PGE Ekstraliga: thriller w Toruniu. Motor stawia duży krok w stronę fazy play-off
speedwayekstraliga.pl

PGE Ekstraliga: thriller w Toruniu. Motor stawia duży krok w stronę fazy play-off

  • Dodał: Adrian Cich
  • Data publikacji: 25.07.2021, 21:10

W ostatnim spotkaniu 12. kolejki PGE Ekstraligi na Motoarenie zmierzyły się drużyny eWinner Apatora Toruń i Motoru Lublin. Z tego starcia zwycięsko wyszli goście, wygrywając 46:44 (97:83). Tym samym są już o krok od fazy play-off i walki o medale.

 

Inicjatywę od samego początku spotkania przejęła drużyna Motoru Lublin. Zawodnicy z województwa lubelskiego lepiej wychodzili spod taśmy i pewnie odnosili zwycięstwa. Po pierwszej serii startów prowadzili 15:9, a ich przewaga mogła być jeszcze wyższa. W pierwszym biegu na torze spotkali się Paweł PrzedpełskiGrigorij Laguta. Rosjanin po świetnej reakcji startowej jechał na prowadzeniu, ale wychowanek toruńskich Aniołów nie pozwolił mu dopisać trzech punktów do jego dorobku i wyprzedzając Griszę na dystansie. W wyścigu młodzieżowym na podwójne prowadzenie na pierwszym łuku wyszła jedna z najlepszych par juniorskich PGE Ekstraligi: Wiktor Lampart - Mateusz Cierniak, ale młodszy z nich za bardzo wykontrował motocykl i wykorzystał to Krzysztof Lewandowski.

 

Po równaniu toru gospodarze zabrali się do odrabiania strat. W swoim jubileuszowym 500. biegu w PGE Ekstralidze trzy punkty do swojego nazwiska dopisał Adrian Miedziński i razem z Chrisem Holderem rozpoczęli pogoń za Koziołkami. W siódmym wyścigu liderzy Tomasza Bajerskiego, czyli Jack HolderPaweł Przedpełski, zostawili w pokonanym polu świeżo upieczonego mistrza Europy i na półmetku zmagań Motor prowadził minimalnie 22:20.

 

Bardzo dobre wrażenie na torze sprawiał zawodnik U24 Macieja Kuciapy - Dominik Kubera. W swoim pierwszym starcie po raz pierwszy w karierze wygrał bieg na toruńskim owalu, a w następnych występach wykazywał się ogromną walecznością. Mimo że tracił punkty na dystansie, to był bardzo ważnym punktem swojego zespołu. Jednak nie było mocnych dziś na parę Paweł Przedpełski - Jack Holder. Dwukrotnie wygrali w stosunku 5:1 w tym meczu, co pozwoliło Aniołom zrównać się z Koziołkami po 9 gonitwach (27:27). Po 10. wyścigu na telebimie widniał wynik 29:31.

 

Sporo się działo w czwartej serii startów. W 11. biegu niespodziewanie to Chris Holder jechał na prowadzeniu, a to Paweł Przedpełski zamykał stawkę. Jednak Grigorij Laguta odzyskał swoją szybkość z początku spotkania i wyprzedził Australijczyka. Tym samym starszemu z braci Holderów nie udało się przerwać passy 22 biegów bez indywidualnego zwycięstwa. Przed biegami nominowanymi lublinianie nieznacznie byli lepsi od torunian (38:40)

 

Zwrot akcji nastąpił w 14. wyścigu. Goście wyszli ze startu na podwójne prowadzenie, ale popełnili kilka błędów, co zdecydowanie wykorzystali gospodarze. Po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzenie objęła drużyna eWinner Apatora Toruń i byli o krok od sensacji, patrząc na przebieg całego spotkania - prowadzili 2 punktami przed ostatnim biegiem. W decydującym starciu na prowadzenie wysforował się Jack Holder, co mogło zadowalać kibiców z Torunia. Jednak w pogoń za Australijczykiem wybrali się liderzy Motoru - Mikkel MichelsenGrigorij Laguta. Momentalnie znaleźli się przed zawodnikiem Apatora i wprowadzili w euforię wszystkich swoich sympatyków. Motor Lublin odniósł zwycięstwo 46:44 i dzieli ich już niewiele od fazy play-off. Brakuje im zaledwie 1 punktu, aby zapewnić sobie miejsce w najlepszej "czwórce" PGE Ekstraligi. Mogą to przypieczętować już jutro na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich, gdzie o godzinie 20:30 podejmą ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz.

 

eWinner Apator Toruń: 44

9. Paweł Przedpełski (3,2*,2*,0,3) 10+2
10. Jack Holder (1,3,3,1,1) 9
11. Adrian Miedziński (W,3,2,3,0) 8
12. Chris Holder (1*,1,0,2) 4+1
13. Petr Chlupac - nie startował
14. Krzysztof Lewandowski (2,0,0) 2
15. Kamil Marciniec (0,0,0) 0
16. Robert Lambert (2,2,2,3,2*) 11+1


Motor Lublin: 46

1. Grigorij Laguta (2,3,1,3,3) 12
2. Krzysztof Buczkowski (0,1,0) 1
3. Jarosław Hampel (1,0,0,0) 1
4. Mark Karion - nie startował
5. Mikkel Michelsen (3,1,3,2,2*) 11+1
6. Wiktor Lampart (3,2*,3,1,2) 11+1
7. Mateusz Cierniak (1,0,1*) 2+1
8. Dominik Kubera (3,2,1,1,1) 8


Bieg po biegu:
1. P. Przedpełski, G. Laguta, J. Hampel, A. Miedziński (W) 3:3 (3:3)
2. W. Lampart, K. Lewandowski, M. Cierniak, K. Marciniec 2:4 (5:7)
3. M. Michelsen, R. Lambert, C. Holder, K. Buczkowski 3:3 (8:10)
4. D. Kubera, W. Lampart, J. Holder, K. Lewandowski 1:5 (9:15)
5. A. Miedziński, D. Kubera, C. Holder, J. Hampel 4:2 (13:17)
6. G. Laguta, R. Lambert, K. Buczkowski, K. Marciniec 2:4 (15:21)
7. J. Holder, P. Przedpełski, M. Michelsen, M. Cierniak 5:1 (20:22)
8. W. Lampart, R. Lambert, D. Kubera, K. Lewandowski 2:4 (22:26)
9. J. Holder, P. Przedpełski, G. Laguta, K. Buczkowski 5:1 (27:27)
10. M. Michelsen, A. Miedziński, W. Lampart, C. Holder 2:4 (29:31)
11. G. Laguta, C. Holder, D. Kubera, P. Przedpełski 2:4 (31:35)
12. A. Miedziński, W. Lampart, M. Cierniak, K. Marciniec 3:3 (34:38)
13. R. Lambert, M. Michelsen, J. Holder, J. Hampel 4:2 (38:40)
14. P. Przedpełski, R. Lambert, D. Kubera, J. Hampel 5:1 (43:41)
15. G. Laguta, M. Michelsen, J. Holder, A. Miedziński 1:5 (44:46)