Tokio 2020 - Siatkówka plażowa: rewelacyjne Chinki kończą grupę z kompletem zwycięstw

  • Dodał: Łukasz Nocuń
  • Data publikacji: 29.07.2021, 16:25

Faza grupowa zmagań na piasku zbliża się ku końcowi. Dzisiaj doszło do kilku rozstrzygnięć - zwycięstwo w grupie C odniosły rewelacyjne Chinki Wang/Xia, które w ostatnim meczu tej fazy pokonały argentyński duet Gallay/Pereyra 2:0. 

 

Czwartek z siatkówką plażową otworzyły zmagania w grupie D. Kelly Claes i Sarah Sponcil zmierzyły się z egzotycznym duetem z Kenii Makokha/Khadambi. Zgodnie z przewidywaniami mecz ten został zdominowany przez amerykańską parę, która od pierwszych akcji dyktowała warunki gry. W pierwszej odsłonie faworytki oddały osiem punktów, a w drugiej zaledwie sześć. Druga wygrana Amerykanek w olimpijskim turnieju stała się faktem.

 

Problemów ze zwycięstwami nie miały rewelacyjne Chinki. Wang i Xia przez fazę grupową przebrnęły bez porażki. Po zaskakujących wygranych z Kanadyjkami Bansley/Wilkerson (2:1) oraz najwyżej rozstawioną parą Agatha/Duda (2:0), przyszło zwycięstwo z Argentynkami Gallay/Pereyra. Pojedynek ten był jednostronny, a Azjatki wygrały 21:14, 21:13.

 

W drugim spotkaniu grupy C Brazylijki Agatha/Duda zrehabilitowały się za porażkę sprzed dwóch dni z Chinkami. Tym razem wyszły na mecz w pełni zmotywowane i pewnie pokonały duet Bansley/Wilkerson 21:18, 21:18.

 

Kolejne zwycięstwo do swojego konta dopisały liderki grupy A i jednocześnie jedne z kandydatek do medali - Sarah Pavan i Melissa Humana-Paredes. Kanadyjki stoczyły momentami wyrównany bój ze szwajcarską parą Heidrich/Verge-Depre, ale zdołały pokonać je bez straty seta.

 

W turnieju mężczyzn nieoczekiwane problemy mieli Amerykanie - Lucena/Dalhausser. Grający w kratkę w tym sezonie zawodnicy przez dwa sety toczyli zacięty bój z outsiderami grupy D - argentyńskim duetem Azaad/Capogrosso. Do zwycięstwa potrzebowali tie-breaka, w którym to pokazali moc, oddając rywalom tylko sześć punktów.

 

Sporo emocji dostarczył mecz Czechów Perusica i Schweinera z groźnymi Meksykanami Gaxiola Leyva/Rubio Camargo. Perusic został dziś dopuszczony do gry po zakończeniu kwarantanny spowodowanej wykryciem u niego koronawirusa. Brak treningu w ostatnich dniach stawiał w roli faworytów Leyvę i Camargo. Pierwszy set potwierdzał przedmeczowe przypuszczenia o formie Czechów. Meksykanie po 20 minutach wygrali premierową partię 21:17. Druga partia przebiegła pod dyktando naszych południowych sąsiadów. W tie-breaku górą ponownie byli Czesi, którzy dzięki temu triumfowi zachowali szanse na awans do fazy pucharowej turnieju.

 

W ostatni meczu dnia doszło do ciekawie zapowiadającego się meczu Brazylijczyków - Alisona i Alvaro Filho z Holendrami Brouwerem i Meeuwsenem. Siatkarze z Europy lepiej zaczęli pierwszego seta, prowadzili trzema punktami (5:8), ale szybko stracili przewagę. Na przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodzili Brazylijczycy, którzy znajdowali się na fali. Po przerwie kontynuowali świetną grę i wygrali ostatecznie tę odsłonę 21:14. Drugi set miał zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg. Alison i Alvaro Filho byli cały czas z przodu, ale w końcowym fragmencie seta zostali dogonieni. Od stanu 18:18 trwała walka punkt za punkt. Holendrzy mieli nawet piłkę setową przy stanie 22:21. Swojej szansy nie wykorzystali, a następnie stracili trzy punkty pod rząd. Wygrana Brazylijczyków pozwoliła im na zwycięstwo w grupie D.

 

Wyniki:

 

Kobiety:

Claes/Sponcil (USA) - Makokha/Khadambi (KEN) 2:0 (21:8, 21:6)

Pavan/Humana-Paredes (CAN) - Heidrich/Verge-Depre (SUI) 2:0 (21:13, 24:22)

Sude/Burger (GER) - Stam/Schoon (NED) 0:2 (22:24, 16:21)

Wang/Xia (CHN) - Gallay/Pereyra (ARG) 2:0 (21:14, 21:13)

Agatha/Duda (BRA) - Bansley/Wilkerson (CAN) 2:0 (21:18, 21:18)

 

Mężczyźni:

Lucena/Dalhausser (USA) - Azaad/Capogrosso (ARG) 2:1 (21:19, 18:21, 15:6)

Perusic/Schweiner (CZE) - Gaxiola Leyva/Rubio Camargo (MEX) 2:1 (17:21, 21:16, 16:14)

Krasilnikow/Stojanowski (ROC) - Plavins/Tocs (LAT) 1:2 (21:13, 19:21, 11:15)

Alison/Alvaro Filho (BRA) - Brouwer/Meeuwsen (NED) 2:0 (21:14, 24:22)