LoL - LEC: koniec fazy regularnej, poznaliśmy pary fazy play-off!
Michal Konkol

LoL - LEC: koniec fazy regularnej, poznaliśmy pary fazy play-off!

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 01.08.2021, 21:43

To już ostatni dzień zmagań fazy regularnej LEC! W pierwszym meczu Rogue z łatwością uporało się z SK Gaming, asekurując tym samym pierwsze miejsce w tabeli. W drugim spotkaniu Team Vitality zakończyło nadzieje Astralis na fazę pucharową, zostając tym samym w grze. Trzecie spotkanie było ostatnim meczem Schalke 04 w LEC, niestety dla fanów tej organizacji przegranym z Fnatic. Przedostatnie spotkanie było bez historii, a przysłowiową pietruszkę wygrało MAD Lions. W ostatnim meczu G2 Esports pokonało Excel, kończąc nadzieje tej organizacji na fazę play-off, w której Rogue zmierzy się z Misfits Gaming, MAD Lions z G2 Esports, zaś Fnatic podejmie Team Vitality.

 

Rogue vs SK Gaming - 1:0 (MVP: Hans Sama)

Rogue SK Gaming
Odoamne Camille 3/0/7 0/4/0 Jax Jenax
Inspired Viego 5/0/5 0/3/1 Olaf Treatz
Larssen Twisted Fate 4/1/8 1/1/0 Orianna Blue
Hans Sama Xayah 5/0/4 0/4/1 Tristana Jezu
Trymbi Rakan 1/1/13 1/6/0 Leona Lillip

 

Pierwsza krew podczas pierwszego spotkania ostatniego dnia padła dość szybko, gdyż w 3. minucie. Po ofensywnym wejściu na dolnej alei przez duet SK Gaming na tejże linii pojawił się Inspired oraz Larssen, którzy dopadli przeciwnego strzelca. Chwilę później Jezu powitał śmierć po raz kolejny, niczym starego przyjaciela, gdy duet Rogue dopadł go na dolnej alei. SK Gaming było już w rozsypce dokładnie w 8. minucie, gdy RGE znalazło trzy następne zabójstwa, a przewaga w złocie poważnie wzrosła do 4. tysięcy sztuk złota. Na pewno nie można było odebrać woli walki SK, choć to był jedyny pozytyw, jaki można było wysnuć z gry tej drużyny. 

Po 20. minutach rozgrywki przewaga Rogue wzrosła do 10. tysięcy sztuk złota i było pewnym, że to drużyna z dwoma Polakami w składzie sięgnie po zwycięstwo. W 25. minucie RGE zgarnęło Barona, trzy minuty później zakończyło tę grę i tym samym Rogue zagwarantowało sobie pierwsze miejsce w fazie regularnej trzeci raz z rzędu. 

Team Vitality vs Astralis - 1:0 (MVP: Crownshot)

Team Vitality Astralis
Szygenda Renekton 1/3/5 3/1/1 Dr. Mundo WhiteKnight
Selfmade Viego 5/1/10 1/7/5 Fiddlesticks Zanzarah
LIDER Akali 7/1/8 1/3/3 Lucian MagiFelix
Crownshot Jinx 9/1/4 1/6/6 Varus Jeskla
Labrov Alistar 1/1/18 1/6/4 Nautilus promisq

 

Bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn, gdyż na szali były szanse na fazę pucharową. Po spokojnym początku Zanzarah dał się wyłapać na rzece, przez co oddał pierwszą krew. To rozpędziło francuską organizację. Podwójne zabójstwo dla Crownshota, dwa zabójstwa dla LIDERA - to był dobry znak dla Team Vitality. W 10. minucie VIT wręcz przejechało się po rywalach na dolnej alei, a przewaga w złocie wzrosła do pięciu tysięcy sztuk złota. W 15. minucie w szeregi ekipy Selfmade'a wkradły się drobne błędy. Przez źle rozegrane zanurkowanie przy życiu została tylko Jinx, a Astralis mogło się zadowolić sporą dawką złota. Po tej akcji na górnej alei mecz się uspokoił - AST cierpliwie czekało, zaś Team Vitality konsekwentnie zbierało Smoki i czekało na Duszę Piekielną.

Francuskiej organizacji zabrakło cierpliwości - zainicjowała walkę na środkowej alei, Crownshot niepilnowany strzelał ile się da, czego efektem był Triple Kill, a następnie Baron. Chwilę później obie ekipy starły się o Smoka Piekielnego, którego o dziwo zgarnął WhiteKnight, ale to było tylko drobne zwycięstwo, gdyż Team Vitality przejechało się po rywalach. W 30. minucie było już po wszystkim - Astralis żegna się z szansami na fazę pucharową, zaś Team Vitality musi liczyć na zwycięstwo G2 Esports nad Excel.

Schalke 04 vs Fnatic - 0:1 (MVP: Bwipo)

Schalke 04 Fnatic
Broken Blade Jayce 4/1/3 1/5/5 Mordekaiser Adam
Kirei Dr. Mundo 2/3/1 4/0/9 Gragas Bwipo
NUCLEARINT Syndra 1/5/2 7/0/5 Lucian Nisqy
Neon Xayah 0/4/1 4/0/6 Tristana Upset
LIMIT Alistar 1/4/5 1/3/7 Braum Hyllisang

 

Ostatni mecz Schalke 04 w LEC rozpoczął się od dziwnej walki na czerwonym wzmocnieniu Kireia, w której koniec końców nikt nie zginął. Także ten dżungler był zamieszany w pierwszą krew - w 4. minucie dopadł recallującego się Adama. Dwie minuty później S04 zainicjowało walkę na dolnej alei, ale pojawił się tam Bwipo, co poskutkowało śmiercią Kireia. Zaraz po tym dolna aleja ponownie stała się polem bitwy, gdzie Neon był bliski zabicia przeciwnego wspierającego, ale asysta ze strony przeciwnego dżunglera oraz midlanera sprawiła, że Nisqy zainkasował potrójne zabójstwo. W 13. minucie FNC znalazło trzy zabójstwa na środkowej alei, a główni carry coraz bardziej rośli w siłę. W nieciekawym położeniu był Adam, który "kolekcjonował" śmierci. Rozpędzone Fnatic zgarnęło Barona w 20. minucie. Mapa dobiegła końca w 35. minucie, gdy FNC wręcz zdemolowało rywali w ich bazie. Żegnajcie, Schalke 04!

Misfits Gaming vs MAD Lions - 0:1 (MVP: Carzzy)

Misfits Gaming MAD Lions
HiRit Jayce 5/7/5 10/1/9 Wukong Armut
Razork Viego 5/8/6 4/4/20 Zac Elyoya
Vetheo Sylas 5/6/6 5/4/5 LeBlanc Humanoid
Kobbe Ziggs 2/7/6 14/2/6 Draven Carzzy
Vander Nautilus 0/8/11 2/6/17 Leona Kaiser

 

Mecz o tzw. pietruszkę. Pierwsza krew padła na dolnej alei w 4. minucie, gdy duet MAD Lions zagrał agresywnie, a zabójstwo wpadło na konto Dravena. Chwilę później na górnej alei Misfits zdobyło dwa zabójstwa, ale przy tym upadł HiRit. Im dalej w las, tym bardziej aktualni mistrzowie Europy odjeżdżali rywalom. Jak można się było domyśleć gra stała na niskim poziomie i padało bardzo dużo zabójstw. Cenne eliminacje oraz zdobycie pierwszą wieży sprawiło, że Misfits Gaming wróciło do gry. Jak to bywa w takich grach chwilę później Lwy odzyskały inicjatywę i ponownie oddaliły się od rywali. Tym razem na dobre. Króliczki były miażdżone w każdej walce. Po długim okresie walk nexus Misfits upadł w 33. minucie. 

G2 Esports vs Excel - 1:0 (MVP: Caps)

G2 Esports Excel
Wunder Dr. Mundo 2/0/5 0/2/1 Lillia Kryze
Jankos Lee Sin 3/1/5 1/5/2 Volibear Markoon
Caps Lissandra 6/2/7 2/3/1 LeBlanc Nukeduck
Rekkles Tristana 3/0/4 2/4/2 Draven Patrik
Mikyx Thresh 0/2/11 0/2/4 Braum Advienne

 

Najważniejsze spotkanie tego dnia - w przypadku wygranej Excel to brytyjska organizacja po raz pierwszy w historii awansowałaby do fazy play-off. W przypadku porażki to Team Vitality zajęłoby ostatnie miejsce w fazie pucharowej. Samo spotkanie rozpoczęło się od błędu Capsa, który był bliski solowego zabójstwa, ale zagalopował się i to Nukeduck ściął jego głowę. Chwilę później środkowy XL pojawił się na dolnej alei i pomógł swojemu duetowi wyeliminować przeciwnego wspierającego. Sytuacja lekko się uspokoiła, ale to Nukeduck i spółka mieli przewagę w złocie. Ważnym momentem na mapie była inkasacja stacków z umiejętności pasywnej Dravena, gdyż ten dostał dodatkowe 919 sztuk złota do zabójstwa. 

Obie ekipy starły się o Smoka Powietrznego, którego zgarnęło G2 Esports, ale to Excel ruszyło w pogoń za rywalami. Ta okazała się za długa i hiszpańska organizacja odwróciła sytuację o 180 stopni, wyrównując tym samym sytuacje w złocie. Jankos i spółka zgarniali już wszystko co się da - walki drużynowe, następnego smoka, a przewaga w złocie rosła coraz bardziej. W 31. minucie ostatnia mapa fazy regularnej dobiegła końca, tak samo jak nadzieje XL na fazę pucharową. 

 

 

Pary Fazy play-off:

Rogue vs Misfits Gaming

G2 Esports vs MAD Lions

 

Drabinka przegranych:

Fnatic vs Team Vitality

 

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.