Tokio 2020 - Softball: dzień zaciętych batalii
WBSC

Tokio 2020 - Softball: dzień zaciętych batalii

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 22.07.2021, 09:37

Drugiego dnia softballowej rywalizacji obejrzeliśmy trzy bardzo wyrównane spotkania. Każde z nich wygrały ostatecznie faworytki, ale nie przyszło im to bez trudu. Najwięcej emocji było w starciu Meksykanek z Japonkami, gdzie pachniało przez moment "megasensacją".

 

Stany Zjednoczone - Kanada

Czwartkowy mecz Amerykanek miał bardzo podobny przebieg do środowego. Był niespodziewanie bardzo wyrównany, a jednocześnie można było odnieść wrażenie, że faworytki mają sytuację pod kontrolą. W pierwszych dwóch zmianach Kanadyjki szczęśliwie uchroniły się przed stratą punktów, bo Sara Groenewegen zawodziła ją jako miotaczka. Później bardzo dobrze zastąpiła ją Jenna Caira, dopóki nie opadła z sił w piątej zmianie. Wówczas zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych wykorzystały słabszą dyspozycję rywalki i za sprawą Hayley McCleney wyszły na prowadzenie. Przed stratą kolejnych punktów uchroniło Kanadyjki pojawienie się na pozycji miotaczki Lauren Reguli. W końcówce nadzieje przedłużyła też Danielle Lawrie. Jednakże bezradne były Kanadyjki w ataku. Nie potrafił znaleźć recepty na kapitalne rzuty Monici Abbott.

 

Stany Zjednoczone - Kanada 1:0

 

Meksyk - Japonia

Zaskakująco wyrównany był też mecz Meksykanek z Japonkami. Te pierwsze pisały się w czwartek znacznie lepiej, niż w środowym meczu z Kanadyjkami. Świetnie w roli miotaczki spisywała się Danielle O'Toole. Wynik spotkania otworzyła w drugiej zmianie Yamato Fujita, wybijając home run. W topie piątej zmiany ta sztuka udała się Anissie Urtez, jednak z wyrównania Meksykanki nie cieszyły się długo. Jesze w tym samym inningu Hitomi Kawabata przywróciła Japonki na prowadzenie. Softballistki z Ameryki nie poddały się jednak. W ostatniej chwili, w siódmej zmianie, Suzannah Brookshire doprowadziła do wyrównania. Niewiele brakowało, a Meksykanki wyciągnęłyby nawet więcej z tego inningu. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dodatkowa część spotkania. Japonki z trudem, ale wybroniły się w niej prze stratą punktu, a kilkanaście minut później Eri Ymada zdobyła zwycięski obieg.

 

Meksyk - Japonia 2:3

 

Włochy - Australia

Zacięty był też mecz Włoszek z Australią. Z jednej strony bardzo dobrze miotała Greta Cecchetti, a z drugiej Kaia Parnaby. Zawodniczki obydwu zespołów rzadko dostawały się na bazę. Stąd kluczowy dla końcowego rezultatu okazał się obieg Taylah Tsitsikronis z drugiego inningu. Był to jedyny run w ty meczu. Włoszki ambitnie do końca szukały swojej szansy. W ostatniej zmianie miały dwie zawodniczki na bazach, ale po tym jak Ellen Roberts zmieniła Parnaby Australijki się wybroniły.

 

Włochy - Australia 0:1

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.