Piłka nożna - el. LKE: historyczny mecz Śląska Wrocław
fot. Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Piłka nożna - el. LKE: historyczny mecz Śląska Wrocław

  • Dodał: Izabela Szukowska
  • Data publikacji: 08.07.2021, 21:50

Od sezonu 2021/22 ruszą nowe rozgrywki pod nazwą Liga Konferencji Europy UEFA. Swoich szans w inauguracyjnej edycji turnieju poszuka Śląsk Wrocław, który w pierwszym meczu eliminacyjnym zmierzył się z estońskim klubem Paide Linnameeskond. 

 

Liga Konferencji Europy UEFA, jak zapewniają założyciele, powstała, aby zwiększyć szanse pokazania się na arenie europejskiej klubom, które nie miały dużych możliwości zagrania w Lidze Europy czy Lidze Mistrzów. W tegorocznej edycji LKE wezmą udział 184 zespoły z 55 federacji piłkarskich. PKO Ekstraklasę reprezentuje Śląsk Wrocław. 

 

Czwartkowe spotkanie było dla ekipy Jacka Magiery historyczne, ponieważ jako pierwszy klub z kraju nad Wisłą zagrał w Lidze Konferencji Europy. Drużyna z Wrocławia podczas I rundy kwalifikacyjnej stawiła czoło Paide Linnameeskond na wyjeździe. Na ławce zabrakło menadżera Śląska, ponieważ tuż przed wylotem do Estonii otrzymał pozytywny wynik testu na obecność COVID-19.

 

Pierwsza część spotkania, prowadzonego przez Aszota Ghaltachczjana, przebiegła nad wyraz spokojnie. Sytuacji w polu karnym, które stanowiłyby realne zagrożenie dla stojących między słupkami bramkarzy, było jak na lekarstwo. Dominację na murawie zanotowali Wojskowi, którzy powoli przesuwali się do przodu, jednakże na efekty przyszło nam poczekać do 37. minuty. Wówczas Waldemar Sobota uderzył z bliskiej odległości sześciu metrów, ale ostatecznie piłka trafiła wprost do rąk bramkarza. Po upływie 45 minut sędzia zagwizdał i skierował piłkarzy do szatni. Po przerwie niewiele zmieniło się w tempie meczu. Dopiero pół godziny przed końcem starcia Śląsk Wrocław wszedł pewniej w okolicę jedenastki oponentów, dając nadzieję kibicom na otwarcie wyniku. I w rzeczy samej, Fabian Piasecki, który zmienił chwilę wcześniej Sebastiana Bergiera, wpakował futbolówkę do bramki. Radość przyjezdnych nie trwała długo. Dziesięć minut po tym, jak licznik drgnął, gospodarze zdołali wyrównać. Na liście strzelców zapisał się jednak Wojciech Golla, notując gola samobójczego. Po zamieszaniu w polu karnym, futbolówka przeszła pod nogami zawodników i niefortunnie dla Wojskowych, przekroczyła linię bramkową. Śląsk nie zawiesił białej flagi i starał się wrócić na właściwe dla siebie tory. Ostatecznie się im to udało. W 89. minucie z lewego skrzydła Krzysztof Mączyński podbił piłkę delikatnie w górę i dośrodkował ją idealnie na głowę Marka Tamasa, który bezbłędnie sfinalizował akcję. Na tablicy wyświetlił się wynik 2:1. Za sprawą tego Śląsk wróci do domu w dobrych nastrojach.

 

Drugie spotkanie I rundy eliminacyjnej zaplanowane jest na przyszły czwartek, 15 lipca we Wrocławiu.

 

Paide Linnameeskond - Śląsk Wrocław 1:2 (0:0)

Bramki: 78' Golla (sam.) - 67' Piasecki, 89' Tamas

Paide Linnameeskond: Aksalu - Saliste, Klavan, Konda, Ojamaa - Razak, Frolov, Mool - Luts (90'
Owusu-Sekyere), Tur (90' Pih), Anier

Śląsk Wrocław: Szromnik - Lewkot, Golla, Tamas - Janasik, Mączyński, Praszelik (86' Makowski), Stiglec (86' Garcia) - Sobota, Pich, Bergier (60' Piasecki)

Żółte karki: 29' Anier, 63' Yusif - 50' Bergiera

Sędzia: Aszot Ghaltachczjan

 

Izabela Szukowska

Pasjonatka piłki nożnej od A-klasy po Premier League. Oprócz pisania kibicuję i zaspokajam swoją ciekawość świata.