Tokio 2020 - Boks: Zoirow znów zmierza po złoto, porażka Ramli Ali
Boxing/AIBA

Tokio 2020 - Boks: Zoirow znów zmierza po złoto, porażka Ramli Ali

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 26.07.2021, 18:00

Trwa rywalizacja pięściarska podczas igrzysk w Tokio. Za nami już trzeci dzień zmagań, który tradycyjnie dostarczył sporo boksu na wysokim poziomie, ale także licznych niespodzianek i kontrowersji. Poza turniejem znalazła się m.in utalentowana Ramla Ali, która kilka miesięcy temu przebojem wdarła się do świata boksu zawodowego. Pierwszy olimpijski poniedziałek nie przyniósł żadnej walki reprezentanta Polski. 

 

Ramla Ali mierzyła się w 1/8 finału z doświadczoną Rumunką Marią Nechitą. Wydawało się, iż Somalijka zdoła pokonać swoją rywalkę, szczególnie, że ta nie odnosiła wcześniej żadnych większych sukcesów na ringach olimpijskich. Tymczasem podopieczna Eddiego Hearna i grupy Matchroom nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Rumunka kontrolowała pojedynek przez cały czas jego trwania, zadając ciosy w różnych płaszczyznach. Dobrze wyszkolona technicznie Ramla Ali nie potrafiła znaleźć recepty na akcje rywalki, oddawała kolejne odsłony i zasłużenie przegrała wszystkie rundy u wszystkich sędziów. 

 

Na ringu w Tokio zaprezentowało się dziś wielu utytułowanych zawodników. Jednym z nich był obrońca tytułu olimpijskiego z Rio de Janeiro w wadze muszej, Szachobidin Zoirow. Uzbek kolejny raz pokazał kapitalny boks i pewnie ograł solidnego Turka, Batuhana Ciftciego. Nie ma wątpliwości, że taka forma mistrza z Uzbekistanu zaowocuje kolejnymi świetnymi walkami i stawia go w roli murowanego faworyta do obrony tytułu z Rio de Janeiro. 

 

Warto też odnotować zwycięstwo Galala Yafaia. Najmłodszy z trójki boksujących braci (Kal był mistrzem świata w boksie amatorskim, Gamal jest solidnym zawodnikiem, cenionym na lokalnym rynku brytyjskim) nie miał większych problemów z Ormianinem Soghomonyanem. Srebrny medalista mistrzostw Europy z 2017 roku pokazał się z dobrej strony i kto wie, czy w Tokio nie powalczy o największy sukces w swojej dotychczasowej karierze. 

 

Trzeci dzień igrzysk w Tokio znów przyniósł dość kontrowersyjne punktacje sędziów. Bardzo trudno jest znaleźć walkę, gdzie sędziowie byliby całkowicie jednomyślni, co każe stawiać zasadne pytania o ich kompetencje. Całkowicie kuriozalne są jednak takie sytuacje, jak podczas walki Słowaka Andreja Csemeza z reprezentantem Trynidadu i Tobago Aaronem Princem. Prince był liczony w pierwszej rundzie, wyprowadził w cel jedynie kilka ciosów, a tymczasem został nagrodzony przez jednego z arbitrów zwycięstwem 10:8. Można żałować, iż AIBA nie sprawuje nadzoru nad turniejem olimpijskim, albowiem w ostatnich zawodach rangi mistrzowskiej było w tym względzie o wiele lepiej. 

 

Jutro kolejne walki. Nas będzie najbardziej interesować starcie Karoliny Koszewskiej, która tuż przed 7:00 powalczy z Busenaz Surmeneli o awans do ćwierćfinału. Trzeba uczciwie przyznać, ze o sukces będzie bardzo trudno. 

 

Wyniki trzeciego dnia turnieju bokserskiego: 

 

Sesja poranna: 

52 kg M: 

Rajab Mahommed (Botswana) - Yuberjen Martinez Rivas (Kolumbia) 0:5

Jianguan Hu (Chiny) - Sachił Ałachwierdowi (Gruzja) 5:0 

Ryomei Tanaka (Japonia) - Yoel Finol Rivas (Wenezuela) 5:0 

Szachobidin Zoirow (Uzbekistan) - Batuhan Ciftci (Turcja) 5:0 

Brendan Irvine (Irlandia) - Carlo Paalam (Filipiny) 1:4 

Rodrigo Marte de la Rosa (Dominikana) - Tetteh Sulemanu (Ghana) 2:3

 

75 kg M:

Seyedshahin Mousavi (Iran) - Yuito Moriwaki (Japonia) 2:3

Francisco Daniel Veron (Argentyna) - Adam Chartoi (Szwecja) 5:0 

Eldric Sella Rodriguez (drużyna uchodźców) - Euru Cedeno Martinez (Dominikana) RSC w 1. rundzie 

Aaron Prince (Trynidad i Tobago) - Andrej Csemez (Słowacja) 0:4

 

57 kg K:

Yu-Ting Lin (Tajwan) - Nesthy Petecio (Filipiny) 2:3

Stanimira Petrowa (Bułgaria) - Yeni Arias Castaneda (Kolumbia) 2:3 

Caroline Veyre (Kanada) - Nikolina Cacić (Chorwacja) 5:0 

Irma Testa (Włochy) - Michaela Walsh (Irlandia) 5:0 

 

Sesja wieczorna: 

52 kg M: 

Patrick Chinyemba (Zambia) - Alex Winwood (Australia) 4:1

Koryun Soghomonyan (Armenia) - Galal Yafai (Wielka Brytania) RSC w 3. rundzie

Cosmin-Petre Girleanu (Rumunia) - Daniel Asenow (Bułgaria) 0:5

Ramon Nicanor Quiroga (Argentyna) - Gabriel Escobar Mascunano (Hiszpania) 0:5

Saken Bibossinow (Kazachstan) - Yankiel Rivera Figueroa (Portoryko) 4:1 

 

75 kg M: 

Younes Nemouchi (Algieria) - Kavuma David Ssemuju (Uganda) 5:0 

Ashish Kumar (Indie) - Erbieke Tuoheta (Chiny) 0:5

Fanat Kachramonow (Uzbekistan) - Giorgi Charabadze (Gruzja) 5:0 

David Tshama Mwenekabwe (DR Kongo) - Dieudonne Seyi Ntsengue (Kamerun) 3:2 

Troy Isley (USA) - Witalij Bandarenka (Białoruś) 5:0 

 

57 kg K: 

Jucielen Romeu (Brazylia) - Karriss Artingstall (Wielka Brytania) 0:5 

Aeji Im (Korea Południowa) - Skye Nicolson (Australia) 1:4

Ramla Ali (Somalia) - Maria Nechita (Rumunia) 0:5 

Sena Irie (Japonia) - Khouloud Hlimi Ep Moulahi (Tunezia) 5:0