Tokio 2020 - Softball: wszystko zgodnie z planem
WBSC

Tokio 2020 - Softball: wszystko zgodnie z planem

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 24.07.2021, 15:41

W sobotę softballistki przeniosły się z Fukushimy do Jokohamy. Po raz kolejny obyło się bez niespodzianek. Zawiodły może trochę Australijki, tym, że przegrały z Kanadą tak wysoko, ale sam fakt porażki nie robi wrażenia. Znów bardzo skromne w swym zwycięstwie były Amerykanki.

 

Australia - Kanada

Rywalizację na stadionie w Jokohamie zainaugurowały Australijki i Kanadyjki. Na początku meczu obydwa zespoły miały sporo problemów w obronie, ale z czasem lepiej w tym elemencie gry radziły sobie softballistki z Ameryki Północnej. Dużo dała im zmiana zmęczonej poprzednimi meczami Sary Groenewegen na Jennę Cairę na pozycji miotaczki. Już w pierwszej zmianie Kanadyjki wyszły na prowadzenie 3:1, a w kolejnym inningu powiększyły przewagę o trzy punkty. Brakowało home runów, ale w obu zmianach pałkarki wybiły ground-rule double. Oznacza to, że piłka opuściła boisko po odbiciu od ziemi, dzięki czemu pałkarka miała prawo od razu zająć drugą bazę. Wynik spotkania już w czwartej zmianie ustaliła Kelsey Harshman. W kolejnych częściach meczu obiegów nie oglądaliśmy.

 

Australia - Kanada 1:7

 

Stany Zjednoczone - Meksyk

Następnie na diamencie zobaczyliśmy softballistki z Ameryki Północnej. Tym razem obejrzeliśmy wyrównany mecz, w którym obydwa zespoły dobrze prezentowały się w obronie. Amerykanki przyzwyczaiły nas już w tym turnieju do minimalizmu. Grają niezwykle uważnie w formacji obronnej, a w ataku cierpliwie szukają swoich szans i czychają na błędy, które bezlitośnie wykorzystują. Tak było też dziś. Wygrały dzięki dwóm obiegom w trzeciej zmianie. Hayley McCleney i Dejah Mulipola zdobyły te decydujące runy. Meksykanki znalazły się w wyniku takiego rozstrzygnięcia w bardzo trudnej sytuacji. Niewielkie mają już szanse na medale.

 

Stany Zjednoczone - Meksyk 2:0

 

Japonia - Włochy

W meczu reprezentacji gospodarzy z Włoszkami przegrana Japonek byłaby sensacją, ale wszyscy mieliśmy w pamięci wymęczony mecz z Meksykiem z czwartku. Mio Goto, a potem Yamato Fujita, świetnie spisywały się na pozycji miotaczki. Tymczasem w ataku faworytki wykorzystywały nadarzające się okazje. W czwartej zmianie dwa punkty dał im home run Yu Yamamoto, a w szóstej piłkę poza boisko wybiła Yamato Fujita, co dało im trzy punkty. Europejkom strat nie udało się odrobić i podobnie jak w przypadku Meksykanek – ich szanse na medale są minimalne.

 

Japonia - Włochy 5:0

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.