Tenis - WTA Gdynia: pewny awans Piter w deblu, Kawa i Fręch poza turniejem
Wikimedia Commons

Tenis - WTA Gdynia: pewny awans Piter w deblu, Kawa i Fręch poza turniejem

  • Dodał: Seweryn Czernek
  • Data publikacji: 21.07.2021, 16:20

Na kortach w Gdyni polskie deblistki zaprezentowały się w środę ze zmiennym szczęściem. Awans do półfinału wywalczyły Katarzyna Piter w parze z Kateriną Bondarenko. Mniej szczęścia miał z kolei polski duet Katarzyna Kawa/Magdalena Fręch, przegrywając mecz otwarcia.

 

Kawa i Fręch w meczu 1/8 finału rywalizowały z z rosyjsko-chorwacką parą Alena Fomina/Tereza Mrdeza. Spotkanie rozpoczęło się po myśli Polek, które szybko odskoczyły na 3:0, notując po drodze jedno przełamanie. Przewaga polskiego debla utrzymywała się w dalszej fazie seta, czego dowodem było ponowne odebranie podania rywalkom, co pozwoliło im wyjść na 5:1. Choć po chwili Rosjanka i Chorwatka odrobiły stratę jednego przełamania, nie były w stanie dokonać w tej partii niczego więcej. Dwa kolejne gemy padły łupem podających, co przełożyło się na zwycięstwo gospodyń 6:3.

 

Drugi set przyniósł już znaczeni więcej walki. Choć od kolejnego przełamania i utrzymania własnego podania rozpoczęły go Polki, rywalki chwilę później wyrównały na 2:2. W kolejnych sześciu gemach oda deble odbierały sobie nawzajem serwis czterokrotnie, utrzymując remis 5:5 na tablicy wyników i będąc o krok od tiebreaka. Do tej rozgrywki jednak nie doszło, bowiem Fomina i Mrdeza zapisały na swoim koncie dwie kolejne odsłony, notując czwarte już w tym secie przełamanie i wygrywając go 5:7. Oznaczało to, że o losach zwycięstwa zadecyduje super tiebreak, który okazał się być pełnym przełamań. Dość stwierdzić, że na 17 rozegranych punktów pary serwujące zdołały utrzymać podanie jedynie ośmiokrotnie. O jedno przełamanie więcej zanotowały jednak Rosjanka i Chorwatka, które wygrały 7-10, a cały pojedynek 1:2.

 

Katarzyna Kawa/Magdalena Fręch (POL/POL) - Alena Fomina/Tereza Mrdeza (RUS/CRO) 6:3 5:7 7-10

 

Na kortach w Gdyni swój ćwierćfinałowy pojedynek rozegrały z kolei rozstawione z numerem 4. Katarzyna Piter i Katerina Bondarenko, których rywalkami były Amerykanka Jamie Loeb i Brytyjka Eden Silva. Polka i Ukrainka już w gemie otwarcia zdołały zanotować przełamanie. Po dwóch odsłonach wygranych przez podające stratę odrobiły jednak przeciwniczki, wyrównując na 2:2. Na tym skończyła się wyrównana gra w tej partii, bowiem cztery kolejne gemy zapisały na swoim koncie Piter i Bondarenko, by, wykorzystując pierwszą piłkę setową, zamknąć partię wynikiem 6:2.

 

Polsko-ukraińska para również drugą partię rozpoczęła od odebrania serwisu rywalkom. Choć w pięciu późniejszych gemach górą były deble podające, w siódmej odsłonie Piter i Bondarenko zanotowały kolejne przełamanie, wychodząc na 5:2 i otwierając sobie drogę do zwycięstwa. Loeb i Silva nie poddawały się jednak łatwo i zanotowały skuteczną pogoń, wygrywając trzy następne gemy i odrabiając stratę obu przełamań. Choć w powietrzu wisiał tiebreak, Polka i Ukrainka zdołały zamknąć szybciej tego seta, wygrywając dwie kolejne odsłony i zwyciężając 7:5. Oznaczało to tryumf tej pary w całym spotkaniu 2:0 i awans do półfinału turnieju.

 

Katarzyna Piter/Katerina Bondarenko (POL/UKR) - Jamie Loeb/Eden Silva (USA/GBR) 6:2 7:5

 

 

 

 

Seweryn Czernek

O igrzyskach piszę od niedawna, ale z igrzyskami jestem już od wielu lat. Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Fanatyk wielu dyscyplin, a w Poinformowanych zajmuję się siatkówką, biathlonem, biegami narciarskimi, tenisem oraz podnoszeniem ciężarów.