Tenis - WTA Gdynia: porażka Kawy w ćwierćfinale
DarDarCH/Wikimedia Commons

Tenis - WTA Gdynia: porażka Kawy w ćwierćfinale

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 24.07.2021, 15:11

Katarzyna Kawa przegrała ćwierćfinałowe spotkanie w ramach turnieju WTA 250 w Gdyni. Polka w trzech setach uległa Katerynie Kozłowej z Ukrainy.

 

Trudno było wytypować faworytkę czwartego ćwierćfinału. Katarzyna Kawa (WTA 141.) swoją dzisiejszą rywalkę wyprzedza zaledwie o dwa miejsca w rankingu, a obie tenisistki dotychczas prezentowały się w Gdyni bardzo dobrze.

 

Mecz lepiej rozpoczęła Polka, która po szybkim gemie przełamała Ukrainkę na 2:0. Choć przy własnym serwisie Katarzyna Kawa popełniła kilka błędów i Kozłowa dokonała rebreak'a, w następnym gemie reprezentantka Polski wróciła do szybkiej, agresywnej gry i ponownie przełamała rywalkę – 3:1. Sytuacja się jednak powtórzyła i Polka straciła pewność, a tym samym własny serwis – 3:2. Kateryna Kozłowa z każdym momentem grała coraz pewniej i doprowadziła do pierwszej w meczu równowagi – 3:3. Co więcej, w kolejnym gemie Ukrainka wykorzystała słabszy moment w grze Polki i przełamała na 3:4. Kiedy wydawało się, że Kozłowa zmierza prosto do wygrania seta, Kawa podjęła ryzyko, które się opłaciło. Agresywne uderzenia i returny Polki sprawiły, że nasza reprezentantka nie tylko odrobiła straty na 5:5, ale także wygrała całego seta 7:5.

 

Początek drugiej partii przebiegał pod dyktando Kozłowej, która dwukrotnie przełamała naszą reprezentantkę - 0:3. Katarzyna Kawa nie zamierzała się jednak poddawać. Szybko odrobiła część strat – 2:3, a następnie wyrównała na 3:3. Dalszą grę przerwały opady deszczu. Spotkanie udało się dokończyć następnego dnia, lecz Polka zaczęła najgorzej jak mogła - szybka strata podania do zera. Nasza reprezentantka wprawdzie ponownie była w stanie odłamać rywalkę w dziewiątym gemie, ale w jedenastym sama nie utrzymała serwisu. Ukrainka chwilę później zakończyła seta, wygrywając 7:5.

 

Ostatnia partia była prawdziwym koszmarem w wykonaniu Kawy. Polka ani razu nie wygrała własnego gema serwisowego, zdobywając w nich ledwie osiem punktów. Całą odsłonę Polka przegrała do jednego i to Kozłowa awansowała do półfinału w Gdyni. Ukrainka w walce o finał zmierzy się z Maryną Zanewską z Białorusi.

 

Kateryna Kozłowa (UKR) - Katarzyna Kawa (POL): 5:7, 7:5, 6:1