Konnichiwa Tokio (37) - Kajakarstwo sprint
fot. Polski Związek Kajakowy

Konnichiwa Tokio (37) - Kajakarstwo sprint

  • Data publikacji: 16.07.2021, 10:08

Od dłuższego czasu medal dla naszego kraju w kajakarstwie na igrzyskach olimpijskich jest regułą. Po raz ostatni w Moskwie 1980 roku zdarzyło się, aby Polacy nie wywalczyli miejsca na podium w tej dyscyplinie. Liczymy, że w Tokio ta dobra passa zostanie podtrzymana. A mamy na kogo liczyć.

Szczegółowy program kajakarstwa

Garść historii

 

Środki transportu przypominające dzisiejsze kajaki znane były już w starożytności, jednakże historia współczesnego kajakarstwa wiąże się z Ameryką Północną. Klasyczne kajaki wynalazły ludy eskimoskie, którym potrzebne były do poruszania się i połowów. W języku eskimoskim słowo "ka-i-ak" oznacza "męskie czółno eskimoskie". Jednocześnie Indianie, mieszkający na terenach dzisiejszej Kanady, poruszali się po rzekach tworami nazywanymi "canoe", które budowano z wydrążonych pni drzew. To dało początek dzisiejszym kanadyjkom. Do Europy kajakarstwo trafiło na przełomie lat 50. i 60. XIX wieku, a dokładniej do Wielkiej Brytanii, tam założono pierwszy na świecie klub kajakarski pod batutą Johna MacGregora.

Po raz pierwszy w historii kajakarstwo pojawiło się na igrzyskach w Paryżu w 1924 roku, ale tylko jako dyscyplina pokazowa. Na dobre do kanonu olimpijskiego dodano tę dyscyplinę w 1936 na olimpiadzie w Berlinie, od tamtej pory kajakarze gościli na każdych późniejszych igrzyskach olimpijskich. Obecnie program olimpijski kajakarstwa klasycznego składa się z następujących konkurencji: C-1 200 m, C-1 1000 m i C-2 1000 m, K-1 200 m, K-1 1000 m, K-2 200 m, K-2 1000 m i K-4 1000 m dla mężczyzn oraz K-1 200 m, K-1 500 m, K-2 500 m i K-4 500 m dla kobiet. Od zbliżających się igrzysk w Tokio w rywalizacji na kanadyjkach będą uczestniczyć również kobiety, nie tylko mężczyźni, jak było dotychczas.

 

Do programu zawodów zostały wprowadzone zawody kobiet w kajakarstwie klasycznym C-1 200 m i C-2 500 m, ponadto dodano konkurencję K-4 500 m dla mężczyzn. Trzy powyższe będą miały swój olimpijski debiut w Tokio. Względem ostatnich igrzysk nie zobaczymy zmagań kajakarzy w konkurencjach C-1 200 m, K-2 200 m i K-4 1000 m. Na przestrzeni dziejów niejednokrotnie zmieniały się konkurencje rozgrywane na igrzyskach. Przez 20 lat od igrzysk w Berlinie rozgrywano wyścigi na 10000 metrów, jednak po olimpiadzie w 1956 roku zrezygnowano na stałe z tego dystansu.

 

Najbardziej utytułowanymi reprezentacjami są Niemcy, nieistniejący już ZSSR oraz Węgry, mające w swoich kolekcjach odpowiednio 70, 51 oraz 80 krążków. Węgrzy owszem mają najwięcej zdobytych medali, jednak mniejszą liczbę tych z najcenniejszego kruszcu. Polakom do tej pory nie udało się zdobyć złota w żadnej z konkurencji. W swoim dorobku reprezentanci Polski mają 7 srebrnych medali oraz 13 brązowych, miejmy nadzieję na przełamanie w nadchodzących Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020. Ostatnie medale w naszej kadrze zdobywały kobiety. W 2016 roku na igrzyskach w Rio de Janeiro w konkurencji K-1 200 m drugie miejsce zajęła Marta Walczykiewicz oraz w K-2 500 m Beata Mikołajczyk i Karolina Naja, podobnie jak w 2012 roku w Londynie, stanęły na najniższym stopniu podium. W tej konkurencji Polki zdobywają medale nieprzerwanie od olimpiady w Sydney w 2000 roku, mamy zatem nadzieję na podtrzymanie dobrej passy również w Tokio. Ostatnie zdobycze medalowe mężczyzn miały miejsce ponad 20 lat temu właśnie w Sydney. Od tamtej pory polscy kajakarze nie sięgnęli po żaden medal w kajakarstwie. Wtedy z krążkami do kraju wrócili Grzegorz Kotowicz, Adam Seroczyński, Dariusz Białkowski, Marek Witkowski za trzecie miejsce w K-4 1000 m oraz Daniel Jędraszko i Paweł Baraszkiewicz za drugie miejsce w C-2 500 m.


Zasady

Sprint kajakowy na Sea Forest Waterway w Tokio swoje miejsce w programie igrzysk znajdzie w ostatnich dniach – od 2 do 7 sierpnia. Przez pierwsze dwa dni rozstrzygnie się rywalizacja w C-2 na 1000 metrów, K-1 na 1000 metrów u mężczyzn oraz K-1 na 200 i K-2 na 500 metrów kobiet. W dniach 4-5 sierpnia zostaną rozdane cztery kolejne komplety medali – w K-1 na 200 metrów oraz K-2 na 1000 metrów mężczyzn oraz C-1 na 200 i K-1 na 500 metrów u kobiet. Rywalizacja zakończy się w dniach od 6 do 7 sierpnia na czterech kolejnych dystansach: C-1 1000 i K-4 500 (mężczyźni) oraz C-2 500 i K-4 500 (kobiety). W tym miejscu należy wyjaśnić – choć to podstawowy elementarz dyscypliny, że literka K oznacza zawodników / zawodniczki w kajakach (pozycja siedząca), podczas gdy literka C to tzw. kanadyjka, czyli łódka, w której zajmuje się pozycję klęczącą. Co istotne i ciekawe, kanadyjkarki na igrzyskach w Tokio pierwszy raz w historii będą mogły rozstrzygnąć o podziale medali – nigdy wcześniej na najważniejszej imprezie czterolecia nie zostały dopuszczone do rywalizacji.

 

Format rywalizacji w każdej z konkurencji jest taki sam. Opiera się on na rywalizacji w czterech kolejnych fazach: wszystko zaczyna się od eliminacji, z których najlepsze osady (w zależności od dystansu i podziału na kajaki i kanadyjki ilość awansujących jest inna) uzyskują miejsce w półfinale, podczas gdy reszta osad bije się o dodatkowe miejsca w repasażach, które są traktowane jako druga runda (ćwierćfinał). W ten sposób uzupełnia się skład finałów, a w nim następuje walka o medale.

Faworyci

Po raz pierwszy w historii na igrzyskach rozegrana zostanie walka o medale w kanadyjkach kobiet. Panie w jedynkach będą ścigać się na najkrótszym dystansie, czyli 200 metrów. Główną kandydatką do zdobycia pierwszego złota w C1 200 metrów jest Nevin Harrison. Amerykanka jest mistrzynią świata z 2019 roku w Szeged, a na tym samym obiekcie wygrała w tym roku Puchar Świata. Aż sześciokrotną mistrzynią świata w tej konkurencji jest Laurence Vincent-Lapointe. Niedawno Kanadyjka miała "incydent dopingowy" i nie rywalizowała na najważniejszych zawodach, więc jej forma jest zagadką. Liczymy, że do walki o podium włączy się mistrzyni Europy, Dorota Borowska. W dwójkach kanadyjkarki będą się ścigać na 500 metrów. Faworytkami do zdobycia medalu są: Ukrainki Luzan/Czetwerikowa, mistrzynie świata Chinki Sun/Xu, Węgierki Balla/Takacs czy Kanadyjki Vincent-Lapointe/Vincent.

O trzecie złoto z rzędu w K1 na 200 metrów powalczy Lisa Carrington. Nowozelandka nie będzie miała łatwo. Jej najgroźniejszą rywalką powinna być Emma Joergensen. Dunka w tym roku wygrała Puchar Świata w Szeged oraz mistrzostwa Europy. Srebrny medal bronić będzie Marta Walczykiewicz, która w Poznaniu wywalczyła brąz europejskiego czempionatu. Carrington jest także mistrzynią świata na 500 metrów. W tej konkurencji w Rio była trzecia. W Tokio zabraknie obrończyni tytułu, Danuty Kozak, którą zastąpi w węgierskich barwach Tamara Csipes. Srebro w Brazylii zdobyła już wspomniana mistrzyni Europy, Emma Joergensen.

W czwórkach mistrzyniami olimpijskimi, świata i Europy są Węgierki. One są także typowane do złota w Tokio. O medale powalczą także Rosjanki, Białorusinki, Niemki, Nowozelandki i Polki. W dwójkach tytułu za Gabriellę Szabo i Danutę Kozak bronić będą Tamara Csipes i Erika Medweczky. Na ostatnich mistrzostwach świata Wolha Kudzenka i Maryna Litwinczuk wyprzedziły Karolinę Naję i Annę Puławską. To kolejna szansa medalowa dla naszego kraju.

O złotym medalu w K1 na 200 metrów mężczyzn zapewne zdecydują ułamki sekundy. Mistrzem olimpijskim i świata w tym wyścigu jest Liam Heath. Jednak na mistrzostwach Europy w Poznaniu Brytyjczyk musiał uznać wyższość Sandora Totki z Węgier. Na dystansie 1000 metrów zabraknie mistrza z Rio, Marcusa Walza, ale będą gwiazdy kajakarstwa z Josefem Dostalem i Fernando Pimentą na czele. Mistrzem świata i Europy jest jednak Balint Kopasz. W C1 na 1000 metrów złoto wywalczył Sebastian Brendel. Niemiec jest legendą tej konkurencji, ale w Tokio popłynie tylko w dwójce razem z Timem Heckerem. Rywalami Niemców, którzy są mistrzami Starego Kontynentu, będą w C2 1000 metrów przede wszystkim Chińczycy, Kubańczycy i Brazylijczycy. W C1 Brendela zastępuje Conrad Scheibner, który na Pucharze Świata w Szeged znokautował rywali na czele z mistrzem świata Isaquiasem Queriozem dos Santosem. Na mistrzostwach Europy Niemiec musiał uznać wyższość Martina Fuksy z Czech. W czwórkach zdecydowanymi faworytami są Niemcy, ale mogą zagrozić im Hiszpanie, Słowacy czy Białorusini. W K2 na 1000 metrów mistrzami świata są inni Niemcy - Max Hoff i Jacob Schopf. Ich najgroźniejszymi rywalami będzie dwójka z Hiszpanii - Francisco Cubelos i Inigo Pena.

Polacy

W sprincie kajakowym na ostatnich igrzyskach mieliśmy sporą grupę olimpijczyków. W Atenach reprezentowała nas 18-tka Biało-Czerwonych, później ta liczba systematycznie spadała, aż doszło do tegorocznych zawodów w Tokio, gdzie wystąpi tylko 9. reprezentantów naszego kraju. Bez wątpienia największe nadzieje wiążemy z Martą Walczykiewicz, która w K-1 na 200 metrów będzie bronić srebra z igrzysk w Rio de Janeiro. Ostatni wielki sukces Polki to brązowy medal z tegorocznych Mistrzostw Europy. To jednak nie była docelowa impreza, więc w Tokio liczymy na jeszcze lepszy wynik.

W 2018 i 2019 roku po brązowy medal sięgała czwórka kajakarek na 500 metrów. W Tokio popłynie ona w składzie Karolina Naja, Anna Puławska, Helena Wiśniewska i Justyna Iskrzycka. Ta ostatnia zajęła miejsce kontuzjowanej Katarzyny Kołodziejczyk, więc osada w odnowionym składzie musi się jeszcze dograć, ale miejmy nadzieję, że nasze panie zdążą do igrzysk. Dwie zawodniczki z czwórki, czyli najbardziej doświadczona Naja oraz Puławska popłyną też w K-2 na 500 metrów. Szóstą reprezentantką Polski, która wystąpi w Tokio jest jedna z najbardziej utalentowanych kanadyjkarek młodego pokolenia – Dorota Borowska, która oprócz siedmiu medali na młodzieżowych imprezach rangi Mistrzostw Świata i Europy ma już też dwa medale seniorskich Mistrzostw Świata i jeden krążek z Mistrzostw Europy.

Nie ma co ukrywać – panów wśród nadziei medalowych raczej nie wymienimy. Mateusz Kamiński popłynie w C1 na 1000 metrów, mimo że jeszcze rok czy dwa lata temu na tym dystansie widzielibyśmy Tomasza Kaczora. Ostatni medal zawodów wysokiej rangi Kamińskiego to brązowy medal Mistrzostw Świata w 2017 roku, ale… na 5000 metrów. W kanadyjkowej dwójce na 1000 metrów popłynie para Wiktor Głazunow i Tomasz Barniak. Co ciekawe, ta dwójka nie ma jeszcze za sobą ważnych zawodów, z których przywoziłaby medale na tym dystansie, nie mówiąc już o wspólnym pływaniu. Każde osiągnięcie w okolicach medalu będzie więc dużym sukcesem. Miejmy nadzieję, że w podobnej serii do Konnichiwa Tokio, ale przed igrzyskami w Paryżu, będziemy mogli w historii dopisać Polaków, którzy zdobywali medale w stolicy Japonii, ale to okaże się za kilka tygodni, trzymajmy zatem kciuki za naszych reprezentantów.


Typy Poinformowani.pl

C1 200 metrów kobiet - Nevin Harrison (Stany Zjednoczone)
C2 500 metrów kobiet - Sun Mengya/Xu Shixiao (Chiny)
C1 1000 metrów mężczyzn - Conrad Scheibner (Niemcy)
C2 1000 metrów mężczyzn - Sebastian Brendel/Tim Hecker (Niemcy)
K1 200 metrów kobiet - Lisa Carrington (Nowa Zelandia)
K1 200 metrów mężczyzn - Liam Heath (Wielka Brytania)
K1 500 metrów kobiet - Emma Joergensen (Dania)
K1 1000 metrów mężczyzn - Josef Dostal (Czechy)
K2 500 metrów kobiet - Wolha Kudzenka/Maryna Litwinczuk (Białrouś)
K2 1000 metrów mężczyzn - Max Hoff/Jacob Schopf (Niemcy)
K4 500 metrów kobiet - Węgry
K4 500 metrów mężczyzn - Niemcy

Będziemy wniebowzięci: 3-4 medale, w tym złoto
Realnie: 1-2 medale

Przygotowali: Radosław Kępys, Krystian Stefaniuk, Kamil Karczmarek