PBC on Showtime: Charlo i Castano na remis po dramatycznej walce
https://pixabay.com

PBC on Showtime: Charlo i Castano na remis po dramatycznej walce

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 18.07.2021, 06:05

Jermell Charlo (34-1-1, 18 KO) zremisował z Brianem Castano (17-0-2, 12 KO) w walce wieczoru podczas gali PBC on Showtime w San Antonio. Wynik ten spowodował, że nie poznaliśmy zunifikowanego mistrza w wadze super półśredniej - Charlo zachował pasy WBC, IBF i WBA, a Castano WBO. Panowie stworzyli doskonałe widowisko pięściarskie, stojące na najwyższym poziomie sportowym. 

 

Pierwsza badawcza runda należała do Castano. Charlo kalibrował lewą rękę, lecz nie potrafił jeszcze wstrzelić się celną akcją. Zrobił to w drugiej odsłonie. Kapitalnie wszedł lewym sierpowym w atakującego Castano i zmusił go do odwrotu. Argentyńczyk ostatecznie przetrwał, ale został trafiony mocno i wyraźnie. Trzecia odsłona przyniosła zaskakujący zwrot akcji. Castano początkowo nie mógł podejść do skoncentrowanego Amerykanina, lecz w samej końcówce wystrzelił potężnym lewym sierpowym i naruszył faworyzowanego przeciwnika.

 

Ta akcja wyraźnie ustawiła przebieg całej walki. W czwartej i piątej odsłonie Charlo walczył asekuracyjnie na biegu wstecznym. Skupiał się głównie na stopowaniu Argentyńczyka lewym prostym. Brakowało mu jednak ofensywnych akcentów, które miał Castano. Mistrz WBO, jak już przeszedł do półdystansu, bił mocnymi i celnymi seriami, które wyprowadzały Charlo z równowagi. Następne starcia nie zmieniły za bardzo obrazu walki. Charlo nie potrafił zaryzykować, postawić się twardo rywalowi w środku ringu co powodowało, iż długimi momentami dość rozpaczliwie bronił się przy linach, nie umiejąc nawet za bardzo odpowiedzieć. Gość z Ameryki Południowej nie zatrzymywał się, stosował pressing, trafiał silnie i miał olbrzymią przewagę. 

 

Zdenerwowany narożnik amerykańskiego czempiona starał się zmienić nastawienie swojego podopiecznego mocnymi słowami przed rundami mistrzowskimi. I w 10. rundzie przyniosło to skutek. Charlo trafił bardzo silnym i precyzyjnym prawym sierpowym, wyraźnie naruszając Castano. Amerykanin miał dwie minuty na wykończenie chwiejącego przeciwnika, lecz nie dał rady tego zrobić, mimo trafienia kilkoma solidnymi uderzeniami. Ogólnie, ostatnie odsłony były fantastyczne. Obaj pięściarze mieli swoje momenty - zaskakiwał przede wszystkim cios Charlo, który robił olbrzymie wrażenie na przeciwniku. Można jedynie zastanawiać się, czemu Amerykanin był tak pasywny przez większą część walki... 

 

Dobre ostatnie odsłony Charlo wystarczyły do remisu - jeden z sędziów przyznał minimalne zwycięstwo Castano (114-113), drugi widział remis (114-114). Skompromitował się za to ostatni z sędziów - Nelson Vazquez wypunktował 117:111 dla Amerykanina - takiej niekompetencji nie da się niczym wytłumaczyć. 

 

Wcześniej, cenne zwycięstwa odnieśli Rolando Romero (14-0, 12 KO) i Amilcar Vidal (13-0, 11 KO). Ten pierwszy już w 7. rundzie znokautował znacznie słabszego fizycznie Anthony'ego Yigita (24-2-1, 9 KO), lecz nie pokazał nic, co dawałoby mu szanse w starciach z czołowymi przedstawicielami wagi lekkiej. Vidal wypunktował zaś cenionego Immanuwela Aleema (18-3-2, 11 KO) po dość wyrównanym i bardzo ciekawym pojedynku. Urugwajczyk pokazał się z przyzwoitej strony i pewnie jeszcze nieraz pokaże się na amerykańskich ringach. 

 

Wyniki gali PBC on Showtime: 

 

Walka wieczoru: 

Jermell Charlo (34-1-1, 18 KO) zremisował z Brianem Castano (17-0-2, 12 KO) 113:114, 114:114, 117:111

 

Karta główna: 

Rolando Romero (14-0, 12 KO) pokonał Anthony'ego Yigita (24-2-1, 9 KO) przez TKO w 7. rundzie 

Amilcar Vidal (13-0, 11 KO) pokonał Immanuwela Aleema (18-3-2, 11 KO) przez większościową decyzję sędziów 97:93, 97:93, 95:95

 

Karta wstępna: 

Bachram Murtazalijew (19-0, 14 KO) pokonał Khiary'ego Graya (16-6, 12 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów 79:73, 79:73, 78:74

Pablo Rubio Jr (13-0, 4 KO) pokonał Erica Manriqueza (7-12-1, 3 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów 60:52, 59:55, 60:53

Ahmed Medina (3-0, 3 KO) pokonał Reginalda Hinsona (1-1, 0 KO) przez KO w 4. rundzie