rzędu. Podium uzupełnili Valtteri Bottas i Lando Norris. 

 

Start do wyścigu był dość spokojny, po pierwszych dwóch zakrętach wycofał się Esteban Ocon, który złapany w „kanapkę” pomiędzy dwóch kierowców Alfy Romeo uszkodził prawe przednie zawieszenie. W związku z tym incydentem na tor wyjechał safety car, co skłoniło część kierowców do wizyty w boksach. Restart świetnie poprowadził Max Verstappen, który szybko uciekł swoim rywalom. Twarda walka wywiązała się pomiędzy Lando NorrisemSergio Perezem. Brytyjczyk, broniąc się przed kierowcą Red Bulla wywiózł Pereza poza tor w zakręcie nr.4. Meksykanin spadł przez to na P10, co kompletnie zrujnowało mu wyścig. Standardowo słaby start zaliczył George Russell, który szybko spadł na 12. miejsce. Trzeci Hamilton po 16 okrążeniach wyścigu wciąż nie mógł uporać się ze świetnie broniącym się Norrisem. W miedzyczasie prowadzący Verstappen miał już 8 sek przewagą nad czołową trójką.  

 

Na 20. okrążeniu Hamilton w końcu uporał się z Lando Norrisem, który dodatkowo dostał 5 sek kary za ostrą obronę przed Sergio Perezem. Kary zaliczyli także Yuki TsunodaAntonio Giovinazzi. Przed swoim pit stopem dużo pozycji zyskali Charles Leclerc, Kimi RaikkonenDaniel Ricciardo, podróżujący na 5. miejscu. Na 31 okrążeniu do swoich mechaników zjechał Norris, który jednocześnie stracił trzecią pozycję na rzecz Valtteriego Bottasa. Okrążenie później u swoich mechaników pojawił się Lewis Hamilton. Brytyjczyk po błyskawicznym pit stopie powrócił na tor na świeżych twardych oponach. Na strategię jednego pit stopu, w przypadku obydwu kierowców zdecydowała się także ekipa Red Bulla. Na półmetku rywalizacji nadal prowadził Max. 14 sek za plecami Holendra jechał Lewis Hamilton, kolejne 5 sek do kolegi z ekipy tracił trzeci Valtteri Bottas.

 

Bardzo dobrym tempem na twardych oponach jechał Daniel Ricciardo, który nieco obudził się po nieudanych sobotnich kwalifikacjach. Daniel walczył z Pierrem Gasly o pozycję nr.6, tuż za kierowcą Alpha Tauri i McLarena toczyła się kolejna fascynującą walką pomiędzy Sergio PerezemCharlesem Leclerciem. Potyczka zakończyła się identyczną sytuacją, jaka miała miejsce po restarcie wyścigu. Perez nie zostawił miejsca atakującemu w czwórce Leclercowi, przez co Monakijczyk musiał częścią bolidu wyjechać na żwir. Checo po niebezpiecznej obronie dostał 5 sek kary. Kilka okrążeń później Leclerc dogonił Pereza i ponownie zdecydował się na atak, tym razem w szóstym zakręcie toru. Podczas ataku zarzuciło bolidem Pereza, a Charles starał się wyprzedzić we fragmencie toru, gdzie teoretycznie nie było na to miejsca, co zakończyło się ponowną wizytą w żwirze Monakijczyka. Perez w związku ze swoją obroną dostał kolejną karę pięciu sekund. 

 

20 okrążeń przed końcem kombinować zaczął Mercedes. Najpierw Bottas otrzymał od swojego inżyniera informację, że nie może walczyć z Hamiltonem, który tracił docisk z powodu uszkodzonego bolidu. Następnie kiedy to Lando zaczął się zbliżać do Fina, ten został jednak poinformowany o ponownej możliwości walki z Lewisem, a później zespołowi partnerzy niespodziewanie zamienili się miejscami na torze. Pytanie po co, skoro Hamilton nadal jechał na drugiej pozycji z przewagą czasową nad Norrisem, a w dodatku posiadał bufor bezpieczeństwa w postaci Valtteriego. Cała sytuacja otworzyła drogę do podium dla kierowcy McLarena, który szybko uporał się z Hamiltonem. Brytyjczyk doszedł do wniosku, że nie uda mu się dokończyć wyścigu na obecnej mieszance opon, wiec zjechał po nowe twarde ogumienie. Sędziowie podczas tegorocznego GP Austrii nie dawali kierowcom taryfy ulgowej. Kolejne 5 sek zarobił Yuki Tsunoda, ponownie za najechanie na białą linię przy wjeździe do pit lane, a także obydwaj zawodnicy Astona Martina. Biało-czarną flagę zobaczył także Nikita Mazepin za zbyt częste łamanie limitów toru. 

 

Pod koniec wyścigu na darmowy pit stop zjechał jeszcze Max Verstappen, który powrócił na tor na świeżych twardych oponach. Fascynującą pogoń za jednym punktem za 10. miejsce rozpoczął Fernando Alonso. Hiszpan nie mógł się jednak uporać ze świetnie broniącym się Georgem Russellem. Walka trwała kilka dobrych okrążeń i obydwaj kierowcy pokazywali swoje ogromne umiejętności. Russell musiał jednak w końcu skapitulować przed 3-krotnym mistrzem świata. Na ostatnim okrążeniu kapitalny atak przeprowadził także Carlos Sainz, który wyprzedził szóstego Daniela Ricciardo. Świetny wyścig obydwu kierowców. W samej końcówce wyścigu doszło jeszcze do bezsensownego i niebezpiecznego kontaktu pomiędzy Kimim RaikkonenemSebem Vettelem

 

Kierowcą dnia został trzeci na mecie Lando Norris, a jeden dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie wyścigu powędrował do jego zwycięzcy – Maxa Verstappena. Red Bull Ring na chwilę stał się pomarańczowy, a z trybun można było usłyszeć okrzyki „Campione, campione olé olé olé „, kierowane w stronę zwycięzcy. Duże owacje dostał także Lando Norris. Podium uzupełnił szczęśliwy Valtteri Bottas, który drugą pozycję dostał w prezencie od zespołu. Lewis Hamilton zakończył wyścig na czwartym miejscu. 

 

- Dziś było niesamowicie, szczerze mówiąc, samochód b jak na szynach! Jazda była naprawdę przyjemna. Do weekendprzystępujesz w roli faworyta, ale to nigdy nie jest łatwe - powiedział na mecie Max Verstappen.

 

- Miło jest znów stanąć na podium i zająć drugie miejsce. McLaren b dziś naprawdę szybki, wywierał presję - skomentował swój występ Valtteri Bottas. 

 

Tak trzecie miejsce, w swoim stylu skomentował Lando Norris - To b dobry wyścig - b ekscytujący ale jestem rozczarowany, bo powinniśmy być na P2. Myślałem, że wyścig to tylko pierwsze okrążenie! 

 

Pełne wyniki wyścigu: https://www.formula1.com/en/results.html/2021/races/1071/austria/race-result.html

 

Verstappen i Red Bull umacnia się na prowadzeniu mistrzostw. Mercedes jest w sporych tarapatach, czy uda im się podnieść na domowym Silverstone? Tego dowiemy się 18. lipca. 
Źródło: Formula1/twitter.com

 

Bartłomiej Woliński – Poinformowani.pl

Bartłomiej Woliński

Student Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Motorsportem pasjonuję się od 2007 r. W związku z moimi zainteresowaniami prowadzę także bloga i fanpage na Facebooku.