Tenis - Wimbledon: dwusetowe zwycięstwa faworytek w ćwierćfinałach
Carine06/flickr

Tenis - Wimbledon: dwusetowe zwycięstwa faworytek w ćwierćfinałach

  • Dodał: Seweryn Czernek
  • Data publikacji: 06.07.2021, 19:30

Wtorek na kortach Wimbledonu upłynął pod znakiem ćwierćfinałów singlowej rywalizacji kobiet. Pojedynki zakończyły się pewnymi wygranymi faworytek, z dwoma najwyżej rozstawionymi zawodniczkami na czele, dzięki czemu poznaliśmy półfinałowe pary. O finał imprezy tenisistki powalczą w czwartek.

 

Z perspektywy polskich kibiców wydarzeniem dnia było dokończenie spotkania Huberta Hurkacza i jego zwycięstwo nad turniejową "dwójką" Daniłem Miedwiediewem po pięciosetowym boju. O pojedynku Polaka i jego awansie do pierwszego wielkoszlemowego ćwierćfinału można przeczytać TUTAJ.

 

Pierwsze na korcie pojawiły się Karolina Pliskova i Viktorija Golubić. Początek spotkania mógł zwiastować wyrównany pojedynek, bowiem do stanu 2:2 obie tenisistki po walce utrzymywały swoje podania. Wtedy jednak rozstawiona z numerem 8. Czeszka weszła na wyższe obroty, zapisując na swoim koncie cztery kolejne gemy. Przełamała ona tym samym dwukrotnie serwis rywalki, co pozwoliło jej wygrać pierwszą odsłonę 6:2. Prowadząca z impetem weszła w drugiego seta, szybko odskakując na 3:0, odbierając po drodze podanie Szwajcarce w drugim gemie. Późniejsze gemy padały łupem tenisistek serwujących, co do końcowego tryumfu przybliżało Pliskovą. Dwa ostatnie gemy przyniosły długą i wyrównaną walkę, z której w obu przypadkach zwycięsko wychodziła Czeszka. Ósma rakieta turnieju swoją wygraną przypieczętowała drugim przełamaniem w tej partii, wykorzystując czwartą piłkę meczową. Pliskova zwyciężyła tym samym w drugim secie 6:2, a w całym spotkaniu 2:0. Tym samym zameldowała się ona w czwartym wielkoszlemowym półfinale w karierze, a pierwszym na kortach w Londynie.

 

Karolina Pliskova (CZE) [8] - Viktorija Golubić (SUI) 6:2 6:2

 

Pierwszym pojedynkiem dnia na korcie centralnym było starcie turniejowej "dwójki" Aryny Sabalenki z pogromczynią Igi Świątek, Ons Jabeur. Od początku po obu stronach siatki było widać wielką determinację, co odzwierciedlały gemy wygrywane przez podające i utrzymujący się na tablicy wyników remis. Długo w powietrzu wisiał więc tiebreak, jednak w dziesiątej odsłonie po szybkich gemach przyszedł czas na wyrównaną batalię. Ostatecznie zakończyła się ona zwycięstwem Białorusinki, która wykorzystując piątego breakpointa przełamała serwis rywalki, by zapisać na swoim koncie pierwszego seta wynikiem 6:4. Druga partia przyniosła już o wiele więcej walki i długie gemy. Choć na otwarcie Sabalenka do obronionego serwisu dołożyła przełamanie, Tunezyjka zaraz odrobiła stratę, by po chwili wyrównać na 2:2. Po trzech odsłonach zapisanych na koncie serwujących kolejne przełamanie zaliczyła turniejowa "dwójka", wykorzystując ku temu drugą okazję. Okazało się to kluczowym momentem dla losów spotkania, bowiem po chwili Sabalenka utrzymała swoje podanie, co dało jej wygraną 6:3 i 2:0 w całym meczu. Białorusinka, awansując do półfinału, osiągnęła tym samym największy sukces na wielkoszlemowych kortach w singlowej karierze.

 

Aryna Sabalenka (BLR) [2] - Ons Jabeur (TUN) [21] 6:4 6:3

 

Ciekawie zapowiadał się kolejny ćwierćfinał, w którym Angelique Kerber mierzyła się z Karoliną Muchovą. Będąca ostatnio w dobrej formie Niemka, tryumfatorka poprzedzającego Wimbledon turnieju w Bad Homburg, zaliczyła mocne otwarcie spotkania. Zapisała ona na swoim koncie trzy pierwsze gemy pełne wyrównanej walki, notując po drodze pierwsze przełamanie. Kolejne odsłony przyniosły pewnie utrzymywane podania przez obie tenisistki, co do końcowego zwycięstwa przybliżało Kerber. Stało się ono faktem po wygranym bez straty punktu ósmym gemie przy podaniu rywalki, co przełożyło się na jej zwycięstwo 6:2. W drugim secie po dwóch utrzymanych serwisach podanie rywalki zdołała przełamać Czeszka. Rywalka już po chwili obroniła stratę, dokładając trzy kolejne gemy zapisane na swoim koncie, co oznaczało drugie przełamanie na jej koncie i prowadzenie 5:2. Choć ambitna Muchova w następnej odsłonie obroniła swoje podanie, dziewiąty gem po długiej walce padł łupem Niemki, co oznaczało koniec tego pojedynku. Kerber, wykorzystując drugą piłkę meczową, zamknęła spotkanie w dwóch setach i awansowała do najlepszej czwórki Wielkiego Szlema piąty raz w karierze.

 

Angelique Kerber (GER) [25] - Karolina Muchova (CZE) [19] 6:2 6:2

 

Ostatnią ćwierćfinałową parę tworzyły turniejowa "jedynka" Ashleigh Barty i jedna z większych sensacji Alja Tomljanović. Na początek spotkania obie tenisistki pewnie wygrały swoje gemy serwisowe. Kolejne odsłony były już teatrem jednej aktorki, bowiem liderka światowego rankingu wyraźnie włączyła wyższy bieg i zapisała na swoim koncie pięć kolejnych gemów. Młodsza z Australijek trzykrotnie przełamała swoją rywalkę, by wykorzystując drugą piłkę setową zanotować przekonujące zwycięstwo 6:1. Tomljanović szybko otrząsnęła się po pierwszej partii, notując na otwarcie kolejnej przełamanie. Prowadząca szybko odrobiła jedna stratę, a dokładając trzy kolejne wygrane gemy odskoczyła na 4:1. Choć starsza z australijskich tenisistek po dwóch wygranych odsłonach i odrobieniu straty przełamania zdołała przedłużyć swoje szanse w tym spotkaniu, rywalka na nic więcej jej już nie pozwoliła. Barty w ósmym gemie zanotowała kolejne przełamanie, by po utrzymaniu własnego serwisu wygrać seta 6:3, a cały pojedynek po nieco ponad godzinnej walce 2:0. Dla Barty będzie to trzeci wielkoszlemowy półfinał, a pierwszy na kortach Wimbledonu.

 

Ashleigh Barty (AUS) [1] - Alja Tomljanović (AUS) 6:1 6:3

 

Pary półfinałowe:

Karolina Pliskova [8] - Aryna Sabalenka [2]

Angelique Kerber [25] - Ashleigh Barty [1]

 

Seweryn Czernek

O igrzyskach piszę od niedawna, ale z igrzyskami jestem już od wielu lat. Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Fanatyk wielu dyscyplin, a w Poinformowanych zajmuję się siatkówką, biathlonem, biegami narciarskimi, tenisem oraz podnoszeniem ciężarów.