Siatkówka - MŚ U20: bolesna powtórka, czyli kolejna przegrana Polek z Włoszkami

Siatkówka - MŚ U20: bolesna powtórka, czyli kolejna przegrana Polek z Włoszkami

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 14.07.2021, 16:55

Polskie siatkarki już drugi raz w tegorocznym turnieju mistrzostw świata U20 zmierzyły się z reprezentacją Włoch. Niestety i tym razem podopieczne Wiesława Popika musiały uznać wyższość rywalek i przegrały całe spotkanie 1:3. Ta porażka niestety bardzo skomplikowała Polkom drogę do strefy medalowej.

 

Środowy mecz z reprezentacją Włoch był dla polskich siatkarek doskonałą okazją do rewanżu. Młode Polki po raz pierwszy z podopiecznymi Massimo Bellano zmierzyły się w pierwszej fazie mistrzostw świata, jednak tam lepsze okazały się rywalki, wygrywając 3:1. Dodatkowo zwycięstwo z włoskim zespołem pozwoliłoby zachować „Biało-Czerwonym” szanse na awans do najlepszej czwórki.


Spotkanie lepiej rozpoczęły rywalki z Półwyspu Apenińskiego, które przy odrzucających zagrywkach Loveth Omoruyi zbudowały kilkupunktową przewagę - 4:1. „Biało-Czerwone” nie potrafiły przebić się atakiem przez włoski blok i miały spore problemy z obroną mocnych uderzeń Włoszek, które napędzone swoją świetną grą pewnie zdobywały kolejne „oczka” - 11:4. Z biegiem seta Polki były coraz bardziej bezradne wobec szalejących na boisku reprezentantek Włoch, których przewaga po kolejnych świetnych atakach Emmy Graziani wynosiła już ponad 10 punktów. W końcówce polskie zawodniczki trochę poprawiły swoją grę, ale było już zdecydowanie za późno, żeby zatrzymać rozpędzone rywalki, które zakończyły premierową odsłonę z ogromną przewagą - 25:12.


Podrażnione porażką w pierwszej partii Polki mocno rozpoczęły kolejną odsłonę i po bloku Julii Orzoł prowadziły 4:1. Tym razem to „Biało-Czerwone” dyktowały warunki na boisku i grając skutecznie zarówno w ofensywie, jak i w obronie, utrzymywały kilkupunktową przewagę. Po kolejnym świetnym ataku Orzoł tablica wyników pokazała już 11:16 dla polskich siatkarek, a gdyby nie kilka drobnych błędów własnych ich przewaga mogła być jeszcze wyższa. W końcówce partii Włoszki stopniowo odrabiały straty, ale Polki skutecznie odparły ten atak, a niezawodna Julia Orzoł zakończyła seta asem serwisowym - 19:25.

 

Trzecia partia od początku prezentowała się bardzo wyrównanie. Oba zespoły nie zwalniały ręki na zagrywce i dobrze radziły sobie w ofensywie - 7:7. Zarówno Polki, jak i Włoszki kilkukrotnie próbowały odskoczyć rywalkom na parę punktów, ale za każdym razem przeciwniczki ponownie doprowadzały do remisu i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyższej przewagi niż dwa „oczka” -16:16. W końcówce seta to jednak podopieczne Wiesława Popika były coraz bliżej zwycięstwa i po ataku Karoliny Drużkowskiej prowadziły 24:21. Niestety Polki nie wykorzystały swoich szans na zakończenie tej partii wygraną, a Włoszki nie miały problemu z obróceniem wyniku na swoją korzyść i zapisaniem kolejnej odsłony na swoim koncie - 27:25.

 

Na początku ostatniego seta Polki prezentowały się całkiem nieźle i po asie serwisowym Drużkowskiej prowadziły 6:4. Jednak wtedy swoją koncertową grę rozpoczęły reprezentantki Włoch. Podopieczne trenera Bellano szybko dogoniły polską drużynę, a potem odnotowały niesamowitą serię, zdobywając 10 punktów z rzędu - 19:9. Włoszki były nie do zatrzymania w ofensywie, a Polki nie potrafiły znaleźć sposobu na świetną dyspozycję rywalek. Tym samym zarówno ostatnią partię, jak i cały mecz zwycięskim atakiem zakończyła Beatrice Gardini.


Włochy - Polska 3:1 (25:12, 19:25, 27:25, 25:12)