PKO Ekstraklasa: Zagłębie z kompletem punktów po bajecznych strzałach z dystansu
Merek Polak/Wikimedia Commons

PKO Ekstraklasa: Zagłębie z kompletem punktów po bajecznych strzałach z dystansu

  • Dodał: Dawid Wolny
  • Data publikacji: 30.07.2021, 19:51

Trzy rewelacyjne strzały z dystansu zagwarantowały piłkarzom z Lubina komplet punktów. Zespół Dariusza Żurawia kontrolował wydarzenia boiskowe i nie pozwalał na wiele Górnikowi. Beniaminek z Łęcznej był dobrze zorganizowany w defensywie, co jednak nie wystarczyło, by zatrzymać niesamowite uderzenia gospodarzy.

 

Zagłębie Lubin po fatalnej inauguracji sezonu przystąpiło do próby szybkiej rehabilitacji. Okazja wręcz idealna, bowiem na obiekt w Lubinie przyjechał spisywany na straty beniaminek – Górnik Łęczna. Dariusz Żuraw zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej jedenastce względem porażki z 3:0 z Wisłą Kraków. W miejsce Łukasza Łakomego pojawił się Łukasz Poręba, a na skrzydle, Adama Ratajczyka zastąpił Aleksandar Zivec. Kamil Kiereś zdecydował się na tych samych zawodników, których wypuścił do boju w zremisowanym spotkaniu z Cracovią, co jednak tym razem nie przyniosło Górnikowi choćby oczka. Zagłębie pokazało się znacznie lepiej w całym spotkaniu, kontrolowali grę i po dwóch wspaniałych uderzeniach z dystansu ekipa z Lubina pokonała zespół przyjezdny.

 

Od pierwszego gwizdka arbitra boiskowe poczynania gospodarzy były zdecydowanie bardziej zorganizowane i efektywniejsze. Zagłębie grało dokładnie od tyłu, dominowało środek pola i potrafiło się szybko organizować po utracie piłki. W ekipie gospodarzy widoczna była duża wymienność pozycji. Do ofensywy wielokrotnie podłączał się Yevgeni Bashkirov. Filip Starzyński często zmieniał flanki i był cały czas pod grą, co pozwalało podopiecznym Żurawia doskonale rozrzucać piłkę. Zespół przyjezdny nie dawał za wygraną. Drużyna Kieresia dobrze przesuwała, próbowała zamykać przestrzenie i byłą ustawiona dość nisko. Dla swojego zespołu świetnie pracował Bartosz Śpiączka, który z ogromną determinacją pracował w każdej formacji. Przewaga lubinian została spuentowana w 21. minucie. Piłkę przed jedenastką rywali otrzymał Patryk Szysz i huknął lewy dolny róg bramki dając prowadzenie gospodarzom. Jedynym aspektem, w którym piłkarze z Łęcznej zagrażali, były stałe fragmenty gry, i to właśnie w ten sposób goście doprowadzili do wyrównania w Lubinie. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego piłkę strącił Michał Mak, a ta trafiła na głowę Przemysława Banaszaka, który skierował ją do siatki. Pod koniec pierwszej połowy spotkania gra się nieco wyrównała, jednak wciąż to gospodarze byli stroną przeważającą. Pierwsze 45 minut zakończyło się bramkowym remisem.

 

Początek drugiej odsłony był dość wyrównany, obie ekipy grały dość ostrożnie i nie zagrażały bramce rywali. Starania defensywne graczy z Łęcznej legły w gruzach w 55. minucie. Gospodarze ruszyli z kontrą po stracie piłki przez Janusza Gola, piłka trafiła na skrzydło do dobrze dysponowanego Ziveca, który zszedł z piłką do prawej nogi i bajecznym uderzeniem po długim słupku pokonał Macieja Gostomskiego. W tej akcji, jak i w całym spotkaniu, w ekipie z Lubina świetnie funkcjonowała lewa strona boiska, gdzie Zivec oraz Mateusz Bartolewski świetnie współpracowali ze schodzącym Szyszem. W 85. minucie tablica wyników pokazywała już rezultat 3:1 po, rzecz jasna, strzale z dystansu. Szysz otrzymał futbolówkę od Łukasza Poręby, podprowadził ją przed szesnastkę i rewelacyjnym uderzeniem ustrzelił dublet. Pod koniec gospodarze nieco obniżyli swoje ustawienie, spokojnie odpierając ataki niegroźne ataki Górnika. W taki sposób Zagłębiu Lubin bez nerwów dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka i odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie PKO Ekstraklasy.

 

Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna 3:1(1:1)

Bramki: 21' Szysz, 55' Zivec, 85' Szysz – 33' Banaszak

Zagłębie: Hładun – Chodyna, Soler, Simic, Bartoszewski – Bashkirov, Poręba – Starzyński, Daniel (55' Zivec), Zivec (75' Podliński) - Szysz

Górnik: Gostomski – Szcześniak, Midzierski, Baranowski, Leandro – Krykun (71' Jagiełło), Kalinkowski, Gol, Mak – Banaszak (76' Wojciechowski), Śpiączka

Żółte kartki: Krykun, Gol

Sędzia: Sebastian Krasny