Tokio 2020 - Siatkówka: ważne zwycięstwo Biało-Czerwonych z Japonią!
Mariusz Palczynski / MPAimages.com

Tokio 2020 - Siatkówka: ważne zwycięstwo Biało-Czerwonych z Japonią!

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 30.07.2021, 09:05

Reprezentacja Polski pokonała drużynę z Japonii 3:0 po bardzo zaciętym pojedynku. Zwycięstwo za trzy punkty umocniło Biało-Czerwonych na pozycji liderów grupy i tym samym są oni w bardzo dobrym położeniu przed ostatnim meczem z zespołem Kanady.

 

Biało-Czerwoni po trzech spotkaniach mieli na swoim koncie dwa zwycięstwa i jedną porażkę, a dzięki temu do meczu z Japonią przystępowali w roli lidera. Starcie z gospodarzami miało być jednak decydującą walką o pierwszą pozycję w grupie, gdyż to właśnie Japończycy plasowali się na drugiej pozycji z jednym „oczkiem” straty do Polaków.


Początek premierowej odsłony wyglądał wyrównanie, jednak to Polacy jako pierwsi objęli dwupunktowe prowadzenie po ataku Kuby Kochanowskiego - 8:6. Polscy siatkarze dobrze spisywali się zarówno w ofensywie, jak i na zagrywce, dzięki czemu utrzymywali kilka „oczek” przewagi. Drużyna Japonii jednak bardzo dobrze pracowała na przyjęciu i po ataku Yuji Nishidy tablica wyników pokazała remis - 14:14. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, ale w decydującej akcji swój atak zepsuł Ran Takahashi i tym samym to podopieczni Vitala Heynena ponownie zbudowali dwupunktową przewagę - 21:19. Biało-Czerwoni prowadzenie dowieźli do końca, a dwudziesty-piąty punkt dla naszej drużyny zdobył bardzo skuteczny w tym secie Wilfredo Leon.

 

Na początku drugiej odsłony oba zespoły utrzymywały bardzo wyrównany poziom. Jednak gdy Polacy zaczęli blokować serię ataków rywali, wynik wynosił 9:5 dla naszej drużyny. Biało-Czerwoni napędzani swoimi udanymi akcjami jeszcze powiększyli swoją przewagę, która po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego wynosiła już sześć „oczek”. Polacy jednak nie ustrzegli się kilku błędów, a Japończycy skrupulatnie wykorzystywali każdą okazję do nadrabiania punktów i zbliżyli się do naszej ekipy po udanym ataku Ishikawy - 16:18. Taki obrót spraw nie zatrzymał jednak naszych siatkarzy, którzy po punktowej zagrywce Wilfredo Leona wrócili do czteropunktowego prowadzenia. Końcówka zdecydowanie należała do Biało-Czerwonych, a całą partię zakończył Leon efektownym pipe’em - 21:25.

 

W trzecią partię lepiej weszli reprezentanci Polski, gdzie świetnie na środku spisywał się Mateusz Bieniek - 3:6. Japończycy jednak dobrze przyjmowali zagrania Polaków, którzy stracili skuteczność w ataku i tablica wyników pokazała remis. Od tego momentu oba zespoły szły ramię w ramię, ale to Japończycy obrócili wynik na swoją korzyść i po ataku Nishidy prowadzili 14:12. Biało-Czerwoni w tym secie bardzo słabo spisywali się na linii zagrywki, co znacznie ułatwiało rywalom grę. Japoński zespół przyjmował niemal każdy nasz serwis, ale to nie przeszkodziło Wifredo Leonowi do zdobycia bardzo ważnego punktu z zagrywki na remis dla naszej drużyny - 20:20. Końcówka partii była bardzo zacięta, ale to polska drużyna zachowała więcej zimnej krwi, a Mateusz Bieniek zakończył całe spotkanie szczelnym blokiem.


Japonia - Polska 0:3 (22:25, 21:25, 24:26)