Konnichiwa Tokio (19) – Lekkoatletyka (biegi stadionowe)
Wojciech Nowakowski

Konnichiwa Tokio (19) – Lekkoatletyka (biegi stadionowe)

  • Dodał: Adam Kowalski
  • Data publikacji: 07.07.2021, 10:20

„Królową Sportu” nazywamy bohaterkę każdych igrzysk olimpijskich, która swoimi emocjami wyrywa nas z krzesełek, kanap, czy foteli. Mowa oczywiście o lekkoatletyce, na którą podczas najważniejszych zawodów czterolecia wielu czeka najbardziej. Jest ona również największą dostarczycielką polskich medali w całej historii sportu (57 medali). Zapraszamy na kolejną część naszego cyklu „Konnichiwa Tokio”.

 

Krótka historia

 

Lekkoatletyka była w programie każdych igrzysk nowożytnych. Patrząc przez pryzmat Polski, to właśnie ona dostarczała nam najwięcej medali. Na przestrzeni lat, nasi reprezentaci zdobyli 57 lekkoatletycznych medali (25 złotych, 18 srebrnych, 14 brązowych). W Tokio ten dorobek może się znacznie powiększyć. Zapowiedź została rozbita na trzy części - biegi stadionowe, konkurencje techniczne oraz chód i biegi uliczne. Na początek - biegi stadionowe.

 

Na każdych igrzyskach, począwszy od 1924 roku oglądaliśmy polskich biegaczy na stadionie olimpijskim. Pierwsze medale w biegach i to dwa złote zdobyliśmy w Los Angeles w 1932 roku. Najszybszą kobietą świata została wtedy Stanisława Walasiewicz (100 metrów), a bieg na ekstremalne 10000 metrów wygrał Janusz Kusociński. Na kolejne biegowe medale czekaliśmy do 1960 roku, gdzie udało nam się zdobyć kolejne złoto. Jego autorem był Zdzisław Krzyszkowiak w biegu na 3000 metrów z przeszkodami. W Tokio w 1964 r. damska sztafeta 4x100 metrów zdobyła złoty medal, a w składzie oglądaliśmy już m.in. Irenę Kirszenstein, znaną bardziej jako Irena Szewińska. Startując na czterech kolejnych igrzyskach olimpijskich (od 1964 r do 1976 r.) królowa polskiej lekkiej atletyki zdobyła łącznie 7 medali, z czego 6 wywalczyła na bieżni (na dystansach od 100 do 400 metrów). Ostatnie „krążki” w biegach stadionowych zdobyliśmy podczas igrzysk w Moskwie w 1980 roku, czyli prawie 41 lat temu. Złoto w biegu na 3000 metrów z przeszkodami wywalczył Bronisław Malinowski a męska sztafeta 4x100 metrów zdobyła srebrny medal.

 

Zasady

 

Biegi wchodzące w skład olimpijskiego programu lekkoatletycznego możemy podzielić na kilka grup:

 

Biegi sprinterskie:

 

100 m

200 m

400 m

 

Biegi średniodystansowe:

 

800 m

1500 m

 

Biegi długodystansowe:

 

5000 m

10000 m

 

Biegi płotkarskie:

 

100 m przez płotki (kobiety)

110 m przez płotki (mężczyźni)

400 m przez płotki

 

Biegi przeszkodowe:

 

3000 m z przeszkodami

 

Biegi rozstawne:

 

4×100 m

4×400 m

4x400 m MIX

 

Zasady są proste – kto pierwszy ten lepszy. W większości konkurencji odbywają się eliminacje, półfinały i finał. Czasem potrzebne są nawet preeliminacje. Ważny jest odpowiedni start. Obecnie już pierwszy falstart oznacza dyskwalifikację.

 

Faworyci

 

Biegi sprinterskie - kobiety:

 

W biegu na 100 metrów wśród kobiet główną faworytką jest Shelly-Ann Fraser-Pryce. Jamajka, sześciokrotna medalistka igrzysk, w tym sezonie uzyskała drugi czas w historii kobiecego biegu na 100 metrów - 10,63 sekundy. Wydaje się, że będzie ona również jedną z faworytek w biegu na dystansie 200 metrów (21,79 sekundy w tym sezonie), ale pokrzyżować jej szyki będzie próbowała reprezentantka USA Gabrielle Thomas, która podczas „Trialsów” pobiegła 21,61 sekundy, wskakując na pozycję liderki list światowych. Po aferach związanych z podwyższonym poziomem testosteronu główna faworytka w biegu na 400 metrów, liderka list światowych Christine Mboma (Nambia), nie wystąpi na tym dystansie. Główną faworytką w takim wypadku wydaje się być Jamajka Stephenie Ann McPherson (49,61 sekundy w tym sezonie), a mocno po piętach deptać jej będzie Quanera Hayes z USA (49,78 sekundy w tym sezonie).

 

Biegi średnie - kobiety:

 

Kobiety na 800 metrów w tym sezonie biegały bardzo szybko, ale główną faworytką do złota wydaje się być Athing Mu. Amerykanka dystans dwóch okrążeń pokonała w czasie 1:56,07 minuty. Przeszkodzić jej może będąca również w dobrej formie Kubanka Rose Mary Almanza (1:56,28 minuty). Jest szansa, że w finale olimpijskim obie zawodniczki powalczą o złamanie granicy 1:56 minuty. W biegu na 1500 metrów faworytką wydaje się być Holenderka Sifan Hassan (Etiopka startująca w barwach Holandii), która w tym sezonie biegała 3:53,63 minuty. Walczyć z nią o tytuł powinna Faith Kipyegon (Kenia), która zajmuje drugie miejsca na listach światowych.

 

Biegi długie - kobiety:

 

Na 5000 i 10000 metrów rządzić będą Etiopki. Na dystansie 12,5 okrążenia faworytką będzie Gudaf Tsegay (14:13,32 minuty w tym sezonie), a w biegu dwa razy dłuższym Letesenbet Gidey, która w tym sezonie przebiegła ten dystans w czasie 29:01,03 minuty.

 

Biegi płotkarskie - kobiety:

 

Zdecydowaną kandydatką do złotego medalu w biegu na 100 metrów przez płotki będzie Jasmine Camacho-Quinn. Reprezentantka Portoryko pokonała w tym sezonie ten dystans w czasie 12,32 sekundy. Rękawice podejmie też na pewno rekordzistka świata Kendra Harrison (USA), która ciągle się rozpędza i doszła już do poziomu 12,44 sekundy. W biegu na 400 metrów przez płotki złoto świeżo upieczonej rekordzistce świata Sydney McLaughlin (USA) może zabrać tylko jakiś błąd w trakcie biegu lub równie fenomenalna Femke Bol (Holandia). Amerykanka pobiła niedawno rekord świata z czasem 51,90 sekundy, Holenderka biegała w tym sezonie już 52,37 sekundy. Przewaga wydaje się dosyć duża, ale jeden błąd na płotkach może zadecydować o rezultatach w finale.

 

Bieg na 3000 metrów z przeszkodami - kobiety:

 

W tym roku na świecie najszybciej ten dystans przebiegała Norah Jeruto (Kenia) – w czasie 9:00,67 minuty, ale przeszkodzić jej w zdobyciu złotego będzie próbowała jej rodaczka Beatrice Chepkoech, która jest rekordzistką świata na tym dystansie. W tym sezonie do najlepszych wyników jeszcze jej daleko (najszybciej 9:10,52 minuty), ale zapowiada ostrą walkę o złoty medal w Tokio.

 

Sztafety - kobiety:

 

W biegu sztafetowym na 4x100 metrów o zwycięstwo powalczą Jamajka i USA. Wydaje się, że to pomiędzy tymi dwiema reprezentacjami stoczy się cała walka o złoto. O trzecie miejsce powalczyć powinny reprezentacja Niemiec, Szwajcarii oraz Wielkiej Brytanii. W sztafecie 4x400 metrów może dojść do wielu sensacji, ale wydaje nam się, że medale rozdadzą pomiędzy sobą reprezentantki Jamajki, USA oraz Polski. Groźne będą też na pewno reprezentantki Wielkiej Brytanii.

 

Biegi sprinterskie - mężczyźni:

 

Wśród mężczyzn największą szansę do zdobycia złotego medalu na 100 metrów ma Amerykanin Trayvon Bromell. Rekordzista świata juniorów na tym dystansie (9,97 sekundy w 2014 roku) wrócił do sprinterskiej czołówki po wielu problemach i tegoroczny czas 9,77 sekundy czyni z niego głównego faworyta w całej stawce. Zagrozić mu mogą tylko jego rodacy Ronnie Baker (9,85 sekundy w tym sezonie) i Fred Kerley (9,86 sekundy w tym sezonie). Jest duża szansa, że cała trójka Amerykanów stanie na podium. Na 200 metrów rządzić powinni też reprezentanci USA, a walkę o pierwsze miejsce stoczą najprawdopodobniej Noah Lyles (19,74 sekundy w tym sezonie) oraz Kenneth Bednarek (19,78 sekundy w tym sezonie). W biegu na 400 metrów na listach światowych najszybszy jest również Amerykanin Randolph Ross (43,85 sekundy w tym sezonie), ale w ostatnim czasie w lepszej formie jest jego rodak jest Michael Norman (44,07 sekundy w tym sezonie). Trzeba pamiętać, że w Tokio zobaczymy również rekordzistę świata Wayde'a Van Niekerka (RPA), który ma chrapkę na kolejny złoty medal igrzysk olimpijskich, choć w tym sezonie biegał najszybciej „tylko” 44,56 sekundy. Aczkolwiek nie jest wykluczone, że nie zdecyduje się on na start na tym dystansie.

 

Biegi średnie - mężczyźni:

 

W biegu na 800 metrów faworytem do złota będzie reprezentant USA Clayton Murphy, który uzyskał niedawno czas 1:43,17 minuty. Przeszkodzić będzie mu chciał… Patryk Dobek, który jest drugi na listach światowych z czasem 1:43,73 minuty. Zadanie na pewno nie będzie proste, gdyż sporo zawodników stać na bieganie poniżej poziomu 1:43,50 minuty, ale reprezentant Polski pokazuje w tym roku wszystko, co powinien mieć topowy biegacz średni. Na 1500 metrów podczas nieobecności Timothy’ego Cheruiyota (Kenia) wydaje się, że może nie być zdecydowanego faworyta do złota. Patrząc na tegoroczne listy światowe walczyć o zwycięstwo powinni Josh Kerr (Wielka Brytania) lub Stewart McSweyn (Australia). Nie bez szans jest również nasz Marcin Lewandowski, który jest w znakomitej formie. Wiemy doskonale, że jest to doskonały biegacz turniejowy i kto wie, czy w Tokio to właśnie on nie namiesza najbardziej w całej stawce 1500 metrów. Trzeba pamiętać również o fenomenalnym Jakobie Ingebrigtsenie z Norwegii.

 

Biegi długie - mężczyźni:

 

Na dystansie 5000 metrów najlepszy w tym roku jest właśnie wspomniany wcześniej Jakob Ingebrigtsen. Norweg przebiegł 12,5 okrążenia w czasie 12:48,45 minuty. Walczyć o złoto powinien również Hagos Gebrhiwet z Etiopii (12:49,02 minuty w tym sezonie) oraz Mohammed Ahmed z Kanady (12:50,12 minuty). Zdecydowanym faworytem na dwa razy dłuższym dystansie jest Jacob Kiplimo z Ugandy. Przebiegł on 10000 metrów w czasie 26:33,93 minuty i jest w tym roku o ponad 15 sekund szybszy od drugiego zawodnika na listach.

 

Biegi płotkarskie - mężczyźni:

 

Kolejny bieg na dystansie sprinterskim (tylko, że z płotkami) i kolejny faworyt z USA. Złoto w biegu na 110 metrów przez płotki powinien zdobyć Grant Holloway, który uzyskał drugi czas w historii tej dyscypliny (12,81 sekundy) i traci tylko 0,01 sekundy do wyrównania rekordu świata. W Tokio może przejść do historii. Na 400 metrów przez płotki faworytem do pierwszego miejsca jest świeżo upieczony rekordzista świata Karsten Warholm. Norweg pobiegł na początku lipca 46,70 sekundy i wydaje się, że stać go jeszcze na poprawienie tego rezultatu. Przeszkodzić mu może tylko Amerykanin Rai Benjamin, który jest tylko o 0,13 sekundy gorszy w tym sezonie.

 

Bieg na 3000 metrów z przeszkodami - mężczyźni:

 

W biegu na 3000 metrów z przeszkodami faworytem do złota wydaje się być Soufiane El Bakkali. Marokańczyk w tym roku biegał ten dystans najszybciej na świecie (8:08,54 minuty). Drugi i trzeci wynik mają Etiopczycy - Bikila Tadese Takele (8:09,37 minuty) oraz Getnet Wale (9:09,47 minuty). Naszym zdaniem to pomiędzy tą trójką rozegra się walka o podium w Tokio.

 

Sztafety - mężczyźni:

 

W sztafecie 4x100 metrów nie widzimy innego faworyta niż USA. To Amerykańscy sprinterzy dzielą i rządzą w tym roku na świecie i wydaje się, że stać ich na naprawdę wspaniałe wyniki. O srebro bić się będą Jamajczycy, a szanse na podium mają również reprezentacje Japonii oraz Chin. Sztafeta 4x400 metrów również może zostać zdominowana przez Amerykanów, a tuż za nimi plasujemy Jamajczyków. Walkę o trzecie miejsce na podium stoczą tak naprawdę wszystkie reprezentacje, które wystąpią w finale. Ciężko na ten moment ocenić, która z ekip ma największą szansę na ewentualny medal.

 

Sztafety - MIX:

 

To nowa konkurencja w programie igrzysk. W sztafecie 4x400 metrów MIX wszystko zależy od tego w jakich składach wystąpią poszczególne reprezentacje. Tutaj po raz kolejny wśród największych faworytów upatrujemy USA i Jamajkę. O trzecie miejsce powalczą wszystkie ekipy, które pobiegną w finale. Kto wie, może i Polska może tutaj namieszać, tym bardziej, że nasza damska część sztafety, która jedzie do Tokio, jest naprawdę mocna.

 

Polacy

 

Kadra lekkoatletów na Tokio liczy 67 osób, w tym 35 osób, które będą miały szanse zaprezentować się w biegach stadionowych. Oczywiście upatrujemy w tej grupie medalowe nadzieje. Wśród kobiet liczymy przede wszystkim na sztafetę 4x400 metrów, która ma ogromną szansę zdobyć upragniony olimpijski medal. Naszą siłą jest równa forma wszystkich zawodniczek, nie mamy tutaj słabych punktów. Koloru medalu nie wytypujemy, ale po cichu wierzymy nawet w srebrny medal. Nieoczywisty typ? Może np. Natalia Kaczmarek, która biega w tym sezonie wyśmienicie, a kilka mocnych rywalek wypadło ze stawki biegu na 400 metrów. Wielkim sukcesem Kaczmarek będzie dostać się do finału, a tam może się już wydarzyć wszystko.

 

Wśród mężczyzn typujemy Patryka Dobka w biegu na 800 metrów. Biega bezkompromisowo, ma spryt, którego nauczył się w biegu na 400 metrów przez płotki, a także drugi wynik na świecie. Dobek nic nie musi, ale może spełnić swoje najskrytsze marzenia i my wierzymy, że stać go na równą walkę ze światem na dystansie dwóch okrążeń. 1500 metrów to szansa dla Marcina Lewandowskiego. Podobnie jak Dobek jest w doskonałej formie, bardzo dobrze zna atmosferę olimpijskich finałów, a także jest mocno nakręcony na walkę o medal. Przy absencji kilku groźnych rywali, medal wydaje się bardziej realny niż kiedykolwiek wcześniej.

 

Kolejny nieoczywistym typem będzie nasza sztafeta mieszana 4x400 metrów. Tutaj tak naprawdę wszystko zależy od naszej męskiej części sztafety. Jeśli do dwójki mocnych dziewczyn dołożymy w finale Zalewskiego i Duszyńskiego, to Polska ma naprawdę duże szanse na walkę o olimpijski medal.

 

Nasze typy 

 

Kobiety:

 

100 metrów - Shelly-Ann Fraser-Pryce (Jamajka)

200 metrów - Shelly-Ann Fraser-Pryce (Jamajka)

400 metrów - Stephenie Ann McPherson (Jamajka)

800 metrów - Athing Mu (USA)

1500 metrów - Sifan Hassan (Holandia)

5000 metrów - Gudaf Tsegay (Etiopia)

10000 metrów - Letesenbet Gidey (Etiopia)

100 metrów przez płotki - Jasmine Camacho-Quinn (Portoryko)

400 metrów przez płotki - Sydney McLaughlin (USA)

3000 metrów z przeszkodami - Beatrice Chepkoech (Kenia)

4x100 metrów - Jamajka

4x400 metrów - USA

 

Mężczyźni:

 

100 metrów - Trayvon Bromell (USA)

200 metrów - Kenneth Bednarek (USA)

400 metrów - Michael Norman (USA)

800 metrów - Clayton Murphy (USA)

1500 metrów - Marcin Lewandowski (Polska)

5000 metrów - Jakob Ingebrigtsen (Norwegia)

10000 metrów - Jacob Kiplimo (Uganda)

110 metrów przez płotki - Grant Holloway (USA)

400 metrów przez płotki - Karsten Warholm (Norwegia)

3000 metrów z przeszkodami - Soufiane El Bakkali (Maroko)

4x100 metrów - USA

4x400 metrów - USA

 

MIX:

 

4x400 metrów - USA