Tokio 2020 - Siatkówka: Rosjanie górą w hicie kolejki, Iran uciszony

  • Dodał: Seweryn Czernek
  • Data publikacji: 28.07.2021, 17:00

Środowe pojedynki w Ariake Arena przyniosły kolejne zwycięstwo Polaków, ale również bardzo ciekawe rezultaty w innych spotkaniach. Liderujący po dwóch kolejkach w polskiej grupie Iran został rozbity w trzech setach przez siatkarzy Kanady, a premierowe zwycięstwo zanotowali również Argentyńczycy. W hicie kolejki swoje medalowe aspiracje potwierdzili z kolei rosyjscy siatkarze, pewnie pokonując Brazylię 3:0.

 

Pierwsi na parkiecie pojawili się Irańczycy, którzy po dwóch zwycięstwach byli faworytami w starciu z kanadyjską ekipą. Drużyny z Kraju Klonowego Liścia z pewnością nie można było jednak skreślać, bowiem swój waleczny charakter potwierdziła ona w pierwszym meczu z Włochami, ocierając się o zwycięstwo. Zdecydowanie lepszy początek spotkania zanotowali właśnie Kanadyjczycy, szybko uciekając na 10:7. Persowie nie byli w stanie gonić rozpędzonych rywali, którzy ostatecznie zwyciężyli w tym secie do 16. Druga partia od samego początku była już zdecydowanie bardziej wyrównana, ale przewaga w dalszym ciągu utrzymywała się po stronie ekipy Kanady. Im bliżej końca tej odsłony, tym prowadzący zaczęli coraz bardziej odskakiwać rywalom, by ostatecznie wygrać 25:20. Podopieczni Alekny zanotowali  dobre wejście w trzeciego seta, utrzymując się na prowadzeniu do jego środkowej fazy. Później inicjatywę ponownie przejęli Kanadyjczycy, by ostatecznie zwyciężyć 25:22, a całe spotkanie 3:0. Jest to dla nich pierwsze zwycięstwo, a dla Irańczyków z kolei pierwsza porażka.

 

Kanada - Iran 3:0 (25:16, 25:20, 25:22)

 

Drugie zwycięstwo zanotowali Amerykanie, którzy w swoim trzecim pojedynku w Tokio mierzyli się z Tunezją. Faworyci pewnie rozpoczęli pojedynek, stopniowo odskakując rywalom i wysoko wygrywając otwierającą partię do 14. Choć równie mocny początek prowadzący zaliczyli w drugim secie, Tunezyjczycy prezentowali się znacznie lepiej i w środkowej fazie zdołali doprowadzić do remisu. Do siatkarzy z Afryki należała również końcówka, co niespodziewanie pozwoliło im wygrać seta 23:25 i wyrównać stan rywalizacji. Trzecia odsłona miała bliźniaczy przebieg jak pierwszy set. Amerykanie już na początku zbudowali sobie przewagę, która pozwoliła im pewnie zapisać na swoim koncie tą partię wynikiem 25:14. Niezwykle wyrównana była znowu czwarta odsłona, w której wynik przez dłuższy czas oscylował w okolicach remisu. Tym razem faworyci nie dali się zaskoczyć zmobilizowany rywalom, którzy w ostatnich akcjach byli blisko doprowadzenia do gry na przewagi i wygrali seta 25:23, tryumfując w całym pojedynku 3:1.

 

Stany Zjednoczone - Tunezja 3:1 (25:14, 23:25, 25:14, 25:23)

 

Kolejny pojedynek zapowiadał się niezwykle interesująco, a po dwóch stronach siatki spotkali się Francuzi i Argentyńczycy. Trójkolorowi mieli na swoim koncie trzysetowe zwycięstwo z Tunezją i jedną porażkę. Rywale pozostawali z kolei bez wygranej, której blisko byli w starciu z Brazylią, której finalnie ulegli w pięciu setach. Pierwsza partia była niezwykle wyrównana, ale od początku z przodu utrzymywali się Francuzi, wygrywając finalnie do 23. W drugiej partii inicjatywę przejęli już rywale, którzy stopniowo odskakiwali podopiecznym Laurenta Tillie, by zapisać ją na swoją korzyść wynikiem 25:17. Argentyńczycy swoją przewagę utrzymywali też w trzeciej odsłonie, która, mimo większego oporu ze strony rywali, padła ich łupem do 20. Perspektywa zwycięstwa za trzy punkty wyraźnie przyblokowała prowadzących, co skrzętnie wykorzystali rywale. Trójkolorowi pewnie wygrali czwartego seta do 15, doprowadzając do decydującej piątej partii. Piąta odsłona przyniosła bardzo wyrównaną grę z obu stron, w której lepsi okazali się siatkarze Argentyny. Wygrali oni 15:13, a cały mecz 3:2, notując pierwsze zwycięstwo na tych igrzyskach.

 

Argentyna - Francja 3:2 (23:25, 25:17, 25:20, 15:25, 15:23)

 

Następnym pojedynkiem w Ariake Arena było kolejne grupowe starcie Polaków. Mistrzowie świata pokonali w nim reprezentację Wenezueli 3:1 i objęli prowadzenie w grupie A, o czym więcej można przeczytać TUTAJ.

 

Polska - Wenezuela 3:1 (25:16, 25:13, 18:25, 25:15)

 

W kolejnym pojedynku reprezentanci gospodarzy, mający na koncie dwa zwycięstwa i będący liderem grupy A, rywalizowali z Włochami. Dotychczasowy bilans rywali wynosił z klei 1-1, a porażka 0:3 z Polakami z pewnością popsuła nastroje w drużynie. Europejczycy chęć przełamania się potwierdzili już w pierwszej partii, szybko przejmując inicjatywę i wygrywając do 20. Włosi zanotowali też świetne wejście w drugiego seta, odskakując stopniowo Japończykom i utrzymując kilka punktów przewagi do końca wygranej 25:17 odsłony. Najbardziej wyrównana była trzecia partia, w której większość czasu z przodu byli prowadzący. Ekipa gospodarzy znacznie lepiej zaprezentowała się jednak w końcowych fragmentach, co pozwoliło jej zapisać seta na swoim koncie wynikiem 23:25. W czwartej odsłonie Włosi ponownie szybko odskoczyli rywalom i utrzymując swoją przewagę wygrali ją do 21, tryumfując w całym pojedynku 3:1.

 

Włochy - Japonia 3:1 (25:20, 25:17, 23:25, 25:21)

 

Ostatnie środowe starcie, w którym ekipa Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego mierzyła się z Brazylią, niewątpliwie było hitem trzeciej kolejki. Obie ekipy miały na koncie dwa zwycięstwa i w bezpośrednim meczu rywalizowały o pozycję lidera w grupie B. Pierwsza partia tego spotkania była bardzo wyrównana, a każdorazowa przewaga któregoś z zespołów szybko była niwelowana. Punktową serią w końcowych fragmentach popisali się jednak rosyjscy siatkarze, wygrywając 25:22. Druga odsłona od początku toczyła się pod dyktando zawodników Sbornej, która punktowała rywali w każdym elemencie, zamykając seta wynikiem 25:20. Canarinhos nie potrafili przeciwstawić się rozpędzonym i świetnie dysponowanym rywalom także w trzeciej odsłonie. Choć do środkowej fazy rywalizacja była wyrównana, druga jej połowa należała już do Rosjan, którzy partię zakończyli zwycięstwem 25:20. To trzeci tryumf rosyjskich siatkarzy w grupie B, co umocniło ich na pozycji lidera i potwierdziło rewelacyjną formę przygotowaną przez zespół na igrzyska.

 

Rosyjski Komitet Olimpijski - Brazylia 3:0 (25:22, 25:20, 25:20)

Seweryn Czernek

O igrzyskach piszę od niedawna, ale z igrzyskami jestem już od wielu lat. Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Fanatyk wielu dyscyplin, a w Poinformowanych zajmuję się siatkówką, biathlonem, biegami narciarskimi, tenisem oraz podnoszeniem ciężarów.